11/22/2015

Rozgrzewający duet Pat&Rub

Coraz chłodniejsze dni...(aczkolwiek nie przesadzajmy...pogoda jest dla nas łaskawa..wszak prawie końcówka listopada) sprzyjają sięganiu po rozgrzewające specyfiki na przykład wino, drink, gorąca czekolada, hektolitry herbaty

Rozgrzewający duet Pat & Rub w postaci scrubu i masła do ciala. 


Przyznam szczerze, że wspomiany duet dostałam jakoś na początku roku od Ani - klik  Dość długo przeleżał, czekając aż nadejdą TE dni...


Znacie peelingi P&R? Ja miałam dwa (wcześniejszy był z serii kokosowej, zdaje się) i jedno co mogę powiedzieć to są one bardzo ale to bardzo tłuste.. Zdecydowanie za bardzo.


Niemniej jeśli przyjrzeć się bogactwu tłuszczów w nim zastosowanym, jestem spokojniejsza niż w przypadku np parafiny (gdy czuję tłustą, oblepiającą powłokę). Po prostu po gorącej wannie i aplikacji peelingu daję mu dłuższą chwilę na wchlonięcie. Przyjemny, ciasteczko - cynamonowy aromat działa na jego korzyść. Niewątpliwym minusem jest to, że możemy wywinąć orła pod prysznicem, chcąc się wydostać.. Tłusto, wszędzie tłusto.. 

Zadziwiające, bo nie jestem w stanie ocenić zdzierających efektów, mimo widocznych dość grubych kryształków cukru.. Zapewne przez tą "tłustą robotę".


Niemniej jeśli już damy szansę dobroczynnym olejom to nasza skóra jest pięknie odżywiona (żeby nie powiedzieć nażarta :D), napięta, ujędrniona, efekt taki utrzymuje się przez kilka dni. Zapach jest też dość trwały...pachnie nim nawet pidżama i pościel...na skórze utrzymuje się kilka godzin. Dokładnie nie wiem, bo zawsze zasypiam zmęczona pielęgnacją hehe.


Masło do ciała jest o wiele bardziej przyjaznym kosmetykiem, którego używanie sprawia po prostu przyjemność, bez żadnego ale..
Swoją drogą nigdy nie zdarzyło mi się używać masła i scrubu jednocześnie..


Bardzo przyjazny, naturalny skład:


Masło ma treściwą, dość gęstą formułę. Szczęśliwie wchłania się szybko i nie pozostawia tłustej warstwy. Podobie jak w przypadku scrubu, aplikacji towarzyszy zmysłowy, ciepły, korzenno - cynamonowy aromat. 


Po aplikacji skóra jest idealnie odżywiona, ujędrniona
Powiem Wam szczerze, że trochę obawiałam się tej linii, tej rozgrzewającej mocy. Nie przepadam za kosmetykami, które rozpalają moją skórę i przyprawiają o piekielne dreszcze. Z ulgą jednak stwierdzam, że w tym przypadku nie ma takiego, odczuwalnego efektu ciepła.. Zapach owszem, jak najbardziej kojarzy się z ciepłem, przyjemnie otula nasze ciało. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie cynamon jest zawsze zwiastunem świąt...

Znacie/Lubicie tą serię?
Jesteście fanami Pat&Rub?
Czujecie pomału świeta?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger