11/09/2014

Cukrowy scrub do ciała Craft'n'Beauty

Gdybym miała wymienić jedną tylko kategorię kosmetyków pielęgnaycjnych, którą wybieram zawsze
i wszędzie to są to peelingi. Po prostu uwielbiam to uczucie pozbywania się zbędnego naskórka - może
w poprzednim życiu byłam wężem? mam wrażenie, że równie często zrzucam wylinkę;)..
Z uwagi na posiadanie w swoim domostwie futrzanego stwora, który nie ma za grosz taktu i delikatności zmuszona jestem odrzucać na wstępie peelingi solne, albowiem rytuał oczyszczania kojarzyć ma się z PRZYJEMNOŚCIĄ nie zaś z katorgą i bólem - jam nieZgodna w ranki soli sypać ;) 
Dlatego też cukrowe peelingi, scruby czy pilingi - wszelkiej maści są dla mnie pozycją obowiązkową.

Scruby do ciała to także sztandarowa propozcyja Craft'n'Beauty. 
Mnogość dostępnych zapachów przyprawia o szybsze bicie serca a i o ślinotok łatwo;)
Dziewczyny przygotowały całkiem nową, świeżutką jeszcze listę dostępnych zapachów - klik. 
Dla przypomnienia dodam, że istnieje możliwość  spersonalizowania swojego kosmetyku w zależności od upodobań, polecam kontakt mailowy albo przez FB - klik

Jeszcze letnią porą przyszedł do mnie Winogronowy scrub do ciała i dzisiaj widząc nieuchronnie zbliżające się denko chciałabym o nim opowiedzieć.


Tak wiem, mało oryginalna aranżacja zdjęcia...ale po prostu oczywista. Zapach bowiem zamknięty w plastikowym słoiku (swoją drogą wiem, że obecnie scruby są sprzedawane w udoskonalonej wersji z uwagi na problemy z wcześniejszym opakowaniem. U mnie nic złego się nie stało ale podobnież słoik lubił przeciekać) jest po prostu iście WINOGRONOWY. I nie mam tu na myśli sztucznego aromatu, zapachu rodem z tandentnej oranżadki ale po prostu są to soczyste, dojrzałe na słońcu winogrona. Tak, liznęłam - słodkie z posmakiem winogronowym :D



Jak wspomniałam wcześniej z uwagi na wysoką temperaturę peeling miał konsystnecję półpłynną a ja mając inne zaczęte specyfiki włożyłam go do lodówki, gdzie poczekał spokojnie na swoją kolej.
Następnie wymieszane składniki służyły mi winogronową rozpustą aż do dnia dzisiejszego.

Prosty skład:


Olej kokosowy, olej z awokado, masło Shea, witaminy E i A oraz olejki zapachowe i cukier to MOCNO ODŻYWCZA kompozycja. Należy pamiętać, że i w tym przypadku możliwa jest personalizacja
w zależności od naszych upodobań. 


 Jako, że lubię mocne zdzieraki i (w przeciwieństwie do twarzy) mogę sobie na nie pozwolić, preferowałam stosowanie peelingu na suchą skórę. Sprawdzał się w tej roli znakomicie,


Średniej wielkości kryształki cukru nasycone bogatymi olejkami dość szybko roztapiały się na skórze ...
 pozostawiając tłustą powłokę, za którą nie przepadam.

 Niemniej, skóra po zabiegu zdzierającym jest fantastycznie wygładzona, odżywiona przez co jędrniejsza.
Z uwagi na swoją bogatą, oleistą zawartość peeling stosowałam tylko na noc, ponieważ trzeba przeznaczyć odrobinę więcej czasu na wchłonięcie się składników.
Przyznam Wam szczerze, że pomimo wstępnego oporu (wciąż w głowie mam wspomnienia z parafinowymi zapychaczami) po pewnym czasie ta tłusta warstwa (która w TYM przypadku jest zasługą naturalnych olei) nie przeszkadzała mi i przyzwyczaiłam się do niej, tym bardziej, że za jednym posiedzeniem ma się z głowy balsamy czy inne natłuszczacze - czyli de facto pozwala na zaoszczędzenie chwilki czasu :)
Jak widać dobiłam do dna ale zostały jeszcze resztki na wieczorny seans :) 

Lubicie takie mocno odżywcze kompozycje peelingujące?
Próbowałyście scrubów od Smyka i Małgosi? a może sami kręcicie magię w swoich domach?
Czy tak jak ja lubicie peelingowanie? Preferujecie ostre i konkretne zdzieranie czy raczej delikatniej traktujecie swoje ciała ? 

78 komentarzy:

  1. Ja lubię mocno pielęgnujące peelingi:) nie miałam nic od nich, ale kuszą mnie pianki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudeńko! Uwielbiam zapach winogron w kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię mocne zdzieraki, ale taka tłusta warstwa nie dla mnie... po takim tłustym peelingu muszę się umyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny peeling ja planuję przetestować z bielendy peeling cukrowy do ciała malinowy

    OdpowiedzUsuń
  5. Pianki to moje faworytki bez dwóch zdań :) a teraz jeszcze kiedy powstały nowe zapachy....nie wiem na którą się skusić..chciałoby się wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzadko można spotkać aromat, który tak realnie oddawałby zapach winogron prawda? tutaj jest on nadzwyczajnie smaczny i prawdziwy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozumiem...Ja też preferuję mniej tłuste formuły ale czasem lubię się po prostu mocno natłuścić zwłaszcza jak towarzyszy temu miły aromat :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam złe doświadczenie z bielendowymi peelingami, które zafudnowały mi parafinową tłustą powłokę, dzięki której czułam się oblepiona od stóp do głów i na dodatek nie mogłam jej z siebie zmyć..
    Nie wiem, może teraz się coś zmieniło ...w każdym razie wiadomo, że w tym przypadku winnowajcami owej tłustości są dobroczynne olejki i masło shea ..jakoś to lepiej działa na moją podświadomość :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi ciekawie ten peeling - cukier i winogrono, słodyczek:) Ja nie znoszę peelingów solnych, nawet, jeśli są mocne, czyli takie, jak lubię, bo jak mam jakąś ranę, to tak jak napisałaś ta sól się do niej dostaje i to piecze... Ale temu się przyjrzę bliżej:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Skład ma niezwykle imponujący. Bardzo fajnie. Jestem ciekawa, skuszona i zaintrygowana... Szczególnie, że aktualnie peelingu mi brak!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dokładnie..solne są zbyt inwazyjne - choć pewnie i zalet można szukać wiele.. Gdybym była idealna to pewnie bym mieszała ale zawsze ZAWSZE mam jakąś rankę - a po co cierpieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Agwer - zajrzyj koniecznie na listę nowych zapachów u Dziewczyn - zapowiadają się fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Peeling jak peeling- fajny się wydajne, ale narobiłaś mi ogromnej ochoty na winogron tą recenzją, a nie che mi się do sklepu wychodzić :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nawet bardzo rzadko! Dziewczyny ogólnie z tego co słyszę świetnie oddają zapachy :) Ja jak na razie miałam ich woski 2 i niezbyt przypadły mi do gustu, ale to było na samym początku, może teraz coś się zmieniło

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapach miusi być obłędny <3 Lubię mocniejsze zdzieraki, ale tymi nieco delikatniejszymi też nie gardzę, a po prostu częściej je sobie funduję :) Lubię jak skóra jest nawilżona i delikatnie natłuszczona po peelingu, więc myślę, że polubilibyśmy się z tym gagatkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chciałabym go powąchać, ten zapach musi być wspaniały! Kosmetyki winogronowe chyba w ogóle są dość rzadko spotykane, prawda? Przynajmniej ja jakoś tak nie kojarzę innych :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Prezentuje się po prostu przecudownie ! Marzą mi się jakieś kosmetyki Craft, widziałam nawet wczoraj ,że dziewczyny nawymyślały mnóstwo nowych zapachów, które już czarują samymi nazwami :))
    Za zapachem winogron nieprzepadam, ale jakiś inny z miłą chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię mocne zdzieraki, a jeszcze jak odżywiają skórę to już w ogóle super :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie wiem czy wiesz, ale ja uwielbiam wszelkie peelingi. Cukrowe, solne :) Z craft'n'beauty nie mialam jeszcze do czynienia. Planuje sobie jakis u nich zakupic, ale jeszcze sie do tego nie zabralam. Poza tym mam troche zapasow. Mam peeling z Organique, solny i tez zostawia lekko tlustawa warstewke. Jednak oleje a parafina to kompletnie onna sprawa i odczuwalna roznica. Uzywalam Heana, ktory mi pasowal bo warstwy takiej nie zostawial. Teraz przerzucam sie na inne. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wypróbowałabym go, lubię mocne zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój scrub jeszcze czeka na użycie, ale po tak pozytywnej opinii chyba jeszcze dzisiaj go sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mam teraz peeling P&R, i też trochę denerwuje mnie warstewka oleju, ale faktycznie oszczędza to czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Też lubię mocniejsze zdzieraki, często też nie mam czasu lub ochoty się balsamować więc taki peeling by się wtedy przydał :) A widzę, że kilka winogronek nie doczekało do zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo zachęcająco wygląda, a te zapachy wymiatają :) Szkoda tylko, że zostawia powłokę ;0

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale tłuścioszek z niego :) Ale jeśli to nie parafinowa tylko odżywcza powłoczka to jestem w stanie jak najbardziej to zaakceptować. Z wyglądu przypomina mi troszkę peelingi naturalne Nacomi, chociaż te są chyba jeszcze bardziej tłuste. A ogólnie peelingi do ciała również uwielbiam, szczególnie właśnie cukrowe. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Te peelingi to kuszą mnie od dawna. Na prawdę <3 kochalabym jeszcze jak pachnie winogronkiem <3 jak wykonczę to co mam to chyba musze zamówić : )

    OdpowiedzUsuń
  27. Również uwielbiam tego typu dobroci i koniecznie muszą pięknie pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam mocne zdzieraki i jestem fanką "tłustej" powłoki po peelingu, bo jako ogromny leń, nie chce mi się wklepywać balsamu :)
    Pachnie winogronem... raaany... chyba kliknę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja też lubię konkretne darcie skóry ;) Ten peeling musi być niezły i jego prosty skład kusi tym bardziej, a mnogość ciekawych zapaszków wymiata ;)))

    OdpowiedzUsuń
  30. ale winogrona w składzie nie widzę, nawet w postaci olejku winogronowego... sama uwielbiam tego typu peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam kiedyś świetny żel o zapachu winogron i ciekawi mnie czy ten peeling będzie podobnie pachniał :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ojjj musi byc fajny i jezeli jeszcze naturalny nie chemiczny zapach ma to bajka!
    Kocham peelingi do ciala! po prodtu kocham i codziennie inny uzywam! haha!
    Super zdjecia Esku kochany :******
    buziole

    OdpowiedzUsuń
  33. Jeju już sobie wyobrażam jak on pięknie pachnie. Nie miałam jeszcze nic z craft'n'beauty ale słyszałam o nich wiele dobrego

    OdpowiedzUsuń
  34. Kochanie Ty moje!!! Na pewno nie bylas wezem. Jak juz to piekna ksiezniczka i piekna pozostalas :**
    Mysle, ze peeling nalezy do takiej kategorii kosmetykow, ktore maja za zadanie nas rozpieszczac. Stanowi on taka odskocznie od problemow dnia codziennego, podobnie jak maseczka nalozona na twarz. Czujemy sie wtedy piekniejsze. Czujemy, ze dbamy o siebie (a jakze, w koncu 'jestesmy tego warte'!!!)
    Kiedy widze slowo 'kokos', od razu mi sie buzia otwiera i krzyczy 'CHCE!!!!!' Tak jest tez i teraz. A jeszcze dodajac do tego winogrono uzyskujemy mieszanke wybuchowa. Winogrono-wino (wiesz, o co kaman).
    Buziaczki ogromne sle :***

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie miałam okazji do tej pory używać kosmetyków Craft'n'Beauty. Jeszcze ;) Peelingi za to uwielbiam, szczególnie te mocne i ostre więc z całą pewnością kiedyś jakiś spersonalizowany sobie wybiorę. Ale najpierw czystki ;) Obiecałam sobie skończyć rok z wiekszą ilością miejsca w łazienkowych szafkach wiec obecnie trę się tym, co kupiłam do tej pory ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. I ja uwielbiam peelingi! Choć te solne też, nawet jak trochę boli to mi się podoba :) nie wiem czy powinnam to pisać... ;) a takie słodkie, cukrowe winogronka <3

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo naturalne odzworowanie zapachu ...ja też lubię różne dziwaki - mam kilka perełek nawet z INDONEZJI od Kasi :) może pokażę wszystkie jakie mam ..hmm..

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo rzadko - w sumie przypominam sobie tylko winogronowe kosmetyki od Caudalie ale zapach jest o wiele subtelniejszy..
    Udała się Dziewczynom ta kompozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Właśnie, właśnie - normalnie zgłupiałam jak przeczytałam tą listę - pachnieć jak matka smoków ommmm albo figa - chciałabym wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  40. No to high five ;) peelingomaniacy :)
    Dokładnie, parafina to zuo w takich wypadkach ;) przynajmniej ja jej nie lubię w takiej tłustej formule.

    OdpowiedzUsuń
  41. :) po ..człowiek czuje sie jak nowonarodzony jak się pozbędzie nadbagażu ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Balsamowanie to zdecydowanie moja słaba strona - jak już się wymoczę, wypeelinguję, wymasaczkuję to...już nie mam siły ;)
    haaaa to prawda...nie doczekało - zostały brutalnie pożarte :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Tak Justyś - zostawia ..mocno oleisty jest..bez dwóch zdań :) Dziewczyny są mistrzami w kompozycjach zapachowych :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Niestety ja również nie przepadam za tymi oleistymi powłokami i takie peelingi są nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Tak, wiesz, trudno mi było przełamać opór bo w pamięci mam zakodowaną przygodę z takimi parafinowacmi i zaczęłam myśleć w kategoriach, że to dobroczynne olejki, to zaczęło mi się podobać :)
    Nie znam kosmetyków Nacomi, nie miałam jeszcze przyjemności.

    OdpowiedzUsuń
  46. :) Przypomniają się letnie, sierpniowe dni :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Daję słowo, że pięknie pachnie winogronem :) Teraz to i ja inaczej - przychylniej patrzę na bardziej tłuste formuły :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Oj tak, aromatyczny zawrót głowy :)
    Haha - dokładnie, jak się człowiek pozbędzie zbędnego naskórka, to i lżejszy i radośniejszy jakiś takiś - krew lepiej krąży i żyć się chce :)

    OdpowiedzUsuń
  49. to chyba kompozycja zapachowa tylko co? nie wiem..

    OdpowiedzUsuń
  50. Nie wiem jak pachniał Twój żel ale tutaj daję głowę jest prawdziwy, winogronowy aromat :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Dziękuję Karątko :** Bardzo, ogromne, przewielkie dziękuję :))
    Codziennie inny - wow ! ciekawa jestem co skrywa Twoja szafka :)
    Ubóstwiam peelingi wszelkiej maści :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Z przyjemnością testuję kosmetyki, które dostałam od Dziewczyn, póki co z każdego jestem zadowolona..Najważniejsze jest to, że One tworzą bardzo spersonalizowane kosmetyki - możesz wybrac sobie zapach, konsystencję, dodatki..strasznie to fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Rozumiem doskonale...musisz się przygotować, zwłaszcza, że Dzieciątko w drodze.. na kiedy masz termin? :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Raaawrr :) Mrau.. masz mroczne sekrety - luuuubię to :))

    OdpowiedzUsuń
  55. :**** księżniczka czy królewna - nie jestem tego pewna ahhahahhaa
    taaaa jasne - raczej żabą ;)
    Dokładnie tak myślę o peelingu i jeszcze o tym, że zetrze ze mnie cały ten stres i brud dnia codziennego..te wszystkie złe sytuacje itp ..wiesz..
    Kokosanko Ty moja :)))
    Nooo jasne...Bachus to chyba moje ulubione bóstwo :)))
    Buziole :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Rozumiem...ja wraz z wiekiem staję się coraz bardziej otwarta ale najważniejsze jest to by sprawiać sobie przyjemność. :) nie ma co się męczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  57. hahahaa - nooo dokładnie! ciemna strona peelingowania LOL :d

    OdpowiedzUsuń
  58. Wstępnie na 02/03, ale ja będę miała cesarkę więc myśle, że pomiędzy 20-25/02 Maluszek już będzie z nami ;) Wydawało mi się, że mam bardzo dużo czasu, a tak naprawdę zaraz zacznie się trzeci trymestr i już można dni odluczać :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Uwielbiam peelingi, zwłaszcza, że mój naskórek potrzebuje częstego złuszczania. Tak to już chyba z nami jest, że lubimy pozbywać się tego co stare , a mieć nowe, lepsze, ładniejsze. Taki kobiecy dodatek w postaci kosmetyku, trafionego, naprawdę sprawia mi radość za każdym razem.
    Pierwszy raz widzę kosmetyki tej firmy. Muszę przyznać, że boję sie typowych cukrowych peelingów, bo rozpuszczają się bardzo szybko na mojej skórze i mam wrażenie, że płacę tylko za opakowanie bo tak naprawdę sama mogę wymieszać cukier z oliwką czy olejkiem grapefruitowym i stworzyć coś własnego, tańszego...
    Tutaj jednak kusi mnie opakowanie i ten uroczy ręczny opis na wieczku

    OdpowiedzUsuń
  60. ja tez..kocham peelingi :) no dobra jestem peelingowym potworkiem hehe :*****

    OdpowiedzUsuń
  61. Ja również ogromnie lubię peelingi :-) Jakiś czas coś sama ukręciłam i postaram się zabrać za kolejny eksperyment już niebawem. A im mocniej tym lepiej! :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Teraz to już w ogóle czuję się skuszona na maksa! W ogóle widziałam nazwy ich wosków i jestem zachwycona;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Nigdy nie miałam do czynienia z tą firmą :) Scrub wydaje się być bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
  64. Ojeju! Czuję się skuszona tą kiścią winogron ( a gdzie kilka owocków zniknęło? gdzie? Ok, ni powiem nikomu - też czasem podjadam podczas sesji :)) - wyobrażam zapach tego cudownego skrubu ♥
    Naturalne oleje w scrubach uwielbiam, a ta warstewka, którą zostawiają, jest czystą wygodą - robi też za balsam do ciała :) Oleje mają to do siebie, że wnikają w skórę i cudownie ją pielęgnują, nawilżają, chronią i zmiękczają :)
    Pięknie jest Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja także uwielbiam peelingi do ciała :) Aktualnie używam Himalaya Scrub z Rituals. Zapach jest prześwietny, a działanie wymiata! Żałuję, że ta marka jest niedostępna w Polsce.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger