12/29/2016

Projekt denko (III kwartał)

Koniec roku i czas rozliczyć się z zaległościami. Szybki przegląd zdenkowanych kosmetyków w III kwartale (tak mniej więcej). Dawno temu zrobiłam byle jakie zdjęcia ku pamięci i myślałam, że coś z nimi zrobię. Ale nie. No trudno. Jest jak jest. Czuję się zobowiązana powiedzieć kilka słów o tym co się pokończyło 

 Kąpielowe przyjemności - Lush, Kneipp i Dresdnen Essenz
O emulsjach do kąpieli pisałam tutaj - klik o Lushu planuję zrobić krótkie podsumowanie. 


Żele do kąpieli 
Oba świetnie wywiązywały się ze swej myjącej roli i oba przepięknie pachniały. Kneipp Egzotyczna pokusa to cudowny, ciepły, orientalny zapach, natomiast Duru Perfume to egzotyczny, świeży bambus (przywieziony przez Kasię z Turcji )


Balsamy do ciała z tzw. misją anty 

Heroiczna walka o ładniejsze ciało trwa w najlepsze. Raz lepiej, dwa razy gorzej. 
Kolejny raz przekonuje się, że Elancyl działa super w okresie jego stosowania, po odstawieniu następuje pogorszenie stanu skóry. Body Diet24 Soraya przeterminował mi się znacząco także nie mam zdania na jego temat. 


Włosy
Bardzo mile wspominam arganowy szampon do włosów Vatika - mocno odżywczy, ładnie dociążał włosy, nie przetłuszczając ich za bardzo. 
Ajuwerdyjski tonik do włosów Orientana jest wart polecenia. Bardzo fajnie działał na skalp, jedynie ale dotyczy pojemnika, który mi się zepsuł i konieczna była mała podmianka. 


Polubiłam się z wesołymi zwierzątkami YOPE - wanilla z cynamonem pachniała bardzo ładnie. Mydło nie wysuszało skóry. Teraz kupiłam figę.


Zmywacze do paznokci, nic szczególnego. Zmywały.


Płyn micelarny do twarzy i oczu Tołpa oraz ogórkowy tonik Kiehl's nie polubiłam i na pewno do nich nie wrócę. Do Kiehl's to w szczególności...czuję się nabita w ogóra z powodu tego chemicznego tonika, którego ostatecznie wylałam do zlewu (droga zabawa bo 100 zł poszłoooo...)


Peeling gel Balea oraz płyn do zmywania oczu tej samej marki wywiązywały się ze swoich ról. Całkiem przywzoite.Bez fajerwerków ale też bez rażących minusów.


Olej kokosowy nierafinowany to stale obecny kosmetyk w moich zbiorach, tu akurat z Nacomi. Szczerze mówiąc, znam lepsze..
Olej z uczepu trójlistnego niestety nie polubił się z moim skalpem, bo zatykał go niemiłosiernie, co doprowadzało do jeszcze większego swędzenia. 


Cukrowy peeling Harmonique o zapachu zielonej herbaty i bambusa. Przyjemny, naturalny zdzieraczek. Bardzo odżywczy.
Pisałam o nim tutaj - klik 

Pielęgnacja twarzy

Krem na noc Sukin okazał się bublem, który zużyłam do pięt. Absolutnie nic nie robiący. Żałuję, bo miałam duże oczekiwania. 
Kokosowe serum odżywczo - odmłodzające Clochee bardzo polubiłam i latem na pewno do niego wrócę - klik
Matujący krem z filtrem SPF30 Vichy to letni towarzysz. Nie wiem czy do niego wrócę, wolę coś bardziej naturalnego albo coś z innej firmy. 



Kolorówka 

Krem BB Skin79 to ulubieniec - klik 
Snail oraz matujący fluid Bielenda nie przypadły mi do gustu.


Zapachy

Deo Nivea dry comfort - liczy się tylko on i tyle w temacie. Mimo, że firmy nie lubię :/
Lierac Sensorielle - mandarynkowa świeża mgiełka, w sam raz na letnie czy wiosenne dni. 

Tusz MasterpieceMax Max Factor - ulubieniec, bez dwóch zdań, miniaturka Estee Lauder także ładnie się sprawował, nie mam zastrzeżeń. Lip lacquer Eveline jest strasznym lepcem. Nie lubię.
Zobaczcie co się stało z pędzelkiem z Douglasa - stracił włosy po zaledwie kilku użyciach. Bardzo nie polecam.


Maseczka Sephora pod oczy owszem, nie zrobiła nic. Brak efektu. Jakieś tam próbki.


I już...
Ale jeszcze IV kwartał czeka na resume...

Znacie coś? Wpadło Wam coś w oko?
Jak tam denkowanie? Trzymacie się czy odpuszczacie pomału ten projekt ? heheh - ja się muszę zmusić do większej systematyczności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger