3/27/2016

Lush Bouncy Bunny - galaretka z królikiem na święta :)

Witajcie dzisiaj - w świąteczny, wielkanocny czas. Przyznam się Wam, że ja nie celebruję szczególnie uroczyście.. Po prostu to miły, spokojny czas, który zawsze cieszy. Czas dla siebie. Czas gdy wszystko mogę nic nie muszę. 
Dlatego nie będzie zdjęć kolorowych pisanek i świątecznego stołu. Nie będzie życzeń...będzie inaczej..
Będzie świątecznie ale kosmetycznie :) 


Tegoroczną wielkanoc w łazience uprzyjemnia mi wesoły króliś, którego dostałam od mojej przyjaciółki Irenki :*
Dygggi, dyggiii

LUSH Bouncy Bunny Shower Jelly 


Galaretka pod prysznic skitrana w pudełeczku, charakterystycznym dla lushowego stylu nie zapowiada niespodzianki..



OOo uszy wystają :)) Dobrze, że Irenka powiedziała mi, żeby nie szarpać króliczka za uszy :D Bo bym zamordowała zanim by się wykluł hehee


 Dygggi, dyggii - superowo się trzęsie  :)


TADAM


Czyż nie jest uroczy??

Skład:

Co ciekawe królik całkiem nieźle się pieni, cudownie, owocowo pachnie i jest fantastyczną odmianą rutyny prysznicowej. Skóra po prysznicu jest przyjemnie odświeżona, rano nie potrzebuję dodatkowego nawilżania.  Królik w ręku oddaje swoje esencjonalne soki, tak, że nie potrzeby szarpania go na kawałki ( co byłoby trochę drastyczne, he he). Zmydla się powoli zachowując swój kształt. Fakt, że czasem wyślizgnie się z ręki ale co z tego! to nie zabawka dla nudziarzy :) 
Cudowna przygoda :) 

Uśmiech od ucha do ucha       g w a r a n t o w a n y <3




Jak u Was mija niedziela? Świętujecie?
Co powiecie na galaretkowego króliczka? Udało mi się Wam zaskoczyć hehe :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger