3/10/2018

Naturalny marzec - nowa zabawa i maseczka ta jedna, jedyna :)

Cześć. Czujecie JĄ? jest już blisko! Ta, której imię zaczyna się na W ;) 
Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze na przednówku wiosennym czuję potrzebę bardziej naturalnego dbania o siebie. Nie oznacza to, że nagle staję się ortodoksem nie, nie. Po prostu chętniej sięgam po naturalne receptury.
Wymyśliłam więc taką zabawę :) 



W marcu możecie spodziewać się zatem 5 wpisów z ramach zabawy:
1. Maseczka ta jedna, jedyna - na pewno macie swoją ulubienicę
2. Balsam do ciała zimą umęczonego :)
3. Wiosenny peeling
4. Olej to - czyli ulubiony o tej porze roku olej
5. Dowolne naturalne szaleństwo - czyli niespodzianka, co nam naturalnie w duszy gra.


Zabawa trwa do końca marca. Jeśli masz ochotę dołączyć, to będzie mi bardziej niż miło :)

Ulubioną moją naturalną maseczką jest ta od Rapan Beauty



Moją ulubienicą jest maseczka dla skóry suchej, mieszanej i wrażliwej.


Maseczka zawiera:
- Niebieską glinkę syberyjską, która koi, odświeża i regeneruję skórę. Dodatkowo delikatnie peelinguje skórę.
- Smocza krew - czyli ekstrakt z żywicy drzewa Croton Lechleri. Generalnie chodzi tu o właściwości odnawiające i odmładzające skórę.
- Olej z chińskiej cytryny Yuzu - zapewnia odbudowę barierową zniszczonej.
- Olej ze słodkich migdałów - działa jak naturalny emolient, wygładzając oraz nawilżając skórę. Łatwo się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu. Pełni funkcję ujędrniającą i pielęgnującą. 




Skład INCI: Blue Clay, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Croton Lechleri Resin Powder, Citrus Junos Fruit Extract, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate .


Maseczkę bardzo łatwo się nakłada, a jeszcze łatwiej zmywa. Dodatkowo możemy liczyć na delikatny peeling (dzięki zawartości glinki) więc można powiedzieć, że to zabieg 2 w 1 :) 


Dzięki maseczce skóra jest przede wszystkim fantastycznie nawilżona i oczyszczona. Zauważyłam, że widocznie zmniejszają mi się pory. Nie odnotowałam żadnego podrażnienia - nawet na policzkach, które potrafią nerwowo zareagować na glinki. Tym razem, nic takiego nie miało miejsca.
Zwykle trzymam maseczkę zalecane 15 minut. Kiedy zdarza mi się ją dłużej przytrzymać zastyga ale nie odczuwam ściągania. Jak na dużą zawartość glinki, maseczka jest dość elastyczna. Bardzo podoba mi się też proces zmywania maseczki, bo drobinki glinki przyjemnie masują, peelingujac tym samym skórę.
W efekcie skóra wygląda na wypoczętą, koloryt jest wyrównany, dobrze oczyszczoną. Lepiej przyjmuje inne kosmetyki pielęgnacyjne. 
Bardzo polecam. 1 słoiczek wystarcza na ok. 10 zabiegów pielęgnacyjnych. Do kupienia tutaj - klik


Znacie ? Lubicie? Jaka jest Wasza ulubiona maseczka?

19 komentarzy:

  1. nie znam, ale brzmi bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Maska całkiem ciekawa, zabawa też. Chętnie wezmę udział, jak tylko zbiorę siły. Mi już dawno odbiło z tą naturalną pielęgnacją i cieszę się, bo nie ma już tych problemów ze skórą ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam latwy dostep do kosmetykow tej marki i musze sie w koncu wybrac po jakas maseczke! a moja ulubiona to bania agafii dziegciowa!

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam! Moja ulubiona❤
    Na zdjęciu wyglądasz jak łasiczka😂

    OdpowiedzUsuń
  5. Też ją bardzo lubię :)))))
    Mi akurat wiosna nie potrzebna, żeby poczuć pociąg do naturalnej pielęgnacji :DDD ale pomysł na zabawę bardzo fajny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam:) W tym miesiącu moją ulubioną maseczką chyba była Origins Drink up 😍

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo zaciekawił mnie ten produkt. Jeśli daje dobre efekty, to chętnie się zaopatrzę w tą maseczkę. Skład również ma świetny:)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze jej nie mialam,musze wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na maseczki Rapan na pewno się skuszę bo już wiele osób mi je polecało, czekam tylko aż wykończę swoje glinki ;).

    OdpowiedzUsuń
  10. 😢😢😢 ja strasznie żałuję ale maseczki Rapan są dla mojej skóry zbyt mocne.. piecze o pali 😢 zabawa fajna.. muszę sprawdzić jak mi się posty układają w miesiącu i postaram się dołączyć 😄 choć może w formie jednego postu 🤔

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam maseczki z glinką, moja ulubiona to maska 105 Yonka

    OdpowiedzUsuń
  12. oD JAKIEGOŚ CZASU KUSZĄ MNIE TE MASECZKI :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zabawę wymyśliłaś genialną, ale ja raczej nie znajdę czas na wpisy - bo chętnie bym wzięła w niej udział ;) nie miałam nigdy maseczek Rapan, ale są na mojej wishliście;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam też tę maseczkę i bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zabawa super, a widze maseczka bardzo ciekawa :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nie mam ulubionej maski, ale jak na razie moim numerem jeden jest całonocna ze Skin79 :)

    OdpowiedzUsuń
  17. oo jakaś Ty ładna, bardzo lubię takie maseczki- peelingi dwa w jednym, w formie gotowej pasty

    OdpowiedzUsuń
  18. Dużo dobrego słyszałam o tych maskach ale sama jeszcze ich jeszcze nie używałam. Chętnie dołączę do tej akcji. O ulubionej maseczce już podałam jako hit stycznia a była to sandałowa maska z Khadi 😀

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger