7/28/2015

Nowy look, nowa fryzura

Wczoraj zadałam pytanie na fejsie o czym chcielibyście przeczytać w pierwszej kolejności. Padło na moją nową fryzurę.
Dla przypomnienia wstawiam fotki z niedalekiej przeszłości. Niedalekiej, bo przed wyjazdem na Secrets of beauty nad morzem w maju również byłam u fryzjera. Miałam wówczas dość długie włosy i chciałam mieć długiego boba..Nie wyszło.. Fryzjerka "obcieła" mnie golarką tak, że w ogóle nie byłam zadowolona i żałowałam ścięcia niezłych włosów. Na nic się zdało pokazanie pani zdjęcia wymarzonej fryzury. No comprede...nothing, zero, nul...i tak zrobiła swoje...ech..


Na dodatek od tego czasu włosy okropnie zaczęły mi się puszyć. Olejki i maski strasznie je obciążały. Obwiniałam się za niewłaściwą pielęgnację i rażące zniszczenie moich włosów (choć nie wiedziałam czym je tak poniszczyłam wszak nie używam ani suszarki ani lokówki ani w ogóle nic). Myślałam, że to może to dodatkowy skutek narkozy. 
Jak się później okazało to po prostu złe ściecie...

ech - to właśnie "długi bob" wrrr!
Okazało się, że złe strzyżenie plus degażowanie (golarką!!!) spowodowało, że włosy są skrajnie różnej długości. Jeden napiera na drugi i jest efekt puszka - nie - okruszka..

Tydzień temu zafudnowałam sobie metamorfozę. Jestem bardzo zadowolona z efektów, co niezwykle rzadko się zdarza. W końcu trafiłam na odważną dziewczynę, która nie boi się nożyczek i co NAJWAŻNIEJSZE  - rozmawia z klientką - SŁUCHA i PYTA o preferencje dotyczące stylu itp. Dodatkowo jest przesympatyczna.
Zależało mi na krótkiej grzywce ;)


Włosy zostały skrócone. Głowa nabrała kształtu i opanowane zostało wstrętne puszenie.


Brąz wyszedł odrobinę za ciemny ..choć myślałam jeszcze nad granatowymi refleksami ;)



Muszę się Wam przyznać, że zależało mi na takiej fryzurze, która będzie sama się układać. Sama nie umiem i nie lubię bawić się włosami. Myję i już. Same schną i maja wyglądać dobrze. Właśnie tak jest teraz.
Niby krótkie a jednak dłuższe ;) Podoba mi się ten efekt..


Jeśli jesteście z Lublina polecam Wam Panią Kasię Flor - i jej autorskie studio fryzjerskie - klik
I piszę to jako zadowolona klientka - ani koleżanka ani blogerka ;) Nie miałam zniżki hehe ;) 
Jestem przezadowolona tym bardziej że mam studio rzut beretem od pracy ....trolo loo loo ;) 


A jak Wam się podoba zmiana?
Przepraszam za jakość zdjęć...wszystkie robione telefonem w różnych fazach ekscytacji ;) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger