9/08/2014

Tęczowe gofry Craft'n'Beauty

Wyobraź sobie najbardziej smakowite gofry jakie kiedykolwiek jadałaś w swoim życiu... Mmmm... Masz to?
Takie lekko chrupiące, przyrumienione ale nie spalone...słodkie ale nie ZA słodkie...i dodatki...na pewno bita śmietana, odrobina cukru, szczypta wanilii, może rodzynki...czujesz ten BŁOGOSTAN w buzi? Tak? 

TO pomnóż razy tysiąc, bo takiej smakowitości na pewno nie jadłeś ;) 
Na pierwszy plan wysuwa się delikatnie skarmelizowany brązowym cukrem obłoczek mleka skondensowanego, gdzieś w tle majaczą nuty orzechowe i ciepło roztopionego masła.
Śmiem pokusić się o stwierdzenie, że to najbardziej apetyczny zapach na świecie. Przynajmniej dla mnie :)


Craft'n'Beauty pisze tak:  Zapach belgijskich gofrów to najlepszy przykład ciepłego, otulającego aromatu. Dyniowe gofry z syropem klonowym, posypane brązowym cukrem i mielonymi orzechami z dodatkiem roztopionego masła. Mniam!

Jeśli już rozruszałam Wasze kubki smakowe i rozpaliłam wyobraźnię obietnicą pysznego deseru to czas na lądowanie :)

Przed nami - Mydło :)





Tak to właśnie Tęczowe mydło glicerynowe by Craft'n'Beauty jest sprawcą gimnastyki mojej mózgu w poszukiwaniu najpiękniejszych smaków dzieciństwa.
Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak wiernie oddanym zapachem bajecznych, beligijskich gofrów. I tu nie przesadzam albowiem będąc już-nie-takim-dziecięciem byłam w Belgii i jadłam gofry, które wypisz - wymaluj pachniały jak to cudo :)
Nie da się inaczej zacząć opisywać to mydło jak od zapachu. Jest wyjątkowy i wyróżniający. ]Pachnie nim cała łazienka. W kontakcie z woda zapach niestety traci na swej sile ale nadal przebijają akordy słodkości by po chwili zniknąć wraz ze swoją magią kuszenia :)


Kolejną wyróżniającą cechą jest karbowanie..,uwielbiam je...Tak wyżłobione mydełko łatwej trzymać w dłoni, pełni też rolę delikatnego masażera. Oczywistym jest, że w miarę zużywania rowki maleją:) Mydełko jest bardzo plastyczne, spokojnie da się wyginać, nie tracąc przy tym swojej formy :)


Jak na kosmetyk bez SLS tęczowe mydełko pieni się bardzo ładnie - lubię pianę bardzo i Tym razem jestem usatysfakcjonowana :)


Jeśli chodzi o działanie - to wiadomo, że mydła w kostce to nie ta sama liga co żele pod prysznic. Jestem zdania, że jest to mimo wszystko klasa wyżej - w tym sensie, że oczekuję od nich porządnego oczyszczenia ale i nawilżenia/odżywienia skóry.
Efekt, który otrzymamy w tym przypadku jest idealny. Skóra jest mocno oczyszczona - wiecie aż piszczy jak palcem po szkle, przy czym nie odnotowuję wysuszenia. Każdy kto bawi się w omawiane kostki wie o czym mówię. Komfort po użyciu mydła jest wysoki.



Podsumowując - niezaprzeczalnie największym atutem mydełka jest jego niespotykany i wyjątkowy zapach ( tak liznęłam - niesłodkie :D) plus ciekawe żłobienie ułatwiające trzymanie mydełka oraz walory pielęgnacyjne.
Polecam dla fanów jadalnych zapachów oraz mydeł w kostkach - nie będziecie zawiedzieni.
Do nabycia w sklepie Craft'n'Beauty - klik 
100 g to koszt 15 PLN. 

Zachęcam do śledzenie FB Craft'nBeauty - Dziewczyny ciągle wymyślają nowe, fantastyczne kosmetyki - klik

Lubicie mydła w kostce? Macie swoich faworytów w tej kategorii?
Lubicie "jadalne" zapachy?
Co jadłyście pysznego ostatnio?


65 komentarzy:

  1. o matkooooooo, zapach musi być cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To by było dobre do kąpieli! Bardzo lubię gofry - jest to smak z dzieciństwa :) Co ostatnio jadłam dobrego? Kromkę chleba z masłem, pomidorem, solą i pieprzem (smaczniejszy jest z bułką). Lubię kromki z pomidorem. Serio :D

    OdpowiedzUsuń
  3. kocham mydła.
    kocham jadalne zapachy.
    bardzo rozpaliłaś moją wyobraźnię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na mydło nie mam ochoty... ale muszę spróbować belgijskich gofrów! Najlepiej w Belgii!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapach jest PRZE-smaczny :) lubię jak to mydło po prostu sobie leży :) wówczas zapach roznosi się po całej łazience :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie :) trzeba "skosztować" tych smakowitości :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapach tego mydełka przenosi właśnie do dzieciństwa...zastanowiłam się kiedy ostatnio jadałam gofry - wieki temu!zdecydowanie czas to zmienić :)
    Ja też lubię chlebek z masłem i pomidorkiem, nawet bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Och Simply - w takim razie byłabyś zachwycona tym mydełkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ba! Jak znam Ciebie - na pewno wdrożysz swoje życzenie w życie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sam ten wygląd przyprawiałby mnie ciągle o głód :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomidor z dużą ilością pieprzu :3
    Chyb a też się skuszę na gofra

    OdpowiedzUsuń
  12. weź już nie kuś, bo mam tyyyle mydlanych zapasów...

    OdpowiedzUsuń
  13. Hehehe - no kto ktooo zna mnie lepiej niź Ty ;) po wspólnie spędzonej nocy z konfesjonałem nie mamy przed sobą tajemnic :D hehe :*

    OdpowiedzUsuń
  14. :) To tylko dowodzi że a) mydełko obiektywnie jest doskonałe b) mamy podobne gusta zapchowe :)

    OdpowiedzUsuń
  15. wygląd jak wygląd - zaręczam że po pierwszym "wąchnięciu" przepadałabyś jak śliwka w kompot czy raczej rodzynka w bitą śmietanę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja kostek nie lubię, wydają mi się bardzo niehigieniczne:/
    PS. Jesteś niesamowita:) Jak mały dzidziuś musisz wszystkiego spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Głupol taki - no jak tak pięknie pachnie - jadalnie - to nie umiem się oprzeć i spróbuję - maska phenome była bardzo smaczna ooo i jeszcze peeling z Lusha do ust..zjadłam praktycznie cały :D

    OdpowiedzUsuń
  18. wyglada pieknie jesdnak ja za mydlami nie przepadam

    OdpowiedzUsuń
  19. Mydeł w kostkach nie lubię, ale ten zapach ogromnie mnie kusi! Na samą myśl zgłodniałam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. No peeling do ust to rozumiem, tym bardziej, że on chyba nawet jest jadalny, jak te z P&R? Ale maska?! Wariat z Ciebie :) Nawet moje najbardziej żarłoczne szczury nie były tak wszystkożerne :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Az zgłodniałam, jak opisałaś ten zapach *___*

    OdpowiedzUsuń
  22. Ooo! To mydełko jest boskie! Przeżyłam to, poczułam zapach, który tak cudownie opisałaś :)
    Chcem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Haha,polizałaś mydło ? :) Naprawdę musi smakowicie pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytam już 3 pozytywną opinię o tym mydełku, coś musi w nim być urzekającego skoro wszyscy tak go chwalą, aż chce się go mieć:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dobrze napisane, że mydła w kostce są o ligę wyżej od żeli i trochę inaczej się je ocenia. Generalnie mydełka w kostce do dla mnie taki trochę powrót do klasyki :)
    Mydełko fajne, ciekawy kształt, wygląd super. A opisem zapachu wzbudziłaś oczywiście mój apetyt na gofry, ale chyba się tego spodziewałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Rozumiem ;) Niemniej zapach warty odstępstwa heh:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Fenomenalny jest - zapach jest boski aż dzisiaj elegacnko po pracy poszłam na gofry...jestem trochę niepocieszona bo zjadłam zanim zdążyłam pyknąć fotę ku pamięci ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Niom smakowite bardzo ...mówię Ci ten zapach jest taki mmmmm :)
    Jeśli chodzi o barwniki to niestety nie orientuję się, które mają najsilniejsze działanie alergiczne :(

    OdpowiedzUsuń
  30. pękam z dumy :D skuś się na coś dobrego ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Tak po prostu czy z jakiś konkretniejszych powodów ?

    OdpowiedzUsuń
  32. :))) banan mi zakwitł na twarzy, że udała się nieco moja wizualizacja literkowa :):* Mydełko jest boskie w swojej kolorowej istocie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wygląda ślicznie ale to nic - najważniejszy jest zapach - zapach jest boski :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nooo na tyle, że nie mogłam się powstrzymac :/ dobrze, że nie jest słodkie...obawiam się, że wówczas nie miałabym nic do powiedzenia na temat walorów pielęgnacyjnych :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Obiektywnie - zapach jest boski...Nie wiem komu by się nie podpasował - no może komuś kto nie lubi słodyczy wogóle...osobiście nie znam nikogo takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Miałam cichą nadzieję, że nabierzesz ochotę na coś słodkiego :)
    Dokładnie tak - żele uwielbiam ale jeśli chodzi np szyję muszę umyć mydłem - takie skrzywienie no - jak coś musi być czyste jak łza - zawsze wybiorę kostkę :)
    Przyznam Ci, że po długiej rozłące i wróciłam do klasyki a w tej dziedzinie na szczęście dużo się zmieniło i mydła w kostce nie są już nudnymi, banalnymi towarzyszami

    OdpowiedzUsuń
  37. Chcę takie mydełko, choć nie przepadam za taką formą dla tych zmieniających się kolorów mogłabym używać :) Dziewczyny mają naprawdę świetne pomysła !

    OdpowiedzUsuń
  38. wow! ja chcę takie mydełko! wygląda rewelacyjnie i już wyobrażam sobie ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  39. O ja cię... Opisałaś ten zapach tak magicznie, że nawet największy przeciwnik słodyczy pobiegłby do najbliższego marketu po gofrownicę :)))))

    OdpowiedzUsuń
  40. Wyglada to mydelko bardzo bardzo ciekawie musze przyznac

    OdpowiedzUsuń
  41. Właśnie barwniki rzadko uczulają. O wiele częściej robią to zapachy, ale w mojej głowie dzięki wielu, wielu drogeryjnym produktom, co robiły mi kuku, utrwaliło się przekonanie: kolorowe=nie biere. :)

    Zapach opisałaś tak pięknie, że zamówiłam na C'nB balsam do ciała belgijskogofrowy. :) Nie mogę się doczekać! :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Czy lubię jadalne zapachy? Bardzo :) Więc pewnie bym polubiła to mydełko, nie tylko za zapach ale i wygląd i pewnie nie wysuszyłoby mi rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  43. dawno nie używałam tradycyjnych mydeł. Może czas wreszcie to zmienić. Uwielbiam jak coś ładnie pachnie. Jestem takim węszącym potworem :P Idę na ich stronę :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Wyobraźnia dziewczyn zdaje się być bezkresna ;) Kolorki ulegają stopniowemu wymydleniu ;) pod koniec są mocno wyblaknięte ale zapach towarzyszy do ostatniego mycia ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Polecam i zalecam na jesienne smutki i chłody :)

    OdpowiedzUsuń
  46. :))) ach to największy kompetement, dziękuję :))

    OdpowiedzUsuń
  47. Trzy razy tak ;) jeśli jesteś Jadalniania - jak ja ;) nie zawiedziesz się ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Zapach porównywalny do pączka w pudrze ;) omomomom :*

    OdpowiedzUsuń
  49. Lubię żele pod prysznic, lubię mydła w piankach, w płynie ale zawsze musi mi towarzyszyć klasyczna kostka ;) jak już poszłaś to jeszcze wróc i sprawdź ciasteczka - pieguski hehee :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger