3/13/2018

Clean Beauty czyli kosmetyki z lodówki i nie tylko

Clean Beauty. Przepisy na kosmetyki z lodówki autorstwa Elsie Rutterord i Dominiki Minarovic trafiła do mnie dzięki uprzejmości Wydawnictwa Buchmann w formie prebooka. 
Jej właściwa premiera zapowiadana jest na 14 marca.


Czym jest clean beauty? To trend polegający na stosowaniu produktów kosmetycznych o wysokiej zawartości naturalnych surowców, jak najmniej przetworzonych i wolnych od szkodliwej chemii w myśl zasady zero waste. 


Książka ma charakter poradnikowy, zawiera wprowadzenie na temat samego zjawiska, dróg do osiągniecia clean beauty, przegląd ważniejszych składników pozwalających na przygotowaniu kosmetyków w zaciszu domowym z tego co mamy pod ręką. Nie miałam pojęcia, że tak dużo spożywczych rzeczy można wykorzystać także do pielęgnacji ciała. Przepisy są naprawdę bardzo kreatywne. Jedne są prostsze inne wymagają dodatkowych składników. 
Niemniej są gwarancją zabawy w DIY. Szczerze mówiąc bardzo do mnie przemawia ten trend. Intuicyjnie wykorzystywałam fusy po kawie do peelingu kawowego, który działa milion razy lepiej niż te drogeryjne. 


 Umówmy się - nie jestem ortodoksem. Nie wyrzucę wszystkich kosmetyków ufając w siłę jogurtu i płatków owsianych. Chętnie natomiast zrobię sobie z nich maseczkę :)


Nie będę odnosić się może do merytorycznej strony książki - odsyłam w tej kwestii do Arsenic .

Dla mnie ta książka to zbiór kreatywnych DIY pomysłów jak zrobić coś z niczego i mieć przy tym super zabawę. Dodatkową zaletą są cieszące oko zdjęcia i przesympatyczne, dowcipne nazwy kosmetyków takie jak: Zimny drań, Seksi, fleksi, Spoko loko czy Baśka miała fajny biust :) 

Bo zrobić własny kosmetyk samemu to frajda jest! 
Lubicie kręcić kosmetyki? Ja bardzo! Owszem czasu brak i nie zawsze jest ochota, ale doskonale pamiętam ile radości przyniosły mi własnoręcznie zrobione kule do kąpieli. 









17 komentarzy:

  1. Czasem kręcę coś sama, ale głównie w wyniku "potrzeby" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie widziałam to zdjęcie u Arsenic na temat wchłaniania się kosmetyków :D Książkę też mam, więc muszę się bardziej zagłębić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka mnie mega ciekawi! Tym bardziej, że ostatnio zakochuję się na nowo w naturalnej pielęgnacji! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ją i przyznam, że zmotywowała mnie do działania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem przyjemna publikacja!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. O nieźle, nie słyszałam o tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na razie zrobiłam kule do kąpieli i od tamtej pory robię je dość często, bo dzieciaki uwielbiają. Kusi mnie jeszcze sól do kąpieli. Więcej chyba na ten moment nie miałabym odwagi.

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak, kule do kąpieli to fajna zabawa. do bardziej skomplikowanych przepisów jeszcze nie dojrzałam. Jogurt nie jest dobrym pomysłem na moją twarz, jeśli nie potrafię go przełknąć :D Gotowych kosmetyków nigdy bym nie wyrzuciła, nie jestem aż tak doskonale pewna lodówkowych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  9. mam tą książkę, jest ciekawa choć nie czytałam jej od deski do deski pięknie wydana.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja do tej pory robiłam sama tylko peeling kawowy, no i kultową maseczkę na włosy z żółtek ;) Ale korci mnie żeby spróbować kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jestem fanką kosmetycznego DIY.

    Brak mi cierpliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedys robilam mydelka, ale zaciekawilas mnie ta ksiazka :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Dawno temu się bawiłam, teraz nie mam na to sił niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka wygląda na prawdę bardzo zachęcająco :)
    Muszę pomyśleć nad jakimś kosmetycznym DIY :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Moim zdaniem książka jest bardzo fajna. Inspiruje do samodzielnego tworzenia kosmetyków, a większość przepisów jest banalnie prosta do wykonania. Fajny pomysł na prezent dla miłośniczek naturalnej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  16. lubię sobie poeksperymentować trochę z tworzeniem własnych kosmetyków, więc gromadzę takie właśnie ksiażki ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przyznam, że to kusząca pozycja z tej książki :]

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger