11/20/2016

S&G The Breakfast scrub

Hej - na śniadanie podaje dziś peeling:

The Breakfast scrub  - Soap&Glory 



Przyjechał ze mną prosto ze Szkocji... Stałam jak oczarowana przed szafą S&G nie wiedząc co wybrać. Najchętniej wzięłabym wszystko. No kupują mnie te urocze opakowania, chwytliwe, zabawne teksty na etykietach. To chyba oczywiste, że mając wybór...kupiłam peeling..


300 ml   plastikowy słoik zawiera solidną porcję scrubu. Mieszana formuła soli i cukru... w składzie znajdziemy ekstrakt z bio cupuacu, banany, migdały, masło shea i miód ale nie jest to bynajmniej idealna formuła.. Sami zobaczcie...


Drobinki zmielonych migdałów i owies tworzy całkiem konkretną, zdzierającą formułę. Peeling jest dość mocno zbity, wystarczy niewielka ilość do pielęgnacji całego ciała.
Na pewno jesteście ciekawi jaki TO ma zapach...otóż niestety jest rozczarowujący.. Ja czuję chemiczną mieszankę palonego, brązowego cukru. Niestety. Mocno chemiczny słód po prostu. ;/
Również pielęgnacyjnie nie jest najlepiej.. drobinki dość agresywnie usuwają naskórek, obawiam się, że wrażliwsze skóry mogą nie być zachwycone.


Cena ok. 50 zł to zdecydowanie za dużo (zwłaszcza jeśli chodzi o polskie warunki).
Tym razem jestem na nie... Przyznaję, że słodkie opakowania omamiły mnie ...bez happy endu ;)


Znacie kosmetyki Soap&Glory ? Jakie jest Wasze zdanie na ich temat?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger