1/24/2015

La Petite Robe Noir

Tradycją moją osobistą jest to, że wchodzę w nowy rok z nowym zapachem...

Na La Petite Robe Noir Guerlain miałam ochotę od dawien, dawna...opierałam się dość długo...próbowałam kilkanaście próbek..
Zakochałam się w tym zapachu bez dwóch zdań..
Jednocześnie czytając opinie na fragrantica - klik utwierdzam się w przekonaniu, że odbiór zapachu jest najbardziej subiektywny jak tylko może być. I nie warto polegać na opinii innych w tej materii. 
O historii zapachu można przeczytać na Nez de Luxe - klik

Akordy:

Nuty głowy: bergamotka, migdały, wiśnia, czerwona porzeczka
Nuty serca: róża, herbata, lukrecja
Nuty podstawy: anyż, tonka, wanilia, paczula, irys

U mnie na pierwszym miejscu jest herbata, podszyta ciepłą otoczką wanilii oraz dość mocną wiśniową kompozycją, która w miarę upływu czasu ulatuje, oddając miejsce ukochanej porzeczce. Szczęśliwie w ogóle nie wyczuwam róży (nie przepadam) ani anyżu, gdzieś w tle majaczy szlachetna goryczka paczuli.
Zapach określiłabym - owocowo - świeży. Zmysłowo ciepły i bardzo kobiecy. Na moim ciele utrzymuje sie do 10 godzin - woda perfumowana.
Podoba mi się nieprzekombinowany flakonik (mam najmniejszą wersję 30 ml).
Moim zdaniem nadaje się zarówno na dzień, jak i na wieczór.
Jak mała czarna...zależy co i z kim ;)



Pierwszy raz w życiu mam cały komplet zapachowy z tej fantastycznej linii. Od Irenki :* dostałam
w prezencie gwiazdkowym żel pod prysznic i balsam, które wzbogacają moje zapachowe doznania.Oprócz aspektów zapachowych, te urocze opakowania są ozdobą półki łazienkowej.

Znacie ten zapach?
Z jakim zapachem wchodzicie w nowy rok?
Czujecie potrzebę zmiany zapachów, czy jesteście wierne jednemu?

78 komentarzy:

  1. cudny zestaw ;) opakowania są bardzo eleganckie , ojj chciałabym taki zestaw <3 zazdroszczę ;) i ten zapach co opisujesz mmm

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam ale musze przyznać ze wygląda ślicznie ;) ja również wchodze w nowy rok otulina nowym zapachem. Pisałam już o nim... Dior Addict 2 to moja nowa miłość <3 znasz?

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam okazji wąchać ale dziewczyny bardzo chwaliły ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cała seria prezentuje się romantycznie, zalotnie i kobieco. Jeśli pachnie tak, jak wygląda, chętnie kiedyś poznam.

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda w kwestii zapachów nie można za bardzo polegać na cudzej opinii;) ja z tej serii mam... obudowę na telefon;) była w jakiejś francuskiej gazecie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapach nie mój, acz bardzo Go doceniam! Flakonik jest przepiękny. Zielona herbaciana nutka uderza o nozdrza, w sumie, chyba przez tę nutkę anyżku coś nie do końca mi odpowiada ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Flakonik jest po prostu przepiękny. :) Ja w nowym roku nadal zostaję przy starym zapachu - avon, miami party. Po prostu go uwielbiam i ciężko zastąpić ten piękny zapach jakimkolwiek innym. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sam wygląd tej serii przyciąga uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie słyszałam.... ale opakowanie genialne! ZACHĘCA DO ZAKUPU!

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię bardzo ten zapach ;) Chociaż edp wypada o wiele atrakcyjniej niż edt ;) Stosowanie zestawów balsamów i żeli z linii zapachowych zawsze uprzyjemnia kąpiele ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepięknie opisałaś wszystko, nie znam tego zapachu ale z chęcią bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jejkuś jaki flakonik !! nie miałam okazji poznać tego zapachu... :( jeśli chodzi o mnie to mam swoje ulubione perfumy do których chętnie wracam, ale też lubię poznawać nowe:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny zestaw i fajna tradycja! niestety nie znam zapachu, ale może gdzieś poniucham :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Po takiej rekomendacji koniecznie muszę sobie powąchać ten zapaszek :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię ten zapach, podoba mi sie, miałam jakąś miniaturkę, wiekszej butli nie planuję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam zapachu, ale uwielbiam porzeczki w perfumach!

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowny zapach dla fantastycznej kobiety <3 masz Gosiu wspaniałą tradycję! :)

    Wspominalaś kiedyś o szczotkowaniu ciała, napiszesz więcej? Jakiej szczoty używasz?

    OdpowiedzUsuń
  18. Jedyny nowy zapach, jaki posiadam, to jeden z Zary :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Faktycznie zapachy to rzecz subiektywna, mnie ta woń zupełnie nie porwała;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam, ale z pewnością poniucham jak tylko będę miała okazję :) Flakonik wygląda pięknie <3

    OdpowiedzUsuń
  21. niestety nie wiem jak pachnie, ale już sama buteleczka kusi! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pieknie pachnie :) bardzo mi sie podoba :)
    i do tego zapach jest naprawde trwaly :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam tego zapachu,ale na 100 % powącham jak będę w perfumerii! U mnie zagościły dwa Jimy Choo woda perfumowana i CK Euphoria :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie wachalam ale na bank pieknie pachnie :) Wyglada jak marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam próbaska tych perfum i niestety mnie mdli, za bardzo jest denerwujący i ciężki dla mojego nosa, nie byłam w stanie nawet tej próbki zużyć, psiknęłam jednego dnia i jakoś ten dzień przeżyłam, a potem jeszcze innego dnia i tak mnie mdliło, że musiałam sobie to zmywać z szyi... Ale to jest kwestia gustu i upodobań, coś, co ja uważam za śmierdzielka na sobie na Tobie może pachnieć co najmniej bosko:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam okazji jeszcze go nigdy powąchać ale jeśli nie czuć w nim za dużo lukrecji i anyżu to mógłby mi się spodobać :) Ja idealnego zapachu dla siebie jeszcze nie znalazłam, nie tak dawno kupiłam Forbidden Euphoria i zobaczymy o z tego wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie znam ..ale generalnie za Diorowymi zapachami nie przepadam - Addict za ciężki, Robiłam kilka podchodów do Miss Cherie ale jakoś nie mogłam się przekonać ostatecznie. Ważne że Tobie się podoba :) ale tak czy siak poniucham z ciekawości ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jest wiele bardzo sprzecznych opinii na jego temat - jedni zarzucają że jest za mocny, inni że za słaby - najlepiej samemu się poznać - prosząc śmiało o próbaski ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pierwszy raz mam taki zestaw, szczerze mowiąc :) lubię na niego patrzeć hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  30. W takim razie mamy takie same odczucia węchowe :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dokładnie - kojarzy mi się z małą, czarną francuzeczką :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Ale fajnie ..ciekawa jestem jak się prezentuje telefon w takim ubranku ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Rozumiem doskonale..każdy kinolek jest inny ;)
    Powiem Ci szczerze, że długo robiłam do nich podchody ...próbowałam w różnych okolicznościach ..bo miałam mieszane odczucia - wiadomo, że zapach najlepiej testować na własnej skórze i to bardzo dobry pomysł...często kompulsywne zakupy wiązały się u mnie z klęską ..jak nieszczęsny Tresor który leży u mnie z pięć lat i go nie noszę, bo mnie dusi :/

    OdpowiedzUsuń
  34. Też mi się bardzo podoba...nie przepadam za takimi bardzo bogatymi jak np u M.Jacobsa...To super, że odnalazałaś swój ulubiony zapach i czujesz się w nim doskonale :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Też jestem tego zdnia :)
    Ja też jestem z tych zmieniających ...
    Endless wąchałam ale ostatecznie mnie nie porwało :)

    OdpowiedzUsuń
  36. :) znają się na kuszeniu jak mało kto :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bez dwóch zdań - projektani znają się na upodobaniach kobiałek na całym świecie ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Zdecydowanie przedłuża przyjemność...Wąchałam i edp i edt a nawet jakąś mgiełkę do ubrania dorwałam :D swoją droga babka w sephorze - nie wiedziła co to jest :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Dziękuję za miłe słowa :) przy okazji weź próbeczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. :) Poproś o próbkę, bo to dość wymagający zapach tzn. jest mocny we flakonie a potem się rozwija na skórze i tutaj właśnie albo nas porwie albo nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Powąchaj Justyś i daj znać czy Ci się spodobał, czy bleh ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam ten zapach na swojej bezkresnej chciej-liście ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja też!!
    Tutaj jednak pierwsze skrzypce gra herbata i wiśnia (co jest zupełnie dziwne, albowiem za zapachem wiśni w kosmetykach generalnie nie przepadam ;))
    Miałaś może taki olejek do ciała z Alverde o zapachu porzeczki i patchouli ? on pachniał najprawdziwszymi porzeczkami ...niestety go wycofali dranie :/

    OdpowiedzUsuń
  44. :* Ty to zawsze wywołasz banana na mojej buzi :D
    Soniu - tak! szczotkuję i powiem Ci, że przynosi to zaskakujące dobre rezultaty :) i nawet nie boli tak jak się tego spodziewałam....Mam taką zwykłą szczotę z Roska - za śmieszne grosze i nic jej sie dzieje..tzn ani włos nie wypada ani się nie łamie ...wygląda trochę jak zgrzebło do koni :D
    Planuję niedługo post - gadżety kobiety i tam też będzie o niej :) Powiem Ci, że naprawdę jest moc :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Wzięło się to Simpluniu od roku w którym zostałam wystawiona na sylwestra ..bylo mi tak cholernie smutno, że się pocieszyłam...pamiętam jak dziś - Euphorią :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Zara to dla mnie jeszcze dziewicze środowisko ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Bywa :) Byłoby nudno jakby nam się wszystkim to samo podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie wiem czy Ci się spodoba Aniu - wziełam sobie próbkę Twojej Chanelki i to nie moja bajka..także może być różnie :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Zawsze można poprosić o próbkę zapachu - musza dać jak jest tester :)

    OdpowiedzUsuń
  50. No właśnie - czytałam opinie, że z trwałością to średnio na jeża..u mnie wytrzymuje długie godziny - nie mam nic do zarzucenia :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Jimmy Choo perfumowany pachnie cudnie! Zraziłam się jednak do niego - a to bylo tak :) ...po próbeczce zakochałam się w tym zapachu i poleciałam na skrzydłach do sephory na drugi dzień i capnęłam pierwszą z brzegu buteleczkę ...w domu jak już się wypsikałam okazało się, że kupiłam wodę...toaletową :((( pachnie ZUPEŁNIE inaczej ale tak totalnie inaczej :/ szczęśliwie Mamie podpasowała...
    Euphoria podoba mi się tylko już się znudziła (miałam trzy flakoniki i powiedziałam pas)

    OdpowiedzUsuń
  52. Dokładnie tak samo pomyśląłam jak go powąchałam - że pachnie i wygląda jak marzenie :) dreaming about Paris..Paris ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Rozumiem ...tak dokładnie tak jest...ja za chiny ludowe nie pokocham chloe czy chanel - i to żadnej z opcji - każda mi śmierdzi po prostu a tyle ludzi się zachwyca ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. No żesz! Nie miałam porzeczkowego alverde!
    Ja czuję liście czarnej porzeczki w gucci II i w amethyst lalique :), dlatego je lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  55. Forbidden E to ładna kompozycja, ciekawe czy się z nią zaprzyjaźnisz :)
    Ja też jestem poszukiwaczką zapachów...lubię zmieniać...
    Ja osobiście w niej nie czuję ani lukrecji ani anyżu, bo za ani jednym ani za drugim nie przepadam - ale GoNa na przykład drażni..także to subiektywne odczucie..koniecznie trzeba popróbować samu .

    OdpowiedzUsuń
  56. :)) Moja perfumowa lista też zdaje się nie mieć końca ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. No tak to już jest z zapachami. Mimo wszystko poniucham, tak z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  58. czasem i ze złych wspomnień rodzi się coś dobrego ;) mam jednak nadzieję, że smutnych chwil jest/będzie u Ciebie jak najmniej :*

    OdpowiedzUsuń
  59. tak??? to jestem zdziwiona!
    ja mialammkika próbek i naprawde sie dobrze u mnie trzymaly :)
    ciesze sie, ze u Ciebie równiez :) zapach jest super <3

    OdpowiedzUsuń
  60. Ahahah.....no można naciąć się z tymi pachnidełkami! CK Euphoria,tak to zapach do którego często wracam,który uwielbiam,ale robię sobie często od niego przerwy :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Mam ten mini balsam <3 Zach pudrowy, cudny bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  62. A widzisz ja Chloe uwielbiam, ale tylko tą główną, jedną wersję, te różane i inne odnogi już nie:) Z kolei Chanela lubię tylko Coco Mademoiselle, ale też nie perfum, bo on pachnie ładnie jedynie na mojej Mamie, na mnie ładnie pachnie woda toaletowa i w niej siebie lubię, ale nie zaraz tak, żebym za nim szalała mocno:) Inne zapachy z Chanela to niestety, z całą sympatią do marki, ale śmierdzą starszą panią :D

    OdpowiedzUsuń
  63. Ja mam jeden zapach, i naprawdę go polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Od jakichś trzech tygodni mam wielką ochotę, by go przetestować, ale by to zrobić muszę zapisać jeszcze kilka innych zapachów i wtedy zamówię próbki bądź dekanty. Słyszałam, że zapach jest niesamowity. Jeśli chodzi o moje perfumy to uwielbiam Chanel Chance edt- przepiękny wytrawno-słodki zapach. Wiele osób chciało bym podała nazwę tych perfum. Uwielbiam też Guerlain AA Mandarin&Basilic. Nie jestem natomiast w stanie zrozumieć ogólnej fascynacji Chanel Allure edt - po pierwszym teście musiałam zmyć ten ,,zapach" ze skóry, bo mnie zemdliło, mało brakowało do odruchu wymiotnego. Gdybym nie wiedziała, że to Allure, powiedziałabym, że to jakiś tani bazarowy zapach skierowany do kobiet w bardzo dojrzałym wieku.

    OdpowiedzUsuń
  65. Mam próbkę i przyznam, że zapach bardzo, bardzo, bardzo mi się spodobał. Myślę, że po j'adore to będzie mój kolejny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Nie miałam ich nigdy, ale buteleczki są naprawdę urzekające :) Na pewno ślicznie pachną!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger