2/28/2016

Black lips Freedom Be fire to make up

Hej w leniwą, deszczową niedzielę. 

Chciałabym opisać dzisiaj swoje wrażenia na temat dwóch przypadkowym pomadek, które otrzymałam od znanej i lubianej drogerii ekobieca  na mikołajkowym spotkaniu blogerek.
Jest to moje pierwsze spotkanie z marką: 

Freedom Makeup Professional London, Be fire to make up 



Sith - należy do galaktycznej kolekcji. Jest to bardzo mocny granat a tak naprawdę sinostalowy kolor.
Naked Beauty - to cielaczek, wpadający w lekko rude tony.




Pierwszy raz mogłam pobawić się aż tak ciemną szminką :) pobawić...gdyż wyglądałam lekko śmiesznie hehe..dodam tylko, że w roli konturówki wystąpiła kredka do oczu :D


Naked Beauty



Od razu powiem, że te szminki nie zachwyciły mnie. Sith w obsłudze jest mocno tępawy, wszędzie się odciska..Praktycznie okazało się, że jest w stanie niezmiennym wytrwać tylko do zdjęcia. Na szczęście łatwo się domywa. Naked Beauty noszona podczas dnia niestety wysuszała usta. Tutaj jednak formuła była bardziej kremowa, łatwiej się aplikowała. Plastikowe opakowania są dość tandentne (łatwo pękają :/) Niemniej cena 5 zł zachęca do eksperymentów chociażby z kolorami. :)
Do kupienia tutaj.

Znacie tą markę?
Co sądzicie o ciemnych ustach?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger