10/28/2014

Żurawinowa regeneracja z Ekoa

Zawsze z ogromną radością witam zmianę czasu na zimowy...dodatkowa godzina na spanie sprawia, że znowu chce mi się żyć :) . Drugą zaletą takiej sytuacji jest wieczorny czas, który przyjemnie mi się dłuży
i prowokuje do wzmożenia czynności pielęgnacyjnych. 
Ano właśnie..
Przyznam, że okres letni dla mojej skóry jest zawsze wyjątkowo trudny. W trakcie upałów nie jestem
w stanie dawkować sobie koniecznej przecież dawki nawilżenia czy odżywienia. Skóra cierpi.
Teraz nareszcie mogę o nią zadbać nie tylko z obowiązku ale z czystej przyjemności.
Na wiosnę otrzymałam od firmy Ekoa - masło do ciała z linii Żurawinowa odbudowa. Od samego początku spodobała mi się mocno odżywcza formuła, którą jednak w okresie letnim odstawiłam z myślą o jesieni. Dobrze zrobiłam. Teraz ta żurawinowa odbudowa skutecznie regeneruje moją skórę. 

 Od producenta - klik:
Naturalne masło do ciała stworzone na bazie ekocertyfikowanych surowców, przeznaczone do wyjątkowo suchej i wrażliwej skóry. Masło Shea chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi: zimą tworzy filtr chroniący przez wysuszeniem i utratą wody, a latem stanowi naturalne zabezpieczenie przed nadmiernym promieniowaniem słonecznym i oparzeniami. Olej z awokado stymuluje metabolizm kolagenu, przyspiesza proces gojenia ran i oparzeń, łagodzi stany zapalne i działa przeciwbakteryjnie. Olej ze słodkich migdałów zawiera kwas oleinowy, linolowy oraz witaminy: A, B1, B2, B6, D i E. Doskonale wygładza i nawilża skórę. Olej jojoba łagodzi stany zapalne i zapobiega powstawaniu rozstępów.


W mojej subiektywnej ocenie - to wyśmienita propozycja mocno odżywczego masła na sezon jesienny. Nawet żurawina teraz pięknieje, jest soczyście dojrzała i nabrzmiała.


 Konsystencja masła jest mocno zbita, pod wpływem ciepła skóry natychmiastowo się rozpuszcza, fundując skórze odżywcze oleje. Natłuszcza skórą ale film który zostawia nie jest w najmniejszym stopniu podobny do sztucznej, parafinowej bariery jaka przychodzi mi na myśl kiedy myślę o powłoczce pozostawionej na skórze. Wchłanianie jest takie jak w przypadku mocno odżywczych, oleistych formuł. Chwilkę trzeba odczekać...to normalne.
Producent zaleca aplikacje po wieczornej kąpieli - zgadzam się z tym w 100% - to odżywczy rytuał na który trzeba odrobinę czasu.
Skóra po aplikacji jest odżywiona, nawilżona i widocznie wygładzona. Delikatny, nienachalny, aromat jest elementem przyjemnej aromaterapii.
Polecam dla osób, które potrzebują dogłębnego odżywienia i nawilżenia skóry - czyli regeneracji jednym słowem :) 


Skład:



Ekoa ma w swojej ofercie intrygująco brzmiące linie zapchowe - oprócz Żurawinowej odbudowy, jest także Imbirowy Czar, Czekoladowa Pokusa oraz Cytrynowe Orzeźwienie (kuszące prawdaż?) - zobaczcie sami - klik.


Lubicie żurawinowe nuty zapachowe? Ja uwielbiam...





A Wy jak regenerujecie swoje ciała? 
Wolicie masła czy balsamy w sezonie jesiennym?

48 komentarzy:

  1. Bardzo lubię masła do ciała. Właśnie szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Ja również dostaję zastrzyk energii przy zmianie czasu, która zawsze jest polączona z moimi urodzinami. Chociaż mam poczucie, że się starzeję :/ Ze tak powiem, mam już 3 z przodu. A zapach żurawiny uwielbiam. Dużo łatwiej mi się dba o siebie w okresie takim jak teraz niż latem. :)
    Bardzo lubię czytać Twoje wpisy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie wolę masła ale balsamy również zdarza mi się używać :) Akurat żurawinowego zapachu w kosmetykach nie kojarzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie cudo przydałoby mi się, w szczególności po wizycie na basenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Konsystencja mogłaby mi przypaść do gustu;) wydłużony czas, to chyba jedna z niewielu cech obecnego sezonu, która do mnie przemawia. No i te długie wieczory, ktore zawsze sa bardzo przyjemne ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kusząco się zapowiada, chętnie wypróbuję przy okazji. :

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię zapach żurawiny. Masełko wygląda na naprawdę treściwe:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie treściwe konsystencje, więc z chęcią poznam bliżej ten kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tak samo jeśli chodzi o pory roku. Latem moja skóra się męczy...teraz, na pielęgnację mogę poświęcić jej więcej czasu..bo szybsza noc, bo trwa dłużej. Achh, uwielbiam jesień i zimę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie treściwe masełko! Kojarzy mi się z czymś do jedzenia ;)
    za żurawiną niestety nie przepadam, przypomina mi o moich częstych infekcjach pęcherza :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda bardzo zachęcająco :) Czy przypomina trochę organique'owe balsamy z masłem shea?

    OdpowiedzUsuń
  11. z ekoa miałam czekoladowy peeling do ciała, był boski!

    OdpowiedzUsuń
  12. :)) Kochana - Twoje słowa to miód na moje serce - NAPRAWDĘ - tak mi potrzeba choćby małych sygnałów motywacyjnych :* wielkie dzięki :)
    Wiesz, ja generalnie nie bardzo lubię smarować - moja ukochaną czynnością pielęgnacyjną jest scrubing, zdzieranie to to co lubię naj, naj.. ale wiadomo, że skóra ma swoje potrzeby...tutaj jest różnorodność ale zawsze mam pod ręką coś naprawdę treściwego :)
    Prossssssssszę Cię - jesteś MŁODĄ MAMUSIĄ przecież :*
    ps. już jutro jutro priorytetem poślę Ci wygraną - przepraszam za zwłokę :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak, jasne u mnie też na półce znajdziesz kilka balsamów - najlepiej jest mieć wybór :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj tak, na pewno.. mnie też chlor okrutnie wysusza :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajne określenie - mięsiście - mm tak, dokładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Prawda, to wyjątkowy czas ..można powiedzieć, typowo kobiecy:)

    OdpowiedzUsuń
  17. I ja lubię a jeszcze bardziej moja sfatygowana skóra :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Witaj w klubie - żurawinowców :)) tak..to porządne masło do zadań specjalnych :)

    OdpowiedzUsuń
  19. :) Teraz jakoś inaczej płynie czas - i w zegarku i ...w nas :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie też kojarzy się z jakimś mniamuśnym deserkiem :)
    Oj - auć! to nie dziwię się ..jak takie bolesne skojarzenie :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Dokładnie tak, Aniu - konsystencja jest bardzo podobna - również jest taka zbita :) i podobnie się wchłaniają

    OdpowiedzUsuń
  22. Treściwa dawka do pielęgnacji skóry która sporo przeszła heh :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Masła to kocham cały rok, a na te juz długo mam oko <3 "halo babcia, daj mi na masło do ciała" <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedys miałam testować, ale jakos firma nic nie wysłała;)

    OdpowiedzUsuń
  25. To fak;) w dodatku te długie wieczory zachęcają do działania. Niedość, że zrobiłam wczoraj mus żurawinowy z czego jestem bardzo dumna (to mój pierwszy raz ;D) to jeszcze zrobiłam sernik nutellowy :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja wolę masła i t przez cały rok :) Zerknę co tam jeszcze mają :)

    OdpowiedzUsuń
  27. :) Hallooo babcia, halllooo jest potrzeba ! Aja pragnie masełka ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zachęcam Madziu, ciekawa marka i produkty - obiecujące i rokujące :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Zatem jeśli kiedykolwiek będziemy mieć okazję się spotkać - żurawinowa herbatka to obowiązek ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. E chyba skutecznie mnie do siebie zniechęcili;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Strasznie fajne opakowanie i etykietka!
    Ja osobiście źle znoszę tłuste powłoczki :) teraz używam gęstych maseł, ale nieskładających się z samych olejów i nie nazbyt tłustych.
    Twoje masło wygląda smakowicie :) tak jak i żurawinka na zdjęciach :)))), piękna i dojrzała.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie znam ale chce :D hehe!
    Uwielbiam zurawine , szczególnie na okres jesienno-zimowy!
    Wspaniale zdjecia Esku :******

    OdpowiedzUsuń
  33. :))))Dziękuję Karuś baaardzo mi miło :)
    Żurawina i dynia to chyba królowe jesienio-zimy :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Tak, opakowanie jest milusie :)
    Generalnie ja też preferuję lżejsze warianty ale lubię mieć coś właśnie takiego mocno odżywczego :)
    żurawinka pychaaa :))

    OdpowiedzUsuń
  35. oj tak :) kocham dynie i to baaardzo a z polaczeniu z wanilia ro juz po prostu bajka

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger