9/26/2017

Kat von D - Tattoo Liner - Trooper Black

Kat von D i jej zabawki to jedyna chyba premiera w Polsce, która tak bardzo podziałała na moją rockową duszę ;) Lubię tą stylistykę, choć jest bardzo bliska kiczu.  Swego czasu oglądałam Miami Ink i prace Kat. Lubię jej wizerunek i charyzmę. Nic dziwnego, że z zegarkiem w ręku czekałam, aż Sephora otworzy podwoje swojego internetowego sklepu.
Do koszyka wpadły mi eyeliner oraz matowa pomadka w płynie.
Moje pierwsze wrażenie. Takie ultra pierwsze (bo paczkę odebrałam wczoraj).

TATTOO LINER KAT VON D - Trooper Black


Tattoo Liner otrzymujemy w kartoniku z charakterystycznym dla Kat designem - gwiazdki, róże, czerń i biel. Co by nie mówić, wyróżnia się wśród cukierkowych opakowań swoim a la gotyckim stylem ;)

 Liner to typowy pisak z dość ciekawym zamknięciem, typu "klik", tak skonstruowanym, aby zawsze odmierzać odpowiednią porcję tuszu.



Aplikator to idealnie ścięty pędzelek. Nie jestem szczególnym znawcą ale włosie jest misternie przycięte tak, że naprawdę trzeba dobrze się przyjrzeć, żeby dostrzec, że jest to pędzelek a nie np. gąbeczka. Końcówka jest jednocześnie zwarta i plastyczna, tak, że łatwo nią manewrować chcąc stopniować grubość kreski.



Zapach linera jest prawie niewyczuwalny. Trwałość doskonała. Kreska trzyma się u mnie nawet bez bazy od wczesnego rana w stanie nienaruszonym. Nic się nie ściera, nie rozmazuje. Nie odbija. Jak wiecie, mam dużą wadę wzroku i nie jest mi łatwo namalować idealną kreskę. Poprawki mnie wykańczają. Tutaj, można powiedzieć, że idzie jak po maśle.


 Z łatwością można nim namalować cieniutką kreskę, jak i grubszą jaskółkę.
Trooper Black to klasyczna czerń.


Jestem z niego bardzo zadowolona i na chwilę obecną nie widzę wad, inaczej niż w przypadku szminki ale o niej innym razem :)
Skusiłyście się na coś z Kat von D, czy może nie kręcą Was takie klimaty?
Lubicie kreskę na powiekach? Może macie swoich ulubieńców?


31 komentarzy:

  1. Aż muszę ją kupić, tak mnie kusicie tym linerem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. W kresce to ja Cię jeszcze nie widziałam, ale na FB bardzo mi się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że nie umiem malować kresek :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używam eyelinerów od dawna - dałam sobie spokój ;) Ale słyszałam, że ten jest świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już któraś osoba chwali sobie ten liner :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam kreski na powiekach! Czekam tylko aż obecnie używane eyelinery skończą swój żywot i lecę po Kat ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. super, że się sprawdza, nie używam linerów, nie maluję oczu

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzadko kiedy robię czarne kreski a jeszcze rzadziej linerem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dwa eyelinery, pomadka, podkład... te rzeczy miałam i już są na wykończeniu, rozwazam puder, póki co kupiłma kolejny, juz trzeci eyeliner ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie robię czarnych kresek, ale myślę, że ten produkt ma wszystko, co potrzeba, by zrobić perfekcyjny makijaż oka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe jak na dłuższą metę, ale słyszałam, że to cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zbieram sobie na paletkę, płynną pomadkę i koniecznie ten eyeliner ♥ Mówiłam Ci już, że Cię nie lubię, prawda? Namawiasz mnie do zakupów kiedy miałam oszczędzać :( ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Też jestem ślepa :P czytając recenzję podejrzewam, że polubiłabym się z tym linerem.

    OdpowiedzUsuń
  14. chyba skuszę się na ten eyeliner, ale jak będzie jakaś zniżka :D

    OdpowiedzUsuń
  15. ja od lat nie siegam już po linery. wolę siebie w delikatnej, rozmytej kresce :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś często stawiałam na kreskę, ale teraz przestałam na takową stawiać...

    OdpowiedzUsuń
  17. Gdyby kreski mi lepiej wychodziły, też bym się czaiła na niego :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie kuś Małgoś, chociaż ja to nie mogę się doczekać recenzji pomadki. Jaki kolor wybrałaś? Ostatnio patrzyłam na nie w Sephorze i kilka chodzi mi po głowie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam już o nim wiele dobrego, ale nie skuszę się, bo rzadko robię kreski, więc wybieram tanie propozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja póki co jestem twarda, nic nie kupiłam:D

    OdpowiedzUsuń
  21. Idealny! Można rzec, jak już pisałam, aż nabrałam ochoty na powrót do kreski, dawno mnie żaden eyeliner tak nie nęcił :) Mam ochotę na puder, pomadki w płynie też świetne, ale mam taki zapas naustnych kosmetyków, że raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Na moich opadających powiekach i tak nie dałoby się go zauważyć :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ostatnio całkiem zrezygnowałam z kreski, w sumie odkąd miałam założone rzęsy (prawie pół roku temu :p)

    OdpowiedzUsuń
  24. Najlepszy eyeliner jaki miałam okazję do tej pory wypróbować, prawdziwa rewelacja! Nie ukrywam, że kosmetyki KvD zrobiły na mnie bardzo dobrze wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam ten eyeliner ale z uwagi na to, że moje kreski wołają o pomstę do nieba - oddałam kolezance. Ech...

    OdpowiedzUsuń
  26. Kat to bardzo barwna postać oglądałam z nią wywiad ostatnio , fajne jest to ze jej kosmetyki są w 100% weganskie i nie ma tam produktów odzwierzęcych ...

    OdpowiedzUsuń
  27. Hmmm, eyeliner kusi mocno, bo kocham kreski, ale... chyba skuszę się na korektor pod oczy :)))

    OdpowiedzUsuń
  28. Na razie oparłam się jej kosmetykom :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja akurat wolę szminki od Kat, bo u mnie się trzymają długo, nie zjadają i nie wysuszają ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Akurat mnie kusi od Kat Von D paletka :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger