3/07/2016

Mr Big ...Big Sea Salt Shampoo Lush - szampon jakiego nie znacie :)

Lush to w tej chwili moja największa pielęgnacyjna, kosmetyczna miłość.  Z ogromną przyjemnością zawsze o nich opowiadam. 
Dzisiaj przedstawiam szampon, jakiego nigdy wcześniej nie miałam.  Przywędrował do mnie dzięki  wygranej u Beauty Icon :) 

Big Sea Salt Shampoo 



Ten nietypowy szampon w swoim składzie zawiera aż 50% soli morskiej.





Powiem szczerze, że na początku przeraziła mnie ta sól.. no bo jak? tyle lat słyszałam, że sól niszczy włosy (morskie kąpiele itp). Poza tym mój wrażliwy skalp, rzadko kiedy jest całkowicie wyleczony, bez ranek i strupków. Bałam się no! Ale z drugiej strony mam ciekawską naturę. Więc postanowiłam zaryzykować. Od dłuższego czasu marzył mi się peeling głowy (jak każdemu kto boryka się z łzs lub w ogóle wrażliwą skóry głowy).
Szampon ma postać bardziej peelingu do ciała niż szamponu, do którego jestem przyzwyczajona. Duże kryształki soli mogą przestraszyć na pierwszy rzut oka. Żelkowa formuła.
Dodam, że szampon pachnie szamponowo :) bez sensacji w tym temacie. Nie jest to bynajmniej nieprzyjemny zapach. 



Zadziwiająco łatwo się nim obsługuje! Na początku miałam wrażenie, że będzie ciężki do domycia, że może za dużo wezmę, albo za mało. Spokojnie. Ilość podobna do porcji codziennej odżywki  załatwia sprawę.



Używam Biga raz w tygodniu. Nie chcę przedobrzyć. Powiem tak.. Zrobił mi dobrze. Chyba po raz pierwszy od niepamiętnych czasów zafundowałam swojej skórze głowy peeling z prawdziwego zdarzenia i wierzcie mi - jest uśmiechnięta jak radosny grubasek budda ;) . Choć akurat porównanie tutaj z tłuścioszkiem nie jest adekwatne, gdyż szampon doskonale oczyszcza. Nie podrażnił. Nie uczulił. Przedłuża świeżość włosów i dodaje im objętości. Minusem, szczególnie w przypadku długich włosów może być fakt, że szampon plącze włosy. Plącze i to dość konkretnie. Oczywiście na dłuższą metę nie stanowi to problemu bo i tak sięgam po odżywkę.



Dodam tylko, że szampon pieni się a kryształki soli szybko się rozpuszczają, także bez obaw - nie będziemy słupami soli :)

Miałyście do czynienia z tym solankowym cudakiem?
Stosujecie peeling skóry głowy?Czego używacie?
Bądźcie gotowi na więcej lushowych recenzji :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger