1/29/2017

LUSH - moja kąpielowa obsesja

Przegląd Lushowych bubble barów, które uprzyjemniały mi kąpiel... Każdy kto chociaż raz spróbuje kąpieli z tymi cudakami, wie, że dzięki nim kąpiel nabiera innego wymiaru. I nic temu nie może się równać. Część z nich nie jest już niestety dostępna.


1. Lava lamp -radość o zapachu pomarańczowej oranżady

2. Blackberry - rozczarowująca. Słaby zapach, mała piana




3. Tęczowy most - pełen radości, piany i zapachów.




4. Blue skies and fluffy white clouds - przypomina The Comfortera ale niestety - ładny jest tylko wygląd. Zapach mydlany. Nic specjalnego





5. Nie mogę znaleźć tej bomby - a szkoda, bo pamiętam, że była bardzo sympatyczna - dużo suszonych płatków kwiatków.




6. Rose jam - bardzo apetyczny różany dżem. Nie jestem fanką zapachów różanych ale ten jest wyjątkowy. Baaardzo smakowity :)


7. Świąteczna cynamonowo - korzenna czarodziejska różdżka - podstawiało się pod strumień wody i czarowało zapachem na całą łazienkę!


8. A French Kiss (cudowna naturalna lawenda)



9. Milky Bath - mleczna, relaksująca kąpiel ze średnią pianą


10.The Experiment - cudowna bubble bar - mnóstwo kolorowej, pachnącej piany :) Czyż nie wygląda pięknie?



11. Mleczka gwiazdka - zapach nieco mydlany. Piana średnia.



12. Big bang - największe rozczarowanie. Mało piany. Słaby, ledwo wyczuwalny zapach.. w środku naklejka bang! za stara jestem na takie numery hehe






Kąpiel z Lush to zabawa!
Która kula najbardziej Wam wpadła w oko?
A może macie ulubioną?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger