7/24/2016

Detox! Trzy razy proszę ...

Czasem czuję, że wszystkiego jest za dużo. Za dużo emocji, za dużo kosmetyków. W takich chwilach potrzebny jest reset. O ile psychologicznie jest on znacznie trudniejszy do wykonania (przynajmniej w moim przypadku), to kosmetycznie jest dostępny od zaraz.
W tym czasie redukuję kosmetyki do absolutnego minimum.
Dzisiaj chciałabym opowiedzieć o dwóch takich, którzy skradli moje serce (to nie będą bliźniaki, żeby było jasne! :) 


CAUDALIE Polyphenol C15 olejek detox na noc





Overnight Detox Oil z serii Polyphenol C15 to w 100% naturalny olejek, który działa naprawczo na skórę podczas snu. Ma za zadanie regenerować komórki skóry i eliminować z niej szkodliwe toksyny. Olejek ma w składzie mieszankę 5 olejków eterycznych (piżmo, lawenda, neroli, drzewo sandałowe i marchewka) oraz 3 roślinnych (różany, winogronowy, migdałowy). 


Skład: Caprylic/Capric Triglyceride*, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil*, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Rosa Canina Fruit Oil*, Citrus Aurantium Amara (Bitter Orange) Leaf/Twig Oil*, Daucus Carota Sativa (Carrot) Seed Oil*, Santalum Album (Sandalwood) Oil*, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Citrus Aurantium Amara (Bitter Orange) Flower Oil*, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil*, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract*, Linalool*, Geraniol*, Limonene*, Farnesol*.


*Organic origin.


Szklana zielona butelka z taką samą pipetą jest utylitarne. Jest wygodne i bezproblemowe w użytkowaniu. Wystarczy kilka kropel (producent zaleca 6 ) aplikowane na noc. Na wstępie, należy wspomnieć o zapachu. Jest on bardzo intensywny, dlatego zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdemu przypadnie do gustu. Mocno, mocno ziołowy, leśny. Jestem wrażliwcem jeśli chodzi o "naturalne" aromaty, ale muszę przyznać, że zapach olejku jest dla mnie miły i pełni rolę wręcz aromaterapeutyczną (zapewne jest to zasługa lawendy i rozmarynu). Mocny, acz kojący. Najważniejsze jest jednak działanie! Olejek świetnie sprawdza się wyśmienicie na mojej mieszanej cerze. Ma suchą formułę, dlatego nie obawiajcie się, że będzie a ciężki i komadogenny. Nic z tych rzeczy. 
Po nocnej aplikacji skóra jest nienagannie odżywiona, napięta, koloryt ujednolicony, pory wyraźnie zmniejszone. Co szczególnie cenne rumień jest mocno przygaszony. Jestem bardzo usatysfakcjonowana. Plus, olejek jest bardzo, bardzo, ale to baaaardzo wydajny. 



Do ciała, w celach detoksykacyjnych używam 


Rhassoul Somptueux au Miel

Wzbogacona miodem rhassoul  została specjalnie opracowana do stosowania na skórę,  dając natychmiastowy efekt luminancji i jedwabista miękkość. Dostałam ją od Kasi z samego Maroko :) 
Miód to zmiękczanie i właściwości regenerujące w efekcie czego skóra jest miękka i jedwabista, natomiast specjalnie opracowana formuła plus małe ziarenka  delikatnie oczyszczają i pobudzają zmysły zapachem pomarańczy..
Po nałożeniu na ciało lub twarz, możemy odkryć jego moc - skóra jest idealnie oczyszczona, świeża i rozjaśniona. 
Oczywistym jest, że czerwona glinka pachnie specyficznie ale tutaj jest przełamana lekko miodowym i cytrusowym aromatem, co sprawia, że nasza pielęgnacja jest przyjemna. 
Można powiedzieć - MIODZIO ! 



Zabiegi pielęgnacyjne dopełnia odpowiednia herbatka. Nie jest tajemnicą, że preferuję mocno ziołową kompozycję Pukka - detox. 

Co sprawia, że  Pukka Detox jest wspaniałym wsparciem dla zmęczonego organizmu - działa oczyszczająco i odtruwająco, reguluje procesy trawienne, pozytywnie wpływa na pracę układu pokarmowego. Koi, łagodzi napięcia i problemy żołądkowe.

Skład: nasiona anyżu (40%), nasiona kopru włoskiego (20%), nasiona kardamonu (15%), korzeń lukrecji, nasiona kolendry, nasiona selera. Bez kofeiny. 100% składników pochodzi z ekologicznych, zrównoważonych upraw.

Herbata Pukka Detox zrodziła się z obszernej wiedzy zielarskiej i bogatego doświadczenia w komponowaniu herbat ziołowych o unikalnych właściwościach terapeutycznych dla zrównoważenia zdrowia.
Lukrecja już w starożytności uchodziła za roślinę leczniczą o magicznej wręcz mocy. Wykazuje właściwości przeciwzapalne oraz doskonale chroni wątrobę przed marskością i otłuszczeniem, a także przed toksynami.
Koper włoski ma działanie rozkurczowe, jest stosowany przy wzdęciach i bólach brzucha, przywraca prawidłowy przebieg procesów trawiennych.
Anyż jest niezwykle cenioną przyprawą, z powodu jego wyjątkowego aromatu. Pobudza apetyt i reguluje trawienie, poleca się go przy wzdęciach, zaparciach i bólach brzucha ze względu na właściwości rozkurczowe. Łagodzi bóle gardła oraz nieżyty dróg oddechowych.
Kardamon działa wzmacniająco na żołądek, poprawia trawienie, pobudza apetyt, wspomaga wchłanianie pokarmów. Posiada charakterystyczny, cytrynowo-eukaliptusowy smak, co czyni go popularną przyprawą





W celach detoksykacyjnych staram się pić też dużo wody oraz nie jem mięsa. Muszę powiedzieć, że te proste zabiegi efektywnie wpływają na moje samopoczucie i co tu dużo mówić kondycję.


A jak u Was przebiega detox? Fundujecie sobie czasem taki oczyszczający minimalizm? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger