2/09/2016

TFF - czyli Tutti Frutti Farmona

Dawno, dawno temu, (kiedy nie czytałam składów danych kosmetyków) uwielbiałam kolorowe i pachnące cudeńka Farmony. Trzeba im oddać to, że potrafią przyciągnąć klienta atrakcyjną kolorystyką i zapachem. 


Tutti Frutti Wiśnia&Porzeczka - opalizujący olejek do kąpieli (dostałam na mikołajkowym spotkaniu blogerek) i od razu zaczęłam testy.. Co jak co, ale do kąpieli wezmę wszystko :D 



Szata graficzna bez zarzutu :) Kolorowe, energetyzujące opakowanie przyciąga, roztaczając wizję owocowej rozkoszy ;) 
 Skład niestety skutecznie ściąga na mieliznę...Kto widzi olejek? Bo ja się zgubiłam w Pegach szczerze mówiąc..


Spokojnie, płyn (nie przejdzie mi przez gardło, że olejek) nie zrobił mi krzywdy. Obficie się pieni, zabarwia wodę na malinowy kolor, nieszczególnie wysusza skórę (prewencyjnie daję jej od razu olejek dla równowagi chemicznej hehe).
Nie podrażnia.  Byłabym weselsza gdyby zapach był bardziej naturalny. Niestety..owoc tu jest chemiczny



Ani wiśni ani porzeczki tym bardziej tu nie czuję - jakiś taki słodkawy kompot. 



Tak się składa, że jest bardzo gęsty. przez to wydajny. 
Nie zaskarbił sobie mojej przyjaźni. 

Znacie serię Tutti Frutti? 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger