1/10/2015

Próbki - próba uporządkowania.

Balbina Ogryzek ogłosiła styczeń miesiącem zużywania próbek - klik
Podejrzewa, że zajmie mi to więcej niż jeden miesiąc ale będę się starać :)
Ochoczo postanowiłam podjąć to wyzwanie, gdyż moje zasoby hmm są powiedzmy sobie ekhm...spore.
Rozrzucone między dwie półki komody, kilka szuflad i tajemne pudełeczka piętrzą się i  pomału popadają w zapomnienie...a wielka szkoda..
Postanowiłam zrobić więc małe resume ...i usystematyzować saszetki, buteleczki, miniaturki...
Wszystkie są odpowiednie dla mojej cery - pod tym kątem już dawno dokonałam selekcji ;)

Lancome, Guerlain, Dior, Kiehl's, Clarins, EL, Clinique, La Praire, Pharmaceris, Sisley ...do twarzy 


Knaipp, Korres, The Body Shop, Bruno Banani - pod prysznic 

 Caudalie, L'occitane, Cath Kidston, Alva, Kamil, The Body Shop, Kamil - kremy do rąk

 L'occitane, Guhl, Rene Furterer BC, Nivea, Andrelon i inne - odżywki i szampony do włosów


Korres, Nuxe, Kiehl's Palmers, Moltown Brown, Dolce &Gabana, Soap &Glory - do ciała 

Lancome, Bioderma, Korres, Skin Food, Green People, La Roche Posay, Vichy, Dr Schrammek, Sephora, Clinique, Liz Earle, Galenic, EL - kosmetyki do twarzy 

Saszetkowce ....

 Próbki podkładów..Chanel, Caudalie, Clarins, Skin 79, Pharmaceris, Vichy


Pat&Rub, Jurlique - kremy do rąk 


JMO, Klorane, Vichy - szampony 


 Pakiet próbek Dr Schammek 



Najwięcej kremów do twarzy mam :)


Pakiet próbek La Roche - Posay 


Serum do twarzy - EL, Vichy, D.N.A, YR 



To by było na tyle - nie licząc tych, które są w łazience :D tzn w użyciu ;)

Mam zamiar się z nimi zmierzyć, myślę o nich ciepło, podobają mi się takie malusie miniaturki itp ale kiedy jest za dużo robi się chaos...
Dzisiaj sobie pogrupowałam i mam nadzieję, że to pomoże w efektywniejszym zużywaniu...

A jak jest u Was - zbieracie próbki? Lubicie czy raczej niekoniecznie?
Jeśli macie zapas zachęcam do udziału w zabawie :)




124 komentarze:

  1. ojej, ja tych miniatur nie traktowałabym w ogóle jak próbek! przecież to całkiem spore opakowania, często inne firmy w takich pojemnościach wypuszczają produkty jako full wymiar. miłego próbkowania :))) tylko patrz na daty (tam gdzie da się to zobaczyć), ja ostatnio wywaliłam sporo starych próbek, które albo były przeterminowane, albo w ogóle nie miały daty i bałam się pakować na bezcenny ryjek.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja myślałam, że mam sporo próbek (saszetek) ale przy Tobie to mam malutko :) Ale przydałoby się je zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciężko mi sie zużywa to co w saszetkach, ale miniaturki lubię bardzo. Swoją droga fajoskie masz:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że też masz trochę towaru :-P ja również mam żelazne postanowienie ,żeby jak najwięcej próbek zużyć i nawet zaczęłam odkładać opakowania, żeby zobaczyć jaki to da efekt na koniec miesiąca.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale masz potężne zbiory :) JA próbeczki lubię, ale mam ich niewiele, bo często rozdaję te, które nie nadają się do pielęgnacji mojej cery a swoje własne zużywam na bieżąco.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam aż tylu próbek, ale też ostatnio postanowiłam, że zużyję :) Kto wie, może wśród nich kryje się coś naprawdę wspaniałego? :> Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  7. o ja, u Ciebie to grubsza sprawa z tymi próbkami :p ja zużywam na bieżąco, więc nie mam co się zgłaszać do takiej akcji, ale powodzenia ze zużywaniem, a jest co zużywać :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak - wcześniej nastąpiła selekcja pod kątem daty ważności i adekwatności do potrzeb mojej skóry - no bo po co mi trądzikowe specyfiki :) Myślisz, że miniaturki to normalne kosmetyki hmm ...byłoby wtedy ich mniej :D pomyślę o tym jutro - już wytypowałam potencjalne towarzyszki jutrzejszego basenu (pierwszy od operacji więc będą wyjątkowe hehe:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niezły zbiorek :) Ja bardzo lubię próbki i miniaturki dostawać, ale gorzej mi idzie ze zużywaniem, więc jakiś czas temu wzięłam się za nie i zostało mi bardzo mało takich malusich produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fakt, trochę jest tego = ale niektóre sa takie urocze, aż żal nie używać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też nie przepadam za saszetkowcami, bo zwykle wystarczają na kilka razy - a ja np zapomnę i wysychają albo się wylewają...zdecydowanie miniaturki to lepsze rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
  12. hehehe, dokładnie ..nazbierało się...ja też już pilnie denkuję i nawet najmniejszą saszetkę odkładam, żeby zobaczyć końcowy efekt, te zużycia są naprawdę mobilizujące :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj tak, nazbierało się :) Sęk w tym, że to wszystko jest odpowiednie dla mojej skóry..resztę wyselekcjonowałam wcześniej :) bo bym się chyba w nich totalnie zagubiła :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Imponujący zbiór. Mam pytanie gdzie zdobyć próbki Dr Schrammek?

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też dokładnie dlatego, a już maseczki w saszetkach to zmora dla mnie:D

    OdpowiedzUsuń
  16. No właśnie, może gdzieś tam ;) czai się prawdziwa perełka - zwieńczenie wieloletnich poszukiwań kosmetyku idealnego ;) dlatego Alu...warto próbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super Anya! naprawdę super, że zużywasz na bieżąco - żałuję, że sama tak odpuścilłam i powstały aż takie zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Super! Ja też właśnie bardzo lubię próbkować, bo wtedy można sobie wyrobić określone zdanie - zwłaszcza w przypadku miniaturek, które starczają na kilka razy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mam pojęcia - może zapytaj w aptece?
    Ja dostałam od Marty z bloga Geometry of Nature

    OdpowiedzUsuń
  20. wow ale masz tego! Ja raczej szybko zużywam próbki, lubię i próbeczki i miniaturki, saszetki przelewam do małych pojemniczków ( z Sephory, Douglasa...) opisuję i nie ma obawy, że wyschną. Gdzie można dostać miniaturki La Prairie i Lancome?

    OdpowiedzUsuń
  21. Dokładnie! Ale zobacz jak takimi pierdółkami można się zagracić :-) Ja kiedyś ogarnęłam i posegregowałam ,ale to nic nie dało. Teraz posegregowałam względem terminu przydatności i używam , bo po prostu mi szkoda zmarnowania kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zazdroszczę kochana takiej ilości próbeczek <3

    OdpowiedzUsuń
  23. o jej, w życiu nie widziałam tylu próbek na raz :D ja wolę kupować mniejsze objętości, bo próbki zawsze mi się gdzieś walają po domu :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Ło matko - pół roku używania :D ładnie nazbierałaś :D
    Ja staram się na bieżąco zużywać, albo rozdaję chętnym. Obecnie mam tylko trochę odlewek od dziewczyn, duży pakiet sylveco, który zamierzam komuś oddać, próbki martiny gebhardt i dosłownie parę sztuk innych firm.
    No i mam próbki minerałów... ale to oddzielna bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  25. o rany ale zestaw ja mam 5 na krzyż .Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  26. A myślałam, że to ja mam dużo próbek :D Przy Tobie jestem pikuś ;) Zwykle chomikuję próbki z myślą o jakichś krótkich wypadach, a potem jak przychodzi co do czego, to i tak taszczę ze sobą wielką kosmetyczkę pełnowymiarowych produktów, a próbki dalej leżą :D

    OdpowiedzUsuń
  27. No no sporo masz tych próbek i miniaturek :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Staram się zużywać na bieżąco. :) Ależ masz tego nazbierane!

    OdpowiedzUsuń
  29. Wow ! Duzo tego masz !:) ja staram sie na bieżąco używać :) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  30. Właśnie całkiem niedawno odkryłam ten genialny sposób i wczoraj przelałam resztkę kremu pod oczy z JMO do takiego pojemniczka.. baaardzo to ułatwia życie ;)
    Moniko ja te wszystkie próbki że tak powiem z wyżej półki dostałam od dziewczyn - Irenki, Soni, Kasi, Asi, Karoliny, Magdy, Agaty, Marty - nie pamiętam już co od której ale samej nie udało mi się zdobyć. Raz jedyny wygrałam jakiś konkurs na fb Lancome i mi przysłali próbaski ale to było wieki temu :/

    OdpowiedzUsuń
  31. Heh - dziękuję - ładnie się prezentują tak grupowo - teraz muszę się sprężyć i używać, żeby się nie przeterminowały ostatecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Powodzenia :) Ja też zbieram, zbieram ... a potem się z nimi rozprawiam :) Nie lubię tylko saszetek do pielęgnacji włosów, bo mi z reguły nie wystarcza na jedno użycie i wtedy jest klops :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Też myślałam o takiej akcji parę miesięcy temu, ale Balbina mnie uprzedziła :P
    Jakoś cięęęęęęężko zabrać mi się za próbki, strasznie mozolne mi się wydaje ich zużywanie i.. nie ukrywam, mam z tym problem! :P

    OdpowiedzUsuń
  34. no, trochę CI się ich uzbierało...
    ja nie lubię, kiedy zalega mi dużo próbek i staram się w miarę na bieżąco z nimi rozprawiać :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wow porządne zbiory próbkowe! Teraz widzę, że ze mną nie jest tak źle;)

    OdpowiedzUsuń
  36. wow ! ale nazbieralas <3 fiu fiu ....bedzie próbowania <3
    Ten balsam do ust La Prairie bedziesz lubic (wiem bo masz go ode mnie hehe sokole oko-Karo) mam tych próbek kilka i bardzo dobry jest! Do tego ma znbakomity neutralny smak.
    ja tylko zostawiam sobie próbki, co dla moich potrzeb sie nadaja. inne rozdaje :)
    albo wyrzucam.-np.perfum...ostatnio chyba z 20! bo niestety niektóre perfumy to u mnie migrene wywoluja - a to wlasnie same mocne i duszace byly ;D

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie mam ani jednej ;P sporo tego masz, miałabym problem z kremami do rąk ;D

    OdpowiedzUsuń
  38. Widzę, ze ktos tu ma taki problem jak ja! Powodzenia w zużywaniu!

    OdpowiedzUsuń
  39. A ja myślałam, że mam dużo próbek, ale przy Twoich zapasach moje są malutkie :) Powodzenia w zużywaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  40. O kobieto! Padłam :D Ja nie znoszę próbek, nie wiem czemu :D

    OdpowiedzUsuń
  41. hah, faktycznie sporo tego:) Interesujące zadanie, ja takie buteczki czy saszetki odkładam na wyjazdy soobie.. no ale mam ich też nieco mniej:P

    :*

    OdpowiedzUsuń
  42. Esku widze tam same cudowne probaski :D :D :D. Niejedna Sephora, czy Douglas w Polsce by Ci pozazdroscily ilosci tego wszystkiego.
    Niech Ci sie one dobrze uzywaja, a moze nawet znajdziesz tam swoich nowych, przyszlych ulubiencow :-D :-D
    Ja zawsze zbieram duzo probek przy zakupach. Kiedys lapalam sie na tym, ze kupowalam cos dlatego, ze byl do zakupu dolaczony prezent (wtedy mialam tych probek tyle, ze moglam w nich plywac). Teraz juz troszke rozsadniej do tego podchodze, ale i tak czasem jeszcze kupuje, bo probaski to fajna rzecz. Czesto zabieram takowe ze soba w delegacje, czy jakiekolwiek inne wyjazdy, ale tez wiem ze moge nimi uprzyjemnic kochane i lubiane osobki :D.
    Zycze Ci powodzonka w tym zuzywaniu i bede trzymac mocno kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja mam bardzo dużo próbek ale jeszcze ich nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Oj chapnęłabym Ci trochę tych próbeczek! :D
    Na pewno znajdziesz w nich kilka wyjątkowych produktów! To jak szukanie skarbu:D
    Prónki lubię, mam ich całą szufladę i staram się je co jakiś czas ogarniać, ale słabo mi to idzie ;) Nawet nie wiedziałam, że styczeń jest na zużywanie próbek, chyba się z opóźnieniem przyłączę do akcji :) Widzę Molton Brown, zazdro - ja od Irenki dostałam próbkę ich szamponu oczyszczającego i jest fenomenalny ♥ I te Korresiki też mogłabym mnieć ^^

    OdpowiedzUsuń
  45. fajnie, że masz dużo takich niepełnowymiarowych produktów ;)) Takie się lepiej zabiera na wyjazdy itd ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. myślałam, że ja mam dużo, ale Twoje zbiory to już raj :p, ja z premedytacją chomikuję na wyjazdy, wakacje, delegacje - wtedy szybciej jakoś schodzą i targać ciężaru butel wszelkich nie muszę:)

    OdpowiedzUsuń
  47. O kurczę, ja to mam maksymalnie ze 20 saszetek, bo za bardzo mnie ciekawia produkty żeby od razu ich nie zużyć.
    Chętnie bym pomogła :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Ale tego dużo!
    Ja kiedyś zbierałam i bardzo lubie takie maluszki :) Świetne na wyjazdy są
    Teraz już nie zbierazm jakos, nie mam w sumie skad :)
    Pozdrawiam
    http://stylowiaczek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  49. Madziu, pewnie masz racje. Probkami to oni nie grzesza niestety :/. Nigdy nie zrozumiem tej polityki, bo wiem, ze sa konsultantki, ktore sa szczodre, takze to chyba nie jest to, ze oni tam probek nie maja.

    OdpowiedzUsuń
  50. Ty Chomiku! Niezle tego nazbieralas. Przyjemnego zuzywania. :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Pokaźny zbiór próbek :) Uwielbiam próbki, ale mam ich zdecydowanie mniej :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Sporo masz tych próbek :) U mnie jest ich znacznie mniej, leżą sobie w małym pudełeczku i od czasu do czas coś tam zużywam, także dużego zapasu nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Też racja, zdarzają się spoko babeczki. Ogólnie nie rozumiem ich polityki...

    OdpowiedzUsuń
  54. Myślałam, że ja mam dużo próbek a jest ich tak naprawdę tylko kilka. Zużywam takowe w miarę systematycznie, bo dzięki nim wybieram sobie odpowiednie kosmetyki i nie lubię mieć w próbkach za dużych zapasów. Mam zapasy zupelnie inne. :P

    OdpowiedzUsuń
  55. Troszke tego masz naprawde ;) mam nadzieje ze udało sie je uporządkować

    OdpowiedzUsuń
  56. W zeszłym roku miałam też taki miesiąc i udało mi się zejść z praktycznie wszystkiego ale nie miałam TAKIEJ ilości miniaturek!!! Szaleństwo!!!!

    OdpowiedzUsuń
  57. mam sporo próbek, ale w saszetkach. Jednak już przed końcem roku postanowiłam się za nie wziąć i staram się ich systematycznie używać.
    zakrecony-swiat-marty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  58. O, szalona! :D
    Miałam masło z The Body Shop w wersji shea i bardzo polubiłam jego zapach. :)) Ciężko go do czegokolwiek porównać, ale miał w sobie to coś. :))

    OdpowiedzUsuń
  59. u mnie też to tak wyglądało, teraz już trochę się poprawiło, ale mam jeszcze 2 pudełka duże próbek i 3 mniejsze i to jest ostatnia taka sytuacja w moim życiu. wiadomo, że część przydała mi się na wyjazdy, ale gdzie ja tam wyjeżdżam!

    OdpowiedzUsuń
  60. Ja też sobie tak Stri obiecuje..bo fakt, przerosło mnie ..ale systematycznie codziennie, odkładam sobie stosik do użytku ...no właśnie - ja też gromadziłam na wyjazdy...tylko, że nigdzie nie wyjeżdzałam :/

    OdpowiedzUsuń
  61. Bardzo ładnie pachnie jest ten balsam :) takie shea w dobrym wydaniu ...generalnie nie przepadam za zapachami TBS ale ten przypadł mi do gustu...Po basenie fajnie nawilża skórę - dodatkowy plus :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Bardzo słusznie...według mnie saszetki to trudny temat..zawsze jest za dużo albo za mało danego kosmetyku :/ np = zadziwiają mnie balsamy do ciała w saszetkach - wystarczą mi zwykle na jedną nogę :D

    OdpowiedzUsuń
  63. Nazbierało się ...a to już wiesz, po wstępnej segregacji ..;) ale przykładam się solidnie - kilka miesięcy nie muszę kupować kremu hehe

    OdpowiedzUsuń
  64. Tak, dziękuję ...wiesz sam fakt wyjęcia ich z szuflad , zrobienie fotek - dało mi do myślenia, tym bardziej że mi szkoda, żeby się przeterminowały - a więc do boju ;)

    OdpowiedzUsuń
  65. Słuszne podejście, ja chomikowałam chyba z myślą o wyjazdach - ale okazało się, że suma sumarum nigdzie nie pojechałam :/

    OdpowiedzUsuń
  66. Cieszę się,że u Ciebie pod kontrolą ;) Ja muszę trochę nad tym popracować :)

    OdpowiedzUsuń
  67. :) uzbieral mi się stosik ale stopniowo, pomału topnieje :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Chrum, chrum....moje, moje...wytaplam się i będę kwiczeć aaa nie to świnka by powiedziała morska ;) ot zoolog z krwi i kości :D
    Dziękuję Kasiu :*

    OdpowiedzUsuń
  69. Ja w sumie nigdy wcześniej nie miałam z tym problemu...przynajmniej o tym nie pamiętam hehe :) Otóż to na wajazdy są doskonałe...o ile ktoś - gdzieś wyjeżdza :D

    OdpowiedzUsuń
  70. Ja jestem jakiś odmieniec - dziwoląg - co ciekawsze musi swoje odleżeć, bo mi szkoda? nie wiem - w każdym razie ..na pewno nie od razu hehe

    OdpowiedzUsuń
  71. :) Taki miałam plan Haniu - ale niestety z uwagi na problemy zdrowotne nigdzie w tamtym roku nie pojechałam :/ i cały zapas został

    OdpowiedzUsuń
  72. Ja też lubię - tylko muszę się pośpieszyć, żeby się nie przeterminowały :/

    OdpowiedzUsuń
  73. Dokładnie - kremu na dzień i serum na razie wcale nie muszę kupować :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Tak, na wyjazdy to pierwszorzędowa sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Założę się, że u Ciebie tez może próbek, próbasków i próbownic :D Dokładnie tak - tak lubię - witaj przgodo - jaki kremik dziś na dzień a jaki na noc - Dior, phii prosze pani dzisiaj rządzi Chanel ..jutro może damy szansę Shiseido ..a pojutrze któż to wie ;)

    OdpowiedzUsuń
  76. Uu to widzę, że podobny problem jak u mnie ...na pewno przyjdzie odpowiedna pora :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Dziękuję Skarbie :) Ja też kieruję oko na "dokładki" - to takie miłe jest ..ten gest i wogóle...domyslam się, że Ty masz o wiele większe możliwości by popaść w morze próbek ...ja bardzo doceniam, że mnie obdrarowałyście - bo nie miałabym możliwości wypróbować tylu ciekawych kosmetków :) A że znacie mnie dobrze (czasem lepiej niż ja sama) wszystko jest dla mnie odpowiednie heh :)

    OdpowiedzUsuń
  78. Kupowałam perfumy i też nie dostałam - żalilam się Irence ;) szuje

    OdpowiedzUsuń
  79. M -ich polityka jest następująca - są ludzie i parapety :D

    OdpowiedzUsuń
  80. Patrycjo - ja też miałam taki plan, że zużyję podczas wyjazdu..ale zdrowie się posypało, operacja i takie tam i z planów wyjazdowych nic nie wyszło ;) teraz za to mam codziennie spa w domu hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  81. hihihi - a to faktycznie dziwne :) ja uwielbiam i jest mi zwyczajnie smutno jak nie dostanę hehe :D może się naet wówczas pojawić podkówka u mnie na twarzy heh - stare ale duże dziecko :)

    OdpowiedzUsuń
  82. Prawie wszystkie dostałam od przyjaciół i znajomych :)

    OdpowiedzUsuń
  83. Rozumiem Justynko :) DLa mnie wyzwanie pod tym kątem żeby to robić systematycznie a nie żeby odłożyć na niewiadomo-co ;) ale lubię, bardzo lubię (najbardziej mieć) hehe

    OdpowiedzUsuń
  84. Dziękuję Narjo ..Tobie również powodzenia w zużywaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Hyhyhy - no tak się jakoś niechcąco złożyło :)

    OdpowiedzUsuń
  86. Też mi było kiedyś szkoda, ale ogarnęłam się po tym, jak po otwarciu (zapewnie ze 3 lata po terminie) buchał mi w nos kwas i inne smrodki :P

    OdpowiedzUsuń
  87. Nooo to jest moja słaba strona ..przyznaje się bez bicia..nie znoszę kremować rąk :D

    OdpowiedzUsuń
  88. Mów mi szeptem "chomiczyco" hehehe.. La Praire już używam - po basenie jest jak okład na usta - super i fajnie, że taki neutralny na noc w sam raz :)
    Poszłam za Twoim przykładem i też wyrzuciałam jakieś próbkowe- perfumowe śmierdziele, które mi zalegały - właśnie takie ubijacze duszące brr :0

    OdpowiedzUsuń
  89. Bardzo słuszna metoda Simpluś - ja trochę zaniedbałam tą sferę ale już nadrabiam i to z przyjemnością, fundując sobie codziennie domowe spa :)

    OdpowiedzUsuń
  90. :) widać próbki to temat rzeka ;) cieszymy się jak są i cieszymy się jak ich nie ma hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  91. Dokładnie - mam tak samo ..i jeszcze saszetkowe balsamy - co wystarczają na jedną nogę hehe :D choć z włosami sprawa jest poważniejsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  92. :) Mądra i systematyczna Dolly, bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  93. No nazbierało się Dorota, wiesz, początkowo zbieralam na wyjazd a potem choroba i z wyjazdu nici i została góra próbasków ;) alee nie ma tego złego hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  94. domowe spa to świetna rzecz, kiedy ma się na nie czas (u mnie tylko nocki). miłego relaksowania się :*

    OdpowiedzUsuń
  95. Hihihi ja na wyjazdach zabieram prawie wszystkie maluchy zazwyczaj :)

    OdpowiedzUsuń
  96. hyhy - przyznaję, że pierwszy raz mam do czynienia z taką grupą Kasiu :) Również pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  97. Dokładnie - dłuuugo nie kupię kremu do twarzy ani serum ;) ani kremu do rąk hehe :D\
    Z rozdawaniem to u mnie trudno - bo jestem do nich nastawiona emocjonalnie - wiesz to od dziewczyn - także trudno mi się by bylo z nimi rozstać - tym bardziej, że wszystko jest odpowiednie do mojej cery :)

    OdpowiedzUsuń
  98. hhehe - nie powiem, na mnie też TEN widok zrobił wrażenie...wszystkie sa już na szczęście posegregowane i topnieją dzien w dzien ;)

    OdpowiedzUsuń
  99. W swojej zbiorku nie trafiłam jeszcze na zapach TBS, który by mi się nie spodobał, ale może dlatego, że kilkanaście razy zastanawiam się nad zakupem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  100. No tak, Ty chwilowo w innym wymiarze ;) Miłej nocki Simpluniu :*

    OdpowiedzUsuń
  101. A to co innego - skoro jestes do nich przywiazana to musisz zuzyc. Troche Ci to zajmie : D

    OdpowiedzUsuń
  102. Jesteś niemożliwa! :D W życiu nie miałam tylu próbek. Jak coś dostaję, od razu zużywam, bo jestem baaardzo ciekawa efektów. :) Jak nie dasz sobie rady ze zużyciem, to chętnie pomogę. :D

    OdpowiedzUsuń
  103. no tak, czasem niestety coś krzyżuje nam plany.. tak pamiętam, że byłaś w szpitalu, ufam, że teraz już będzie tylko dobrze.. a w sumie dzięku temu masz świetne spa hah... na pewni jeszcze wyjedziesz i zrealizujesz swe plany - życzę oczywiście:)

    OdpowiedzUsuń
  104. to nie ma sensu. no bo kurde powiedz sama jaka ma być funkcja tej całej zbieraniny

    OdpowiedzUsuń
  105. o Ludu ! a ja sądziłam,że to ja się obłowiłam w próbki i mam tego arsenał:) na twoim miejscu zaczęłabym od L'occitane ( kocham ich za tą nazwę, zawsze muszę kopiować bo nigdy nie pamietam) ale juz to pomijając to świetne jakościowo sa te kremiki, nuxe jest cudny na skórki suche ;) mam tylko,ze tą złotą wersję :) a i bodyCN też polecam , osttanio ich krem na noc stał się moim zimowym hitem :)))

    OdpowiedzUsuń
  106. heheh...smierdzielom mówimy Esku NIE! lululu ;-D

    OdpowiedzUsuń
  107. Ojoj kobieto ale Ty tego masz ;) Takie próbeczkowe kosmetyki idealnie się sprawdzają w podrózy ;)

    OdpowiedzUsuń
  108. Mam całą kosmetyczkę próbek, leżą też w szklanej cukiernicy i w porcelanowych filiżankach - zwłaszcza fiolek z próbkami perfum się nazbierało :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger