5/25/2017

7 typów osobowości, od których wolę trzymać się z daleka

Stosunki międzyludzkie, bez nich nie ma mowy o prawidłowym funkcjonowaniu. To dzięki kontaktom z innymi, mamy możliwość zaspakajać swoje potrzeby, wymieniać się doświadczeniami, konfrontować swoje wątpliwości i opinie czy wreszcie po prostu spędzać wspólnie czas. Co się dzieje, kiedy druga osoba nie do końca ma czyste intencje... Kiedy nie liczysz się ty jako jednostka a jedynie pożywka do rozbuchanego ego...

Wyróżniałam sześć typów osobowości, których intencje są dla mnie szczególnie dotkliwe..



Źródło: pixabay.com

1. Emocjonalny wampir - Znasz go na pewno. Jest blisko ciebie. Zawsze. Bliżej niż byś tego chciał. Karmi się twoją energią, żeruje na tobie a ty początkowo starasz się go tłumaczyć, usprawiedliwiać. Zbiera wszystkie Twoje sukcesy i radości w kulę i rzuca ja do śmieci. Nie słucha tego co chcesz powiedzieć, nie słucha tego, że jest ci dobrze albo źle. W jego obecności wycofujesz się, czujesz się zmęczony jak po orce na siłowni tylko bez endorfin. Potrzebuje twojej energii, żeby rozwijać swoje umiejętności, rozkwitać - obowiązuje prosta zasada, im gorzej się czujesz, tym on lepiej.

2. Meduzy - znasz kogoś kto nie zakończy jednego zdania, bez trującego wtrętu..."fajna sukienka ale masz grube łydki", "cieszę się, że szef cię pochwalił ale on ostatnio wszystkich chwali, bo mu kazali zbierać punkty", "super, że Cię wybrali, pewnie nie mieli chętnych". Czujecie to? Deprecjonowanie sukcesów, pomniejszanie znaczenia, wreszcie niekonstruktywna krytyka. Nazywam takich ludzi meduzami, bo wpuszczają jad, który potem na długo pozostaje w człowieku i truje go od wewnątrz.

3. Ajacze- czyli wszyscy ci, którzy każde Twoje zdanie kwitują słynnym " A ja ...." czyli ja, ja. ja, moje i najmojsze. Wiadomo, że podstawową zasadą komunikacji interpersonalnej jest zaczynanie zdania w pierwszej osobie. Nie o to mi chodzi, tylko o przegięcie w tą stronę. Kiedy to wielkie JA zasłania rozmówcę, kiedy potencjalny dialog jest okazją do kwieciście rozbudowanego monologu. Nie wiem jak Wy, ale przestaję słuchać po jakimś ósmym ja.. po tym czasie słowa przepływają przeze mnie jak wodospad. Nauczyłam się tego nie filtrować.

4. Snoby - dziwi mnie, że to teraz takie modne słowo. Niektórzy się nawet nim chwalą i sami się tak określają. Cóż! dla mnie to zawsze będzie pejoratywne określenie tępej dzidy, która nie potrafi określić jakości od znanej marki. Mam nadzieję, że rozumiecie, że snob to naśladowca i udawacz - kogoś kim nie jest w celach zaimponowania swoją osobą. Dla mnie to płytkie i takie małe, że omijam szerokim łukiem z firmowym znakiem na czole i torebką Micheala Korsa :)

5. Narcyz - jestem piękna niesłychanie, najpiękniejsze mam ubranie...w każdej witrynie sklepowej poprawia szminkę, pragnie adoracji na każdym kroku. Wszystko co powie ma być natychmiast docenione i odpowiednio z emfazą odpowiednio skomentowane. Narcyz potrafi się przypodobać i omamić nas swoim blaskiem i ugrzecznioną osobowością, która ma zawsze jedno na calu - podziw. Jesteś warty tyle, ile dasz narcyzowi swojego czasu, swojej atencji, komplementów i zainteresowania. Czekasz na rewanż, to się nie doczekasz. W drugą stronę to nie działa. Jak już się wypalisz, to narcyz przejdzie po tobie i wytrze swoje śliczne buty.

6. Podlizawki - jak ja nie lubię lizusów! Organicznie....ciągle w głowie mam tekst Nosowskiej "nie ufaj ludziom, którzy ciągle głaskają cię, zdejmują czapki". Nie wiem jak można lubić takich podlizujących się. Od razu włącza mi się guzik alarmowy. Zmienni jak chorągiewka, bez własnego zdania. Podporządkowani. Mają zawsze jakiś cel - żeby coś osiągnąć - będą Cię głaskać, chwalić, zabawiać i tańczyć na rurze. Tak naprawdę mają cię za frajera, który nie dostrzega tej gry.

7. Pajace- matko, jak mi grają na nerwach takie typy.  Z uśmiechem powie ci, że właśnie spadła kolejna bomba w Syrii, albo że nie dostałaś się na ważne szkolenie. Radośnie oznajmi ci, że właśnie odjechał twój ostatni autobus do domu, albo, że to nic, że przytyłaś 100 kg. Z pełnym uśmiechem powiadomi cię o tych wszystkich niedobrych rzeczach. Niedobrych. Złych. Które są i zawsze takie będą. Nie potrafię dogadać się z takimi prze-radosnymi ludźmi, pewnie dlatego, że jestem urodzonym malkontentem...


Znacie takie typy? Jak sobie z nimi radzicie?
A może macie inne spostrzeżenia, porozmawiajmy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger