12/29/2014

Czekolada i czerwone wino

Opisywanie zapachów jest trudne z uwagi na ich skrajnie, subiektywny odbiór...To co dla mnie pachnie pięknie dla drugiego może okazać się zmorą nie do przejścia/ przewąchania ;)
Opis producenta bardzo często jest wzięty z ...powietrza, powiedzmy ;)
Dlatego nie przepadam za wpisami na blogach opisującymi woski, świeczki itp - jedynie w słowach. Nie dociera to do mnie..
O wiele bardziej lubię podpatrywać skojarzenia z danym zapachem, to jakoś bardziej działa na moją wyobraźnię..

Od Pachnącej Wanny dostałam do przetestowania dwie nowości - oba, zupełnie dla mnie nieznane. Jedna podobała mi się mniej a drugą jestem oczarowana i rozważam możliwość zakupu pełnowymiarowej wersji.
Po kolei...

Wosk zapachowy sojowy RED RED WINE Busy Bee - pierwsze skojarzenie - piosenka Boba Marley'a, drugie kieliszek czerwonego, wytrawnego wina (pech, że akurat takiego nie miałam w swoim mini - barku ...różowe też się przydało hehe ;)


Woski sojowe Busy Bee Candles produkowane są ręcznie.. Można używać ich również do pielęgnacji dłoni po wmasowaniu przestygniętego wosku w skórę (nie próbowałam)  Wosk łatwo podzielić a wygodny pojemniczek zapewnia miejsce do przechowywania nawet po użyciu części wosku (fakt, pojemniczek jest wielokotnego użytku).

 
Wyjątkowy zapach na wyjątkowe okazje. Głębia soczystych, ciemnych winogron, słodycz truskawek i nuty drewna dębowego. Lekko wyczuwalny aromat alkoholowy. - klik


Według mnie największą zaletą tego wosku jest to że szybko się topi i jest taki "plastyczny", łatwo go usunąć z kominka. Intensywność zapachu określiłabym jako średnią. Zapach...tu zaczynają się schody...na pewno nie wyczuwam tutaj obiecanych truskawek. Kwaskowata nuta ewidentnie ma powiązanie z winem. Sama nie wiem czemu ale niekoniecznie mi pasuje taki aromat. Zdecydowanie wolę zapach prawdziwego wina w kieliszku :).
Cena wosku w Busy Bee to 7 zł a Pachnąca Wanna oferuje bogaty wybór zapachów - klik 


Druga propozycja natomiast roztopiła moje czekoladowe serce...

Dotychczas zapach czekolady w świecach/woskach omijałam szerokim łukiem. Z uwagi na fakt, że w mojej ocenie to "trudny", wymagający umiaru zapach. Miałam kilka bolesnych dla mojego nosa spotkań, gdzie niewinna czekolada ubijała na miejscu...

Votive Sampler Village Candle Peppermint Mocha


Nuta świeżej mięty zmieszana z kremową czekoladą i ziarnami kawy...




Skojarzenie pierwsze ulubione czekoladki After Eight...  niestety nie dysponowałam materiałem dowodowym hehee ...
Zresztą byłoby to myle ponieważ osobiście nie wyczuwam tutaj mięty ani nawet kawy...Jest za to doskonała czekolada..wytrawna, pełna obietnicy podniebnej rozkoszy...taka z najwyżej półki i waniliowe rozwijające się tło.
Co ciekawe jest to zapach absolutnie niemęczący, idealnie współgra z innymi zapachami domu...wypełnia wnętrze ciepłym, rozkosznym aromatem. Pachnie dość intensywnie podczas spalania a nawet po zgaszeniu czuć w powietrzu te ciepłe nuty...
Zdecydowanie podbił moje serce..




Świece Village Candle w bogatej ofercie zapachowej są dostępne w Pachnącej Wannie - klik

I teraz jestem w kropce, bo nie wiem czy próbować innych wersji zapachowych czy postawić na tą idealną, czekoladową pokusę :)


Znacie wyżej wymienione marki? Jakie jest Wasze doświadczenie?
Lubicie aromat czekolady w świecach/woskach? Jakie są Wasze zapachowe preferencje?

31 komentarzy:

  1. Nie wiem czy ten zapach wina by mi się spodobał:)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znam niestety żadnego z tych zapachów.. ja teraz upajam się angel wings które dostałam od pewnej wspaniałej osóbki :) (pamiętasz moze blog słodki-miód?)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie znam żadnego z tych zapachów jednak czekoladą kusisz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jeśli chodzi o świece, lubię zapachy jedzeniowe, owocowe i korzenne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jeśli chodzi o świece to lubię ciasteczkowe i słodkie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam swiece, woski , pachnidla itp szczególnie w okresie zimowym! pale codziennie i duzo :))) tylko na zapachy musze uwazac ze wzgledu na migrene ;D
    ale wszystko co slodkie, ciastkowe, toffie, czekolada itd to moje :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja w ogóle nie lubię zapachu wina ;D ale czekolada i mięta? szkoda że mało miety ( a raczej wcale) w nim ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubie połączenie czekolady z mięta wiec mnie tym produktem bardzo zainteresowałas ....zapach czekoladek after eight to moj number one w świecach i wioskach i taki odnalazłam w yankee candle - świąteczna kompozycja tego roku. Zapach wina tez uwodzi :) :-*

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam After Eight :D Chcesz, to Ci wyślę ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Za czerwonym winem nie przepadam, ale czekoladę jadłabym kilogramami :D

    Nie znam tych marek. U mnie króluje Yankee Candle. Teraz palę coś truflowego, nie pamiętam dokładnej nazwy, a za leniwa jestem by wstać i sprawdzić :) Pachnie w kazdym razie bosko! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim zdaniem to dość wymagający zapach....zdecydowanie lepiej się go wącha, gdy w pobliżu butelka dobrego trunku :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie pamietam tego blogu Żan :/
    Ta czekolada stopiła moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiesz lubię świece i woski nawet bardzo ale daleko mi do ich kolekcjonowania itp...z prostej przyczyny - wiele zapachów powoduje u mnie ból głowy...Czekoladę zaliczałam dotychczas do grupy podwyższonego ryzyka, że tak powiem - kocham ale często występuje w nieznośnych kombinacjach.. Ten wariant bardzo przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. HIii hii - wiedziałam że na Ciebie mogę liczyć w tym względzie hehe :) czerwone wytrawne?półwytrawne?półsłodkie? no bo chyba nie słodkie???

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też Simpluniu - tylko muszę uważać mocno, bo bardzo często te zapachy powodują u mnie nieznośny ból głowy :/ co nie przeszkadza mi ich lubić dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. I ja jestem łasuchowy świecowiec hehee :) tylko muszę uważać, bo niektóre aromaty, mimo niezaprzeczalnego piękna - rąbią mi w głowie dół wielkości Kanionu Kolorado :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Pozna swój swego :DDD
    Ja ogólnie nie przepadam za niczym słodkim - wino wyłacznie wytrawne lub półwytrawne. Czerwone albo różowe, za białym nie szaleję ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. O to możemy sobie przybić "czółko" hehehe - mnie też zapachy potrafią "ubić na miejscu" :) ale serce słodyczą nie pogardzi ....tylko kompozycja musi być odpowiednia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedy mogłam sobie wybrać zapach a asortymentu Pachnącej Wanny - od razu ta mięta się do mnie "uśmiechnęla" ale wyjątkowo nie żałuję - zresztą odczuwanie zapachów jest najbardziej subiektywne jak tylko może być ...czytałam u Kulki chyba, że ona akurat czuje miętę..także tego ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dokładnie zapach wina -uwodzi ..jest wytrawny, zdecydowanie dla konserów nieco bardziej wymagających..
    Super, że odnalazłaś swoją ulubioną kompozycję zapachową :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziękuję Słońce ale po operacji tak naprawdę nie wolno mi jeść czeko ...zgadnij kto zeżarł tą ze zdjęcia (tak wiem, że psom nie wolno ale było za późno zanim się obejrzałam :D)

    OdpowiedzUsuń
  22. YC ciężko zdetronizować ...a jak truflowe to już wcale się nie dziwię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. :))))
    U mnie sprawa ma się tak - białe - półwytrawne,czerwone wytrawne albo półwytrawne, różowe - półwytrawne... lubię słodycze (naszczęscie teraz mniej) ale nie napitki - napitki muszą mieć pewnego rodzaju goryczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Słodyczy wyjadać Ci nei będę, ale barek mogę ogołocić :DDD
    Ja tam wolę chipsy i frytki - to moje dwie największe zmory jedzeniowe...

    OdpowiedzUsuń
  25. Wino to nie moje klimaty, ani zapachowo ani jako trunek :) Za to czekoladzie nigdy nie odmówię (no, chyba ze alkoholizowanej, blee...). Masz rację, że jest to zapach trudny i łatwo go przedobrzyć, więc tym bardziej cieszę się, że w tym przypadku nic takiego nie miało miejsca. Z przyjemnością sama sięgnę po ten zapach przy okazji kolejnych woskowych zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ta czekoladka na pewno przypadłaby mi do gustu, bo lubię takie słodkie zapachy:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj tak kompozycja musi byc dobra i zgrana i nie meczaca ;D

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawi mnie bardzo ten zapaszek z miętą :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Czekoladka to coś dla mnie ale już mam sporo takich zapachowych umilaczy :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger