6/24/2017

Letnia pielęgnacja twarzy

Pielęgnacja twarzy latem w moim przypadku zakłada przede wszystkim nawilżanie. Mam cerę mieszaną i w zależności od wahania chorej tarczycy, skłania się albo w suchą albo w tłustą stronę.

Mój letni plan pielęgnacyjny twarzy udanie łączy chemię z naturą. Nie jestem ortodoksem. Mocno wierzę w dobroczynną moc natury ale także dostrzegam pozytywną stronę chemii. Temat rzeka. Swoją drogą przygotowuję post obalające stereotypy.

Lato tego roku jakie jest - każdy widzi. Więcej chłodnych, wietrznych dni, co mnie osobiście wcale nie martwi ale jednocześnie czuję potrzebę odpowiedniego zabezpieczania twarzy ; )
Bo szczerze mówiąc, kiedy żar leje się z nieba używam bardzo mało kosmetyków. Częściej funduję sobie noce bez kremów i nie narzekam na stan swojej prawie 40 - letniej cery. Ba! jestem z niej zadowolona :)


1.Lipowy płyn micelarny Sylveco - pisałam o nim w ulubieńcach - klik . W zasadzie to mogę się powtórzyć- całkiem nieźle oczyszcza, łagodzi i koi cerę. Stosowany rano wyśmienicie wprost pobudza buzię. Działa nawilżająco, nie klei się i nie podrażnia. Ma żółtawą barwę i pachnie wywarem z lipy z aloesem. Stosuję go wieczorem i rano. Co dość istotne [zwłaszcza rano, gdy mamy mocno ograniczony czas] szybko się wchłania i można śmiało aplikować krem.
2. Żel do mycia twarzy i oczu Tołpa Dermo Face Physio - dostałam na Konferencji Meet Beauty. Sięgnęłam po niego szczerze mówiąc dlatego, że akurat nie miałam nic "myjącego do twarzy" na stanie [zgroza dla blogerki!] Okazał się całkiem przyzwoity ale do ideału mu daleko. Pierwszy zarzut to to, że nie oczyszcza tak, jakbym sobie tego życzyła. Zwykle na tonikowym waciku pozostają resztki podkładu. Poza tym na plus, że nie wysusza [póki co - bo moje wcześniejsze doświadczenie
z Tołpą jest takie, że na początku było fajnie, szafa gra a potem jednak pojawiały się wątpliwości, bo zaczynało się podsuszanie]. To dopiero początek. Zobaczymy co będzie dalej. Póki co lubię go za to, bo fajnie odświeża buzię.
3. Lawendowe serum Biolaven - chyba tylko przypadek sprawił, że go nie umieściłam w ostatnich ulubieńcach. Bo ...uwaga, zużywam już drugie opakowanie! tzn 1,5 (bo pierwsze się zbiło, niestety). Po pierwsze zapach! kto nie lubi lawendy, niech nawet na niego nie patrzy. Bardzo, bardzo intensywnie pachnie taką ziołową, prawdziwą lawendą. Uwielbiam za to, że pięknie nawilża
i tonizuje moją mieszaną cerę. Czasem używam solo, czasem z kremem. Fajnie sprawdza się także pod oczy, choć był czas, że z uwagi na intensywny aromat poleciały łezki raz, czy dwa. Mam wrażenie, że zmniejszyły się pory i wydzielanie sebum w sferze T.
4. Krem do twarzy Lipoacid Intensive -  obszerna recenzja tutaj - klik używam zarówno na noc, jak i na dzień. Świetnie sprawdza się pod makijaż, szybko się wchłania i nie roluję. Pielęgnacyjnie - super nawilża cerę i wyrównuje jej koloryt. Przeciwdziała przesuszeniu a jednocześnie nie jest tłusty ani ciężki. W sam raz na lato.
5. Maseczka do twarzy Origins Drink Up Intensive - tak naprawdę dobija już dna ( a to dziwne, ma zaledwie rok ; D). Bardzo ją polubiłam, chyba głównie, przez fakt, że jest bardzo wygodna
w użytkowaniu. Po prostu nakładasz i idziesz spać. Bajeczka. Rano buzia jest wypoczęta, nawilżona, zadowolona , nic tylko tańczy i mówi "dzień dobry, kocham cię, już posmarowałam tobą twarz" hehe. Nie, no serio, serio. Bardzo polubiłam za działanie i za zapach. Pisałam o niej tutaj - klik.
6. Fantastyczna dwufaza do demakijażu oczu BiGood - naturalne, delikatne skuteczne oczyszczanie. Miejsce na podium, o tutaj - klik Okazuje się nadspodziewanie wydajna!.
7. Enzymatyczny peeling Sylveco - również ulubieniec - klik. Mocno ziołowy aromat, olejkowa formuła mogą odstraszyć wielu. Dla mnie w sam raz. Do tego dobre oczyszczenie. Regularnie stosowany znacząco poprawił moją cerę, obecnie praktycznie wcale nie mam zaskórników oraz innych niechcianych gości.
8. Benton Snail Bee Hight Content Skin - tonik do twarzy na bazie filtratu ze ślimaka oraz zielonej herbaty to nowość w mojej pielęgnacji. Potrzebuję więcej czasu, żeby wydać opinię na jego temat. Niemniej po pierwszych aplikacjach mogę stwierdzić, że ładnie odświeża i nawilża skórę. Czekam zwłaszcza na efekt wygładzenia. Będę raportować!
9. Benton Fermentation Eye Cream - kolejna nowość. Podobnie jak w przypadku toniku, potrzebuję więcej czasu, żeby móc powiedzieć o nim coś więcej. Niemniej używam go już kilka tygodni i jestem bardzo zadowolona. Krem opiera się na sfermentowanym filtracie ryżowym. Zauważyłam już znaczną poprawę elastyczności mojej cienkiej skóry pod oczami. Pierwsze testy mocno zachęciły mnie do regularnego stosowania. Jestem niezwykle ciekawa, co się wydarzy z tej relacji :).

Tak przedstawia się moja aktualna pielęgnacja. Znacie coś z używanych przeze mnie kosmetyków? Są tu może Wasi ulubieńcy a może coś , co zupełnie się u Was nie sprawdza?
Na co stawiacie w swojej letniej pielęgnacji twarzy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger