3/08/2015

Ulubieńcy stycznia i lutego 2015

Hej :)
W dniu tak uroczystym ekhm, ekhmm..obchodzonych na całym świecie czyli w : Albania, Algieria, Armenia, Azerbejdżan, Bangladesz, Białoruś, Bośnia i Hercegowina, Brazylia, Bułgaria, Burkina Faso, Chile, Chiny, Chorwacja, Cypr, Czarnogóra, Dania, Finlandia, Francja, Grecja, Gruzja, Indie, Izrael, Kamerun, Kazachstan, Kirgistan, Kolumbia, Kosowo, Kuba, Laos, Łotwa, Macedonia, Malta, Meksyk, Mołdawia, Mongolia, Nepal, Norwegia, Polska, Portugalia, Rumunia, Rosja, Serbia, Słowacja, Słowenia, Szwecja, Syria, Pakistan, Turcja, Turkmenistan, Ukraina, Uzbekistan, Węgry, Wietnam, Włochy, Zambia.....


nie mam nic szczególnego do powiedzenia...



Mam natomiast do pokazania ulubieńców ostatnich dni....




Pomadkę frmy jakże dobrze znanej polskim KOBIETOM - czyli Celii - dostałam od Ani :* 
Mam numerek Nude 603 i jest to ciepły, koralowy róż. Oprócz symapatycznego koloru szminka ma rewelacyjne właściwości pielęgnacyjne, doskonale nawilża usta. Nie ma mowy o podkreślaniu suchych skórek, usta wyglądają zdrowo i ponętnie ;) Pomadka utrzymuje się na ustach około dwóch  godzin, ściera się równomiernie. Przyjemny kwiatowo-owocowo-słodki zapach umila jej aplikację :)  
Bardzo, bardzo się z nią polubiłam i z pewnością sięgnę po inne wersje kolorystyczne.



 Cień MAC Satin Taupe to z kolei prezent od Irenki : *
Piękny, wielowymiarowy odcień brązu....na pewno pokażę go dokładniej. Cień jest bardzo ale to bardzo trwały.. Nawet bez bazy utrzymuje się na powiekach spokojnie przez osiem godzin...dodajmy, że mocno stresujących godzin...Ostatnio codziennie 'noszę' go do pracy.



Tusz Christian Dior, Diorshow Iconic to dla odmianry prezent od Soni :* 
Fantastyczna mascara - wydłuża i zagęszcza rzęsy, nadając im najbardziej pożądany przeze mnie wygląd.
Z pewnością pokaże go bliżej..Tusz nie obsypuje się, ładnie rozdziela rzęsy, nie tworzy grudek. Nie ma problemu z jego aplikacją. Czarny jest po prostu czarny a nie "dramatycznie"czarny ..jeśli wiecie co chcę powiedzieć ;) 





Organic Shop - cukrowy peeling mango - wygrałam w konkursie na blogu Marty - klik 
Uwielbiam ten peeling, niech Was nie zwiedzie delikatny mus...kryształki cukru w obliczu wody mają naprawdę dobre właściwości peelingujące..Dawno nie miałam tak gładziutkiej skóry..
A ten zapach....po prostu miąższ dojrzałego mango..boski...



Last but not least - prezent od Magdy :)  mgiełka Bath and Body Works - Sweet Pea - od czasu operacji preferuje właśnie takie lżejsze kompozycje zapachowe. Słodki groszek to zapach kwiatowo - świeży, jest dość trwały jak na mgiełkę. Bardzo się z nim polubiłam i mam ochotę na inne zapachy :)


Znacie moich ulubieńców, macie podobne lub inne zdanie na ich temat?
O czym chciałybyście przeczytać więcej w pierwszej kolejności?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger