1/15/2017

Rozczarowania 2016

Były blaski i klaski, to teraz czas na buczenie z dezaprobacją, czyli:


 ROZCZAROWANIA ubiegłego roku.



1. Tusz do rzęs Mac Extreme Dimension

Naprawdę katastrofalne drogie bublisko.. Niemiłosiernie sklejał rzęsy, wysychał w tempie ekspresowym. Czuję się tak jakbym wyrzuciła stówę w błoto. 




2. Kiehl's Cucumber herbal alcohol - free toner

Totalne nieporozumienie. Ogórkowy tonik miał mnie przekonać do  regularnego używania toników w pielęgnacji w ogóle ale ostatecznie skończył w zlewie. Ściągał cerę i powodował lekkie pieczenie. Niby jest do cery wrażlwej, suchej...Nie polecam. Ostrzegam.



3. Krem pod oczy Origins Starting Over- age- erasing eye cream with Mimosa

Absolutnie nic - nie - robiący krem w cenie 160 zł - zniechęcił mnie to tej marki. I nawet najpiękniejsze zdjęcia blogerek, które mają współpracę z w/w mnie nie zachęcą do asortymentu tej marki. Przereklamowane kosmetyki w dużo zawyżonej cenie. Nawet zakup ulubionej maseczki drink me up nie będzie powtórzony. Jestem obrażona i tyle.
Krem skończył ostatecznie jako balsam do ciała - i to też bez zachwytów. Podejrzewam, że wazelina kosmetyczna byłaby skuteczniejsza.. I pomyśleć, że Martyna Wojciechowska została ich ambasadorką...:(
Może jestem niesprawiedliwa, może są kosmetyki warte uwagi - nie wiem! nie będę tego zgłębiać. Jako konsument czuję się złapana na wabika i oszukana.



4. Matowa kredka Golden Rose 

Początkowo byłam  zachwycona intensywnym kolorem. Zachwyt szybko zniknął kiedy zobaczyłam się po kilku godzinach w lustrze. Kredka starła się zostawiając groteskową obwódkę. Fatalnie to wygląda. Nie polecam.





Znacie te kosmetyki?
Jakie jest Wasze największe rozczarowanie ubiegłego roku?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger