7/31/2017

Jak nie zostać suszoną rodzynką

Hej, przychodzę z postem oczywistym jak słońce na niebie.
Jest lato. Gorąc. Upał. Normalnemu człowiekowi chce się pić. Ale nie mnie. Nie wiem dlaczego, ale w ogóle nie odczuwam pragnienia. Bywały dni kiedy wypiłam tylko dwie kawy w czasie całej doby. Nie trzeba być naukowcem, żeby wiedzieć, że to stanowczo za mało.
Oczywiście, że czytałam wiele literatury i fachowej i tej mniej fachowej. Nie będę wymieniać konsekwencji zdrowotnych odwodnienia.
Do wyobraźni przemówiło mnie porównanie w jakimś poradniku. O tym, jak bardzo potrzebna jest nam woda widać na przykładzie winogrona. Wiadomo, jak wygląda tej wody pozbawiony - staje się ekhm....rodzynkiem.
W tym miejscu Es doznał oświecenia, iż nie chce wyglądać jak rodzynek. Tak wiem, że to trywialne a nawet groteskowe ale nie zbadane są wyroki, co i kiedy trafi nam do mózgownicy - na pewno nie raz tak mieliście!

Przystąpiłam do działania pod tytułem - jak pić więcej wody!

  • Tak więc ściągnęłam sobie aplikację na telefon, przypominającą o piciu wody - NIE ZADZIAŁAŁO - alarm mnie wkurzał, więc wyłączyłam.
  • Zgodnie z wytycznymi miałam przy sobie butelkę z wodą mineralną, gdyby mi się zachciało pić - NIE ZACHCIAŁO się nigdy!
  • Próbowałam jeść pikantne rzeczy, żeby pobudzić się do picia - NIE DZIAŁA - dostałam zgagi :D
  • Piłam wodę kokosową, bo naczytałam się o jej fenomenalnych właściwościach - ZNUDZIŁA mi się wkrótce po tym jak kupiłam całą zgrzewkę :/
  • Wydałam kupę kasy na filtry do wody, naiwnie wierząc, że będzie lepiej smakować - NIEPRAWDA, smakuje tak samo jak z kranu ;/

Wiecie co się u mnie sprawdziło? Powiem Wam, choć być może świadczy to o mojej infantylnej stronie.
Otóż...Sprawę załatwił...
Kolorowy, plastikowy kubek ze słomką. VOILA !

Cieszy wizualnie, jest zawsze pod ręką a słomka zachęca do małych łyczków, dzięki czemu sięgam po wodę częściej i częściej..
Jestem uszczęśliwiona i musiałam się tym odkryciem z Wami podzielić. Alleluja - piję wodę! Nie będę zasuszoną rodzynką.
Na razie piję tylko z cytryną ale czuję, że rozkręcę inwencję.


Pamiętacie o piciu wody? Jak sobie radzicie w upały?


 ****
Swoją drogą myślę sobie, jakie ja mam płytkie problemy życiowe. Patrząc na ludzi pracujących przy wszelkiego rodzaju usługach, często w terenie, mam wrażenie, że jest to dla nich temat kompletnie obcy jak dla mnie na przykład tematyka telekomunikacji ;) Na szczęście, każdy jest specjalistą od czegoś innego :) A  pić każdy musi :)
Firma interlab.pl  jest skoncentrowana na promocję, sprzedaż i serwis na terenie Polski elektronicznej aparatury kontrolno-pomiarowej dla szeroko rozumianego rynku telekomunikacyjnego.
interlab.pl

25 komentarzy:

  1. też nie odczuwam pragnienia, ale staram się pamiętać o piciu wody. mam lepsze i gorsze dni w tym temacie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to przybrało naprawdę niepokojące rozmiary i groziło konsekwencjami zdrowotnymi :/

      Usuń
  2. Mam to samo z piciem wody. Kupiłam limonki, jedną też zdążyłam też ususzyć, kaktusy nawet u mnie wysychają, aż dziwne że ja jeszcze oddycham ;))) Może kupię sobie taką szklankę, chociaż nie wiem czy to coś mi podziała na mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tak samo = na limonkach, cytrynach itp zaczynało się nowe życie. Też nie jestem pewna Dorotka, bo z tego co pamiętam Ty lubisz filiżanki i bardziej delikatne rzeczy. Każdy musi wypracować swój własny sposób. Wiesz...ja nigdy w świecie bym nie przypuszczała, że ordynarny plastikowy kubek w cytrynki zmotywuje mnie do picia :) I piję! Nie wiem jak długo co prawda, ale cieszę się tu i teraz :)

      Usuń
    2. Oj tam zaraz ordynarny. Kawę piję tylko z filiżanki, resztę z kubka czy szklanki. Taki kubeś też by mi się przydał na dłuższe wyjście z domu. Dziś chyba padłam, nie wiem czy jeszcze dycham ;)))

      Usuń
  3. Ja też należę do grona "wielbłądów", które cały dzień mogą przeżyć na szklance wody ;) Ciekawa jestem jak zadziałałby na mnie taki wesoły kubek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować! Koniecznie ze słomką...jakoś tak nabiera hmm, sama nie wiem, innego znaczenia, niż zwykłe picie ze szklanki. Ja wiem, że to pewnie jest w głowie (przyznaję, że dość infantylnej jak na mój wiek) ale co tam...grunt, że działa!

      Usuń
  4. ekstra kubek, ja piję bardzo duże ilości wody, czuje częste pragnienie i nawadniam się regularnie/ świadomie zwykłą wodą nie jakimiś słodzonymi napojami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super Kochana! Podziwiam, serio :) Wiem, że prawidłowe nawodnienie to sukces do zachowania zdrowia i ...sylwetki :)

      Usuń
  5. Dla mnie bez różnicy z czego, zresztą najwięcej wody pije w pracy i to z gwinta :D zazwyczaj mam 1,5 l butelkę na jeden dzień. Ale oprócz tego dwie kawki po 400ml każda no i w domu oczywiście też piję.
    Cholera, ale ze mnie pijak.
    Wodę bardzo lubię z doatkiem pomarańczy, cytrynki i imbiru. Fajna jest tez z kiwi i jabłkami, gruszką i melisą. Uwielbiam takie wody smakowe robione w domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo! Zacnie pijaku :) Serio - zazdraszczaju, bo ja już zaczęłam mieć problemy z nerkami przez to wieczne - nie-do-pi-cie ;)
      Będę sobie takie miszingi robić. Na razie piję w pracy z cytryną. Najlepiej mi wchodzi (pewnie chodzi o zakwaszenie organizmu też ) Muszę sobie kupić jeszcze drugi kubas do domu :)

      Usuń
  6. Ach, Esiaczku, uśmiałam się z tych sposobów, które sprawiły Ci taki zawód :D Moją postawę i sposoby znasz, pisałam wczoraj, więc po co się powtarzać. Co do pięknego naczynia... powiem Ci kupiłam taki kubek specjalnie dla wody ( no wiesz z Pepko przezroczysty, z tłoczeniami, kolorową pokrywką i słomką ... wszyscy je miały ) owoce i ogórek, który do wody czasem dodaję ładnie się w nim prezentują i zachęcają do kolejnych łyków. Ostatecznie... na kilka razy, kubek stał, stał, aż poszedł do tyłu kuchennej szafki ( kiedyś się przyda ), a ja wróciłam do swojej kryształowej, całkiem przezroczystej szklanki - woda w niej wygląda jak "kryształ z gór" :D Siorbię ile wejdzie, dużymi łykami u mnie " lepiej schodzi " :D To tak jak mówisz, nie każdemu te same patenty służą, dlatego nie lubię poradników ( prócz urodowych, bo z nich niejedną mądrość wyniosłam ), rzadko kiedy się u mnie sprawdzają - wolę do wszystkiego dojść sama, wedle własnych preferencji i upodobań. Widzę że ty też :) A kubeczek w cytrynki jest przeuroczy ( p.s. też jestem infantylna, nawet 40 na nosie nie jest w stanie tego zmienić ).
    Miłego picia! Kchmmmm, dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, kojarzę te naczynka. Faktycznie, uroku im nie można odmówić :) Tak dobrze, znam ten proceder..u mnie tak "chowam" fikuśne butelki, które miałam nosić w torbie. Niemało kosztowały a znudziły mi się po tygodniu. I na dodatek ciężko je nosić. I zginęły w czeluściach szuflandii :D
      Twoja wizualizacja też piękna...kryształowa czystość, góry - czuję to!
      Dokładnie, Taniś, najważniejsze żeby pić, pić! Podobnież, gdzieś czytałam, że jak już odczuwamy pragnienie, to już za późno - jesteśmy odwodnieni. Aaaa tam, po prostu wieczne dzieci z nas Taniczko i na całe szczęście! Czy to nie piękne, że takie bzdety nas radują ? :) Miłego nawadniania i samych hmmm sympatycznych wizualizacji !:*

      Usuń
  7. Z takiego kubka to i ja bym piła :) Mi przydałby się jakiś fajny, zamykany gdy wychodzę z domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam nad takim, ale potem zaraz sobie przypomniałam, że niechętnie piję na ulicy bo się zawsze zaleję, obleję i wiesz...wyglądam jak sierota potem :/

      Usuń
  8. Brawo Esku :D Ja piję i to całkiem sporo, ale picia wody musiałam się nauczyć :) U mnie w domu wody się nie piło. Była kawa, herbata, mleko, soki, kompoty, napoje, ale czysta woda? Jak mawiał mój dziadek - woda nie przyjemna w butach, a co dopiero w ustach. Czystą wodę zaczęłam pić w wieku lat 14, kiedy stwierdziłam, że jestem gruba i czas się odchudzić. A jak wiadomo, wszystkie poradniki o odchudzaniu każą pić dużo wody. Na początku było ciężko, przy każdym łyku dostawałam odruchu wymiotnego, ale z czasem się przyzwyczaiłam i picie czystej wody weszło mi w nawyk (teraz nigdzie się bez niej nie ruszam). A, i musiałam znaleźć swoją ulubioną wodę. Bo woda ma smak wbrew pozorom. Piję tylko Żywiec Zdrój. Inne wody są dla mnie albo za słodkie albo kwaśne :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania = Ty i gruba!? nawet trudno sobie wyobrazić. Tak, to prawda, że woda ma zasadniczy wpływ na utrzymanie wagi i redukcję. Wiem coś o tym, bo zaniedbując picie, dopadł mnie efekt jojo :(
      Oczywiście, że tak! Nie znoszę Cisowianki - mam po niej taki kapeć w buzi jak po kilku drinkach. Ja też preferuję Żywca :)
      Obiecuję, że będę się starać. Jeszcze tylko kubaska do domu sobie kupię.

      Usuń
    2. Ja kapcia mam po każdej wodzie gazowanej. Już wielu producentów sprawdzałam, także może i Ty to masz. Osobiście przesiadłam się na niegazowane i jeśli chodzi o cisowiankę to smakowo najbardziej mi odpowiada. I przede wszystkim mam pewność że jest czysta (kiedyś artykuł odnośnie pozyskiwania wody czytałam).
      Co do diety, woda to podstawa! To nie sztuka się najpierw odwodnić i cieszyć że na wadze spadło (a mam takie znajome;) ).
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  9. Jakbym czytała o sobie - również nie odczuwam pragnienia, mogę wypić kawę dziennie i starczy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musimy pracować nad wodnymi nawykami! Szukaj swojego sposobu :) tak, wiem, nie chce się :/

      Usuń
  10. nawodnienie to ważna sprawa. niby piję dużo, jednak sama sobie muszę ostatnio przypominać żeby więcej pić w wakacje:P

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja odczuwam tylko chęć sęgania po kawę ale zmuszam się do picia wody :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No, a propo tych kubeczków, jak już Ci pisałam na IG to kupiłam sobie taki kubas i z niego sączę .. ;) i też nie chce być wysuszoną rodzynką :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Nawodnienie to podstawa :) U mnie to obowiązkowo woda z cytryną albo zwyczajnie woda Muszyna :D ale biała bo inne mi nie smakują :) Może zabrzmi to glupio, ale każda woda ma inny smak, podstawą jej picia jest znalezienie takiej która nam najbardziej pasuje smakowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Extra cup, i drink a lot of water, feel frequent thirst and irrigate regularly / consciously with plain water not some sugary drinks

    หนังใหม่

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger