4/29/2018

Kawa na śniadanie

Wake me up before you go go,
Don't leave me hanging on like a yo-yo!


Kawa, kawusia, kaweńka, Kawusiunia....dożylnie, natychmiast, zaraz! To moja poranna mantra.
Tak, to moje uzależnienie. Tak, kocham go. 

Od kiedy w moje ręce - a raczej pod moje oczy wpadła kawa w formie gotowego kosmetyku POD OCZY.. jestem wprost wniebowzięta!


Z radością serwuję sobie ją kiedy mam na to ochotę. Ok.. powiedzmy sobie szczerze, że w bardziej niespieszne poranki, bo Kawa by Mohani potrzebuje sporo czasu żeby się wchłonąć i zacząć czynić swoją powinność. 

A jak najlepiej celebrować poranne chwile - prosta odpowiedź - kawą i czymś słodkim - np. racuszkami z serem i truskawkowym musem. Mniam! mniam!
Masło liftingujące Mohani - polecane jest dla skóry tracącej jędrność. Moją największą bolączką jest skóra pod oczami, która faktycznie czasem trzęsie się jak jo- jo :) Masło ma niezwykle bogatą (żeby nie powiedzieć tłustą) konsystencję, która mi BARDZO odpowiada. Potrzebuje dłuższej chwili, żeby się wchłonąć. Jest bardzo ale to bardzo wydajne. Wystarczy dosłownie ociupinka.  Stosuję krem już od dobrych kilku tygodni i odczuwam widoczną poprawę w spłyceniu zmarszczek wokół oczu. Skóra jest porządnie odżywiona, przez co lepiej wygląda. 
Bardzo podoba mi się ta pobudka!


Wpis powstał w ramach akcji "Wspaniały rok" organizowanej przez Twoje Źródło Urody 

Zapraszam do pozostałych uczestników akcji:





Znacie? Lubicie kawę?
Jaka jest Wasza ulubiona poranna czynność?


21 komentarzy:

  1. Kusisz :D Kawą i placuszkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kawa? czy lubię? KOCHAM!
    Fajne to masło pod oczy:)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam kawę w dosłownie każdej jej postaci :) a w kosmetykach pod oczy sprawdza się zazwyczaj doskonale :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm... brzmi dobrze, nabrałam ochoty żeby wypróbować <3 Co prawda właśnie kupiłam nowy krem pod oczy, ale wpisuję na listę by pamiętać o nim następnym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kawę bardzo lubię :)
    A krem brzmi finezyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kusisz mnie tą kawą i placuszkami :) Muszę gdzieś dorwać :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam tą markę na Ecocudach ale nigdy do nich nie dotarłam ;). Akurat niedługo będę się rozglądać za kremem pod oczy na noc :D.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kawa by Mohani brzmi fantastycznie, muszę poznać ten kosmetyk, jestem wprost uzależniona od kawy. mój dzienny limit dochodzi do litra tego czarnego napoju.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zainteresowałaś mnie tym produktem i tą marką!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mnie zaciekawilas tym kremem a kawe jak mysle wiekszosc uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten krem sam w sobie wygląda smakowicie! Piękne opakowanie. I placuszki też kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie przepadam zarówno za kawą jak i kawowymi kosmetykami :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja akurat pić kawy nie lubię, ale kawa w takiej postaci jest dla mnie ogromnie kusząca :D Konsystencja zdaje się być naprawdę zacna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. umiesz kusić :P. Lubię takie bogate, fajnie działające produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam kawę i nawet ostatnio myślałam nad podobnym masłem pod oczy z innej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem chyba jedyną osobą na świecie, która nie znosi kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czuję się skuszona, zarówno kawą jak i racuszkami :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Kawa to moje uzależnienie. Mój nałóg. Moja mała przyjemność, której sobie nie odmawiam. Uwielbiam siw nia delektować, pic w pospiechu i odgrzewac kilka razy dziennie ( Mamy wiedzą o co chodzi:)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. kocham kawę rano, popołudniu.. każdą porą, uwielbiam peeling kawowy, ale to cudo pod oczy to dla mnie nowość :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger