2/15/2016

SKIN79 - B - jak bestseller

Różowy BB Skin79 interesował mnie od dawien dawna. W końcu nadarzyła się okazja, że mogłam go przetestować. Wierzcie mi,  że przetestowałam solennie. 
Od czasów odkrycia azjatyckich kremów BB - głównie DR G - pisałam o nim tutaj - klik praktycznie porzuciłam ciężkie podkłady 

SKIN79 Hot Pink Super+ Beblesh Balm Triple Functions





Różowy Skin79 - bestseller firmy sprzedawany jest w plastikowym opakowaniu, kojarzącym się mi osobiście z puszką. W opakowaniu jest 40 gramów dość gęstego, lecz wodnistego w konsystencji kremu. Krem posiada SPF 25, oraz PA++. Krem łączy właściwości bazy oraz podkładu,  nie wymaga pudrowania.

 Zalecany jest do cery poszarzałej, tłustej i przebarwionej. Matte Finish Melting Formula daje naturalne pudrowe wykończenie makijażu. 





Dopasowywanie się koloru sprawdziło się doskonale, i w kilka minut ten krem idealnie zlewa się kolorem z moją naczynkową cerą. Ma zimny, beżowy odcień, tak mocno pożądany. Bez różowych tonów. 

Krycie kształtuje się na średnim poziomie. Pamiętajmy, że to krem BB niemniej – potrafi  zakryć cienie pod oczami,minimalizuje czerwień, drobniejsze pieprzyki. Nie jest to jednak krycie 100%, pozwala prześwitywać naturalnej fakturze skóry, widoczne pozostają najciemniejsze pieprzyki, co daje naturalny efekt gładkiej i zdrowej cery.. Efekt krycia można stopniować wklepując dodatkowo warstewkę kremu w problemowe miejsca.






Wiele z Was chciało, żebym porównała Skin79 z Dr G  - voila!




Wydaje mi się, że Skin79 jest bardziej treściwy, co szczególnie odczuwam podczas aplikacji. Dr G był bardziej wodnisty.
Kolor i jego dopasowanie do cery jest porównywalne. 





Skin79 sprawdza się na mojej kapryśnej, mieszanej cerze bardzo dobrze. Niweluje czerwień, widocznie zmniejsza pory. Daje pudrowy efekt, który utrzymuje się bez poprawek do 4 godzin w moim przypadku. Krem jest nietłusty, nie zapycha porów ani nie wysusza cery. Przyznam się Wam, że miałam obawy, gdyż nie mam tłustej cery.. jest klasycznie mieszana ale nie zaobserwowałam niczego niepokojącego, także w tych bardziej suchych rejonach. Krem ma działanie wybielające, leczące trądzik i przeciwzmarszczkowe. No nie wiem. Mi się wydaje, że dodaje trochę pożądanego kolorku - skóra wygląda zdecydowanie zdrowiej. Zmarszczki są wygładzone, wyglądają lepiej. 



Naturalny efekt promiennej cery, bez efektu maski bardzo mi odpowiada. 
Uwielbiam azjatyckie kremy bb za to dopasowanie do cery - sprawdza się i tych bardziej bladolicych, podbitych czerwienią niewiadomo -jakich - czyli takich jak ja :) 
Jak Wam się podoba? 

Jeśli nie znacie jeszcze pełnej oferty SKIN79 zachęcam do zapoznania się z ich prężnie działającym Fb - klik  gdzie bardzo często są organizowane różne gry i zabawy dla miłośników azjatyckiego makijażu i pielęgnacji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger