10/10/2017

TAG! Jak to się zaczęło? Początki blogowania

Smarująca Agata wymyśliła zabawę/ TAG  przypominające radosne i jakże niewinne początki blogowania.
Bardzo chętnie wezmę w niej udział i Was również zachęcam do takiej retrospekcji.





1. Kiedy rozpoczęłaś swoją przygodę z blogowaniem?

17 sierpnia 2012 roku - czyli trzy dni po moich urodzinach a więc można powiedzieć, że na fali post urodzinowej chandry napisałam pierwszy post. Nigdy wcześniej nie byłam obecna w sieci, nie pisałam żadnych tekstów. Dwa lata wcześniej trafiłam na odpowiednik facebooka myyearbook, gdzie poznałam Natalię z NY, która wprowadziła mnie w świat blogów. Wcześniej zupełnie nie byłam świadoma tego co się dzieje.

2. Który blog z Twojej kategorii tematycznej odnalazłaś/-eś w sieci jako pierwszy?


Nissiax83 - pewnie dlatego, że lubią ją Natalia. Podczas wertowania bloga Agnieszka okazało się jak tego jest dużo :)

3. Skąd pomysł, żeby zacząć tworzyć coś swojego?

Nie mam przekonania, że robię coś wyjątkowego. Naprawdę. To nie jest krygowanie się. Blog powstał z pobudek indywidualnych i nie ma tu głębszej teorii.

4. A skąd taki temat?


Blog powstał w bardzo trudnym okresie mojego życia. Był i jest z założenia odskocznią od trudnej rzeczywistości. Nie mam łatwej pracy. Choć nie podkreślam tego na każdym kroku. Jestem mocno obciążona psychicznie i wolny czas chcę przeznaczać na coś co pozwala mi się od tego oderwać.
Pamiętam, że moją pierwszą myślą było  - hej ja też założę bloga, na pewno nikt nie będzie tego czytał. Będzie to mój kosmetyczny pamiętnik i może w końcu uda mi się zużyć te zalegające wszędzie kosmetyki.

5. Jak Twoi bliscy zareagowali na wieść o tym, że „od teraz jestę blogerę”?

Długo nie mówiłam nikomu o tym, że piszę bloga. W zasadzie całkiem niedawno mówię o tym zupełnie otwarcie. Reakcje zawsze były i są bardzo pozytywne.  Ogromną przyjemnością jest dla mnie móc udzielać jakiś informacji  czy wyjaśnień na temat kosmetyków.

6. Pierwszy znajomy bloger poznany w realnym świecie to?

Nie pamiętam, chyba to było spotkanie organizowane przez Michałosię w Warszawie ale nie dam sobie ręki obciąć :( na pewno jedną z pierwszych osób poznanych w realnym świecie jest Agata!

7. Co na początku najgorzej Ci szło?

Zdjęcia! No powiedzmy sobie były tragiczne! Co ciekawe, widzę to dopiero teraz. Wcześniej w ogóle nie zwracałam na to uwagi. Nikt z nas specjalnie się tym nie przejmował. Nie było takiej presji jak teraz. Wszystko było bardzo naturalne. Po prostu - pyk i bez kompleksów dodawało się to na bloga. Są żenujące ale nigdy ich nie usunę. To historia! Przeżywałam też mocno, że nikt nie komentuje i pamiętam to UCZUCIE PIERWSZEGO KOMENTARZA  - nie do uwierzenia po prostu.

8. Który z pierwszych tekstów był dla Ciebie ważny i dlaczego? 

Dzieciństwo Esa - czyli dorastanie w latach 80 - tych!! - klik cudowne emocje i odbiór czytelników, wśród nich wiele moich dobrych znajomych na długie lata.

Popełniałam i popełniam wiele błędów. Myślę, że potrafię przeprosić. Nie jestem wolna od uczucia zazdrości, choć nie życzę nikomu źle. Ciągle brzydzi mnie donoszenie, kopanie pod sobą dołków, lizusostwo i kumoterstwo. Wkurza mnie nieuczciwość i obłuda. Brzydzi mnie spijanie z dziubków tym, którym się to opłaca.
Boli mnie, że czas weryfikuje znajomości z ludźmi, którzy pozornie wydawali się być blisko.
Ograniczyłam wylewanie żalów na bloga, bo nic dobrego to nie wnosi -oprócz statystyk oczywiście. Ale to nie wszystko.
Nie jestem kryształowa. Mam swoje wady i zalety. Ale białe jest białe a czarne czarne. Nie ma innej opcji. Chociaż jest pepitka...


A jak Wasze początki?



31 komentarzy:

  1. Też właśnie zamierzam opublikować ten tag jak znajdę czas:D
    Właśnie kiedyś nikt nie zwracał uwagi na zdjęcia robione kalkulatorem, liczyła się treść i tyle:D Ale od tego czasu wymagania rosną;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Z chęcią poczytam o Twoich historycznych początkach :) Oj rosną, rosną ...ubolewam, że nie mam czasu ani odpowiednich warunków..ale w sumie, też nie robię nic w kierunku żeby to zmienić.

      Usuń
  2. Kiedyś nawet nie wiedziałam co, to są te tagi ;) Zobaczyłam u znajomego i sama zaczęłam tagowac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahha, ja na początku sprawdzałam w google co to jest takiego ;) kiedyś częściej się bawiłam, a szkoda w sumie, bo lubię takie zabawy :) Sama nawet jedną wymyśliłam :)

      Usuń
  3. Bardzo podobnie jak u mnie, tylko że mi się już nawet wspominać nie chce. Ale kto wie, może coś napiszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotka - w ramach ćwiczeń pamięci, dla zdrowotności ;) - raz, dwa ;) heheh

      Usuń
  4. Hm u mnie były trzy początki. Ale dopiero teraz czuję że to jest to, piszę kiedy chcę. Pisze co chcę i mieszam sporą ilość książek z odrobiną kosmetyków. To Tak jakby mieszać whisky ze spritem, smakuje zajebiście Ale nie każdy ma odwagę to powiedzieć. Książki to takie whisky, raz się napijesz i będziesz chcieć więcej. A później tylko kac przychodzi... Właśnie! Kiedyś zdjęcia były naturalne, bez obróbki i było okey. Tak samo jak z szablonami, każdy miał inny. Była istna rewia kolorów, dennych dodatków Ale to przeminęło. Z blogowaniem to jak z modą, kiedyś przemija...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie cieszy ten boom na książki i ubolewam, że sama nie jestem w stanie w nim brać udziału. Kiedyś czytałam bardzo dużo, teraz jestem zwyczajnie zmęczona. Wiem, że to pewnie wymówka. ALe też jestem na takim etapie życia, że nie muszę udawać jak jest inaczej. Na urlopie w tamtym roku przeczytałam osiem książek w 12 dni. A teraz męczę jedną od kilku miesięcy. Może to minie a może nie. Nie mam jednak kompleksów z tego tytułu.
      Moda ma to w sobie, że wciąż wraca Kasiu, w innej formie ale koło się toczy. Zobacz - że to wszystko już kiedyś było...może inny materiał, może inna długość.
      Doskonale, że odnalazłaś sposób na to by czuć satysfakcję z tego co piszesz. Kibicuję, jak najbardziej!

      Usuń
  5. U mnie reakcje na blogowanie są różne, nie zawsze pozytywne. Czasem jest to takie wymowne "Aha." :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny, olewajcie! Ludzie często wyśmiewają to, o czym nie mają pojęcia :)

      Usuń
    2. Nie no, jakoś się tam nie przejmuję mocno (choć trochę pewnie tak). Niemniej jednak w związku z tym nie mam ochoty informować mojego otoczenia, że "jestę blogerką" ;) Wolę obracać się w gronie blogerek, które faktycznie to rozumieją. A w gronie osób nieblogujących poruszam inne tematy :D Nawet jak mnie znajomi, którzy wiedzą, pytają co tam na blogu, odpowiadam raczej wymijająco, bo wszelkie moje dłuższe wypowiedzi nie spotykają się ze szczerym (!) zainteresowaniem, a już tym bardziej nie ze zrozumieniem :P

      Usuń
    3. U mnie to postępuje mały, malusimi kroczkami.. Na koncie prywatnym na fb nie mam zaznaczone owner - 77fantasmagorie77 hehehe

      Usuń
  6. Bardzo lubię tego rodzaju posty :) Może jak znajdę czas to też odpowiem na takie pytania u siebie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Ja też lubię takie zabawy, powinnam częściej brać w nich udział :)

      Usuń
  7. Ooo każdy pierwszą poznał jakaś Agatę ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niedawmo powróciłam do blogowania po dłuższej przerwie i nie żałuje ! Moi znajomi bardzo pozytywnie to przyjęli ;)

    nouw.com/roksanaryszkiewicz

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie to samo, blog jest odskocznia od pracy. Inny swiat, calkiem inny. I taki moj pamietnik, bo czesto nie pamietam co miakam juz i jak mi sie podobalo. Lub zapominam przepis na cis. A na nlogu wszystko w jednym miejscu ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny TAG. Pewnie i ja się za niego zabiorę :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mówiłam to u Agaty ale powiem i tutaj, fajny tag, może i ja sie do niego przymierzę, chociaż nie wiem czy mam coś ciekawego do powiedzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję, Gosiu, że odpowiedziałaś na moje pytania, super jest poczytać, bo choć gadałyśmy już o różnych sprawach związanych z blogowaniem, to nie wszystko sobie opowiedziałyśmy :))))

    OdpowiedzUsuń
  13. A zdjęcia... no właśnie, teraz często mnie ograniczają – nie napiszę czegoś, bo nie mam dobrych zdjęć. Kiedyś wszyscy zasuwali bez kompleksów, a kalkulatory były gorące od nadmiaru pracy ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię Twój blog, a jeszcze bardziej komentarze, niekoniecznie u mnie na blogu. Bije od Ciebie taka szczerość, którą bardzo sobie cenię. Wiele razy klnę, gdy czytam posty innych blogerek, bo od razu widać, że ta szczerość, idea prowadzenia blogów kosmetycznych odeszła gdzieś hen, hen daleko...

    OdpowiedzUsuń
  15. też oglądam Nissiax83 już wiele lat. stwierdziłam, że jeśli ktoś prowadzi bloga to dlaczego ja miałabym nie spróbować? też uwielbiam świat beauty i tak się zaczęło. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. świetnie, fajnie poczytać że nie tylko ja miałam takie zagwostki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawy tag i podobają mi się Twoje przemyślenia. U mnie to juz ponad 6 lat ale ten czas leci

    OdpowiedzUsuń
  18. Też przyłączę się do zabawy! Fajnie powspominać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja w sumie założyłam bloga by mieć gdzieś zapisaną historię zapuszczania włosów, bo w moich folderach panuje wieczny chaos :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja pamiętam że blogów miałam mnóstwo. Gdy byłam chyba na przełomie podstawówki i gimnazjum to był szał na pierwsze blogi. Mój pierwszy chyba był na onecie :) Potem było kilka różnych ale każdy długo nie żył. Ten obecny pobił już dawno rekord w tym zakresie, z czego się cieszę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Początki zdecydowanie nie były łatwe i jak patrzę na moje pierwsze posty to śmiać mi się z nich chce. Zarówno zdjęcia, jak i treści były na bardzo kiepskim poziomie :D

    OdpowiedzUsuń
  22. ja w sumie też od niedawna dopiero przyznaję się do prowadzenia bloga ;). Ale rzeczywiście polityka zdjęć kiedyś była inna :D.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger