6/18/2015

Zastrzyk powietrza ...Rituals...

Rice Scrub Rituals - organic rice milk&cherry blossom, który dostałam od Karo - klik  w zasadzie od pierwszego użyciu podbił moje serducho na tyle by zagościć w kwietniowych ulubieńcach.
Teraz chciałam o nim opowiedzieć parę słów więcej by...zapamiętać wspólny czas  :)


Peeling ma gęstą, żelową konsystencją. Niepozorne, zatopione drobinki mają moc! Może nie jest to moc peelingu o ziarnach półkilowej soli z kopalni w Bochni  ale zdzieranie jest takie jakie potrzebuję.
Jest na tyle bezpieczne, że używałam go kiedy tylko miałam ochotę. Nie lubię się w tym temacie ograniczać ;) Podczas aplikacji ładnie się pienił, nie wysuszał skóry.



Skład dla zainteresowanych:



Ten Rituals...nie byłby takim aż znowu ulubieńcem gdyby nie zapach! Czysta, krystaliczna świeżość. Takiego zapachu mi brakowało.. podczas używania miałam wrażenie, że skóra dostaje zastrzyk powietrza.
Jeśli będę miała okazję na pewno przytulę inne kosmetyki z tej serii..

Jakie zapachy preferujecie latem?
Znacie Rituals? Która linia zapachowa jest przez Was preferowana?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger