5/05/2016

Kulkowanie z DermoFuture Precision

W ramach testów z Twoje Źródło Urody - klik od jakiegoś czasu kulkuję się z płynem micelarnym DermoFuture Precision
 
Ostatnią resztką przyzwoitości odstawiłam sobie od twarzy, żeby zrobić zdjęcia.. witaminowe kulki są po prostu urzekające..
Naczelną zasadą płynów micelarnych jest usuwanie zanieczyszczeń i zmywanie makijażu...tako też rzecze producent ...
 

Od producenta - klik

Płyn micelarny o właściwościach łagodzących do mycia i demakijażu twarzy. Micele estrów kwasów tłuszczowych i witamin doskonale wyłapują i pochłaniają brud i nadmiar sebum, dlatego jednym gestem usuwa zanieczyszczenia i zmywa makijaż. Nie narusza warstwy hydrolipidowej naskórka. Łagodzi podrażnienia. Oczyszcza jak mydło, reaguje jak woda, neutralizuje jak tonik i nawilża jak mleczko. Nie wymaga spłukiwania. Witaminy zawarte w płynie ,odżywiają i nawilżają skórę. Sposób użycia.

 
Skład:



Moja ocena:

Płynu micelarnego zwykłam używać dwa razy dziennie. Wieczorem jako pierwszy etap oczyszczania oraz rano - zamiast czegokolwiek, li i wyłącznie tylko (w celu usunięcia wszystkiego - nocnego - pielęgnującego)
Mam dwa podstawowe wyznaczniki, czy micel się sprawdzi - po pierwsze primo - ma oczyszczać oraz nie wysuszać. W obu przypadkach płyn DermoFuture Precision sprawdził się poprawni
e. Oczyszczanie - bez zarzutu, zmywa dobrze. W ramach eksperymentu pokusiłam się także,
o zmywanie oka - i muszę przyznać, że jest dobrze. Choć trzeba uważać na te niebieskie kuleczki.
O nich za chwilkę ;)
Wracając do oka eee oczu - nie podrażnił, nie piekły. Osobiście preferuję dwufazówki do zmywania ocznego make - upu ale jak ktoś nie ma takich wymagań, to bez problemu może używać płynu do całości.
Skóra po aplikacji jest dobrze oczyszczona. Nie mogę wypowiedzieć się na temat nawilżenia, bo przyznam szczerze, że tego nie zaobserwowałam. Od razu używałam dalszych kosmetyków pielęgnacyjnych. Na pewno zaś mogę powiedzieć, że skóra nie jest wysuszona ani ściągnięta. Jest dobrze przygotowana do dalszych kroków.
 
No i kulki!
Przyznaję się bez bicia, że absolutnie jestem nimi zafascynowana i spędziłam długie minuty na ich obserwacjach :D Hipnotajzing :)
W kontakcie ze skórą bezproblemowo i szybciutko się rozpuszczają. Niemniej są widoczne.. Mnie się podobała ta zabawa. Mam dużo w sobie z dzieciaka, serio :)
No bo, czy zawsze musi być tak serio? Nie wiem w jaki sposób kuleczki transportują obiecane witaminy ale trzeba przyznać, że są urocze.



Ten niedrogi płyn (ok. 14 PLN) do kupienia tutaj - klik



Wpadła Wam kulka w oko?
Używacie miceli w codziennej pielęgnacji? Macie swoich faworytów?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger