7/31/2016

Boski olejek czy seksowne perfumy?

Od kiedy po raz pierwszy powąchałam olejek Divine Caudalie przepadłam z kretesem.
To kwintesencja lata zamknięta w szklanej butelce. Rozgrzany piasek, słońce, wiatr, wysuszone drewno wyrzucone na brzeg morza...

                                                            Po prostu upalne, leniwe lato. 




Ten wielofunkcyjny olejek nawilża, odżywia i uszlachetnia skórę dzięki unikalnej kompozycji 4 wyjątkowych olejów - winogronowego, hibiskusowego, sezamowego, arganowego) oraz polifenoli o działaniu antyoksydacyjnym. 
Założycielka marki Caudalie - Mathilde Thomas zwykła podkreślać, że prawdziwe złoto pochodzi z winnic, gdyż trudno nie dostrzec prawdziwe dobrodziejstwo płynące z winogron.
Olejek, który jest z nich pozyskiwany, jest bogaty w kway omega 6 oraz w witaminę E i ma tym samym właściwości odżywcze i regenerujące. 


Skład:
VITIS VINIFERA (GRAPE) SEED OIL*, SESAMUM INDICUM (SESAME) SEED OIL*, ISOAMYL COCOATE*, COCO-CAPRYLATE*, PARFUM (FRAGRANCE), ETHYLHEXYL PALMITATE*, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER EXTRACT*, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL*, HIBISUCUS SABDARIFFA SEED OIL*, ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL*, ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMATE (OCTINOXATE), BUTYL METHOXYDIBENZOYLMETHANE (AVOBENZONE), TOCOPHEROL*, ETHYLHEXYL SALICYLATE (OCTISALATE), PALMITOYL GRAPE SEED EXTRACT*, SOLANUM LYCOPERSICUM (TOMATO) FRUT/LEAF/STEM EXTRACT*, CITRIC ACID*, BENZYL SALICYLATE, LINALOOL, HYDROXYCITRONELLAL, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, LIMONENE, CITRONELLOL, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, GERANIOL *Plant origin



Olejek jest zamknięty w szklanej, efektownej butelce (z fikuśnie wytłoczonym kształtem winogron). Mimo, iż atomizer działa bez zarzutu, to mówicie co chcecie, szklana butelka olejku napawa stresem podczas aplikacji.


Sucha formuła olejku świetnie sprawdza się latem. Szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy. Największym atutem jest zapach. Z powodzeniem może zastąpić perfumy. Ciepły, zmysłowy, rozpieszcza skórę letnimi akordami.  Utrzymuje się całkiem długi czas na skórze. Nie jest niestety zbyt wydajny. 
Mimo, iż producent zachęca do używania olejku także na twarz i włosy, to ja jednak nie zdecydowałam się i stosuję wyłącznie na ciało. 



Jeśli mam być szczera, to wartości pielęgnacyjne są tutaj na drugim planie. Owszem olejek delikatnie odżywia skórę, ale zauważyłam, że ta domaga się mocniejszej porcji odżywienia.



Przyznam Wam, że traktuję Divine Caudalie jako swoiste perfumy w olejku :) Wiem, że są na rynku perfumy o tym zapachu. Miałam nawet próbkę, jednak nie umywają się do oryginału. Dlaczego więc świadomie odrzucać ideał ;) 

Dla tak przepięknego zapachu, przymykam oko na przeciętne właściwości pielęgnacyjne i ...seksownie pachnę latem :) 




Lubicie formułę suchych olejków? Macie swoich ulubieńców?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger