7/21/2019

Sentymentalnie, Pollena Eva

Macie jakieś marki, które darzycie specjalnymi względami z uwagi na sentyment? 
Ja mam, zwłaszcza te, które kojarzą mi się z dzieciństwem czy wczesną dorosłością. No wiesz, wprowadzanie w świat kosmetyczny nastolatka metodą prób i błędów nie obywa się bez dramy. No i zostaje gdzieś na zawsze z tyłu głowy - jak pierwszy "dorosły" puder albo tusz podbierany Mamie. 
Pollena Eva to polska marka, która zakorzeniła się mocno w moich wspomnieniach. Prawda jest taka, że porzuciłam ją na drodze poszukiwania kosmetycznego świętego graala i zapomniałam o szamponie pokrzywowym albo kremach do rąk, które gubiłam razem z Mamą. Okazuje, się, że porządna tradycja, wieloletnie zaufanie klientek oraz unowocześnione techniki produkcyjne i design sprawiło, że firma wciąż działa. Zaczęłam rozglądać się wokoło i tak! jest dostępna nawet w kioskach ruchu, przez co całkiem odżył mój sentyment. Bo kiedyś tak było. Po prostu było dla każdego. Zgubiłaś krem do rąk - kupowałaś przy okazji biletu mpk. Bez stresu, że skład, że miejsce, że ..tysiąc wymówek, po to by zakupić prawilny krem w prawilnym sklepie za 100 zł, po czym żałować, że dałaś się nabrać w bambuko, bo ten za 5 zł, robi dokładnie to samo.
Do brzegu.

Pollena Eva to dzisiaj kilka marek własnych.
Ja podjęłam się przetestowania trzech kosmetyków z serii Eva Simple...

Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu okazał się całkiem niezłym zawodnikiem. Bałam się, że będzie szczypał w oczy ale na szczęście nic takiego nie miało miejsca. Dla mojego nieskomplikowanego makijażu okazał się wystarczający. Nie wiem jakby się sprawdził w przypadku cięższych formuł.


Krem pod oczy i na powieki niestety ma jak na moje wymagania zbyt lekką formułę. Ja potrzebuję prawdziwych tłuściochów. Ubolewam, bo bardzo ładnie pachnie i szybko się wchłania. Używałam na dzień ale nie odnotowałam spektakularnego działania. Możliwe, że lepiej wypadnie w przypadku młodszej skóry.. Ach ta starość...


Krem ochronny 50  ma wodoodporną formułę. Z pewnością zabiorę go na wyjazd w tropiki, bo chroni bezapelacyjnie. Uratował mój nos przed spaleniem podczas czerwcowego festynu. Jest dość ciężki, co mi akurat nie przeszkadza ale nie wiem jak będzie z właściwościami komedogennymi.


Kosmetyki Pollena Eva znajdziecie tutaj: klik





Jaką firmę darzycie sentymentem? Jakie kosmetyki Polleny Evy zapadły Wam w pamięć?

7 komentarzy:

  1. slogan OJCIEC PRAĆ zna chyba każdy , kto urodził się przed rokiem 90-tym :) nie znam nowości tej marki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, pamiętam tą reklamę! Nie wiem tylko czy to TA Pollena była :)

      Usuń
  2. Tą markę pamiętam od wieków, chociaż nie zawsze było mi po drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawy produkt, ale nigdy o nim nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam o takich produktach. Zapowiadają się ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi chyba najbardziej w pamięć zapadł szampon pokrzywowy :) Twoje kosmetyki pierwszy raz widzę na oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Płyn micelarny chętnie wypróbuję. Ciekawe produkty :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger