6/15/2017

Polecane blogi

Dawno, dawno nie było tutaj wpisu polecającego dokonania innych. 7 wpisów subiektywnych (może dawni czytelnicy pamiętają? zapoczątkowało fale linków polecających u innych i przestało mi się podobać). Jak wiecie jestem odwrotnie tresowana i nie jadę na fali tego co wszyscy. Zawsze w duchu zostanę punkiem i wiecie co?! dobrze mi z tym.
Niemniej, to oczywiste, że skoro czytam dużo blogów to odczuwam potrzebę podzielenia się perełkami...innymi od innych.


Ostry język - tak definiuję styl pisania Dziewczyn, które dzisiaj polecam.

Wszystkie doskonale znają swoją wartość. Nie wstydzą się swoich wyborów i władają językiem na swój WŁASNY I NIEPOWTARZALNY sposób. Nie mają oporów przed krytyką ani tym bardziej hejterami. Żonglują sarkazmem i ironią i pokazują, że można iść własną drogą. Bez wymówek.
Nie muszę się zgadzać z tą konwencją, ba! czasem mam diametralnie odmienne zdanie, ale są to jednocześnie osoby, które są bardzo otwarte i chętne do dyskusji. To nielukrowane panny, co w koło piszą o minimalizmie, testując jednocześnie milion pięćset sto dziewięćset kosmetyków, albo kwilą w poduszkę bo ktoś ma więcej fanów, czy tam wyświetleń. Czasem zdarza im się brzydkie zdjęcie, którego nie usuwają, czasem zrobią błąd ortograficzny, czasem gadają od rzeczy...Są tak cholernie LUDZKIE I PRAWDZIWE, że w dobie obowiązującego kultu tylko tego co piękne, białe i różowe są warte poznania bliżej.


Niewyparzona Pudernica - klik



Jeszcze parę miesięcy temu nie polecałabym Pudernicy, bo zwyczajnie działała mi na nerwy. Otóż tak...Jak można tak nadużywać wulgaryzmów. Nieładnie. Fe.. Wszak wiadomo, że kto ma brzydko mówi ma złe myśli i wysyła złe wibracje. Jak bardzo się myliłam! Wiola, dała mi się poznać jako jedna z najbardziej uczynnych i ciepłych osób blogsfery. Takich nie na pokaz a w wymiarze osobistym. Wysiliłam nieco swoje komórki nerwowe i oderwałam się od języka, który mnie czasem kłuje w oczy. Teksty Wioli są takie prawdziwe. Sama Autorka jest kwintesencją bycia sobą w każdym calu. Wiola pije koktajle, zagryza je swojską kiełbasą, klnie jak szewc i mieszka w pięknej okolicy, która śmiało może konkurować z niejednym miejscem na świecie. Olewa konwenanse i ma odwagę być sobą zawsze i wszędzie przy jednoczesnym, szacunku do drugiego człowieka. Czasem zupełnie innego.


Sklerotyczka - klik



Sklerotyczka to dzieło Kasi, której język może wprawiać w zdumienie. Recenzje kosmetyków czyta się jak całkiem niezłą prozę. A dosadne komentarze Autorki potrafią wybić czytelnika na inny poziom. Szczególnej uwadze polecam serię "Zaczytany piątek". Kasia, zupełnie nie jak na młodą mamę przystało czyta bardzo dużo, nie pisze o ekskrementach swojego dziecka i ogólnie pozostała sobą nawet w tej roli życiowej. Prywatnie, Kasia jest dobrą duszą, zawsze otwartą na drugiego człowieka. Potrafi jednak odróżniać białe od czarnego i nie udawać, że pada deszcz gdy na ciebie plują. Prosto w oczy powie ci co o tym myśli i gdzie możesz sobie wsadzić cały swój snobizm czy pyszałkowatość. Z innej beczki, to niektóre zdjęcia Kasi zachwycają perspektywą i całkiem innymi ujęciami.



Rupieciarnia drobiazgów - klik



Nie mogło zabraknąć w tym towarzystwie Rudej. Mam wrażenie, że Justyna nie jest jeszcze skażona genem - "będę dobra dla każdego". Potrafi wytknąć błędy niejednej blogerce, żongluje krytyką na swój własny sposób. Bywa upierdliwa i uszczypliwa, czasem narzeka i narzeka. I dobrze! Bo ja też lubię ponarzekać. Bo to takie ludzkie. Bo prawdziwe. Bo pokazuje, że człowiek MYŚLI, PRZEŻYWA  a nie jest automatycznym botem z photoshopem. Bardzo doceniam te wpisy Justyny, w których demaskuje jakieś prawdy. Płomienno rude serce Justyny jest jednak wrażliwe i otwarte na drugiego człowieka.

Malkontentka - klik




Będąc w temacie narzekania, nie może zabraknąć tutaj Malkontentki Sisi. Wnikliwa obserwacja życia codziennego, celne refleksje i niepokorny charakter, to coś co zdecydowanie wyróżnia Kasię. Chciałabym żeby pisała częściej, bo blisko duchowo mi do Niej bardzo.



O w morelę! - klik


O w morelę! czyli blog objęty patronatem świętej makreli z nutellą! Niemal każdy wpis gwarantuje salwy śmiechu. Demaskowanie rzeczywistości w morelowy sposób jest absolutnie niepowtarzalny. Autorka robi dobrze! słowem!


Janina Daily - klik



Z Janiną łączy mnie umiłowanie do sarkazmu i ironii oraz podejście do sportu. Podobnie jak ona uważam bieganie za właściwe, tylko wtedy, gdy ktoś cię goni. Codzienność jak z Alternatywy 4, paradne poczucie humoru. Lektura poprawia humor!


Znacie ? Lubicie? Nie lubicie?
Macie swoich ulubionych outsiderów?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger