9/01/2014

Słodycz oswojona. Pachnąca Wanna - wosk First Crush WoodWick

Świeczki czy woski?

Gdybym sama miała odpowiedzieć na to pytanie - odpowiedź brzmiałaby - i to i to : )
Uwielbiam świeczki ale zawsze strasznie mi szkoda gdy się kończą ..dlatego stopniuję sobie tą przyjemność małymi dawkami...
Niemniej uwielbiam kiedy ładnie pachnie i dlatego woski palę namiętnie bez wyrzutów sumienia : )
Poza tym woski to doskonała możliwość aby oswoić zapach..poczuć go u siebie...i zdecydować czy ma się ochotę na dłuższą znajomość czy będzie to tylko przelotna znajomość..

Woski WoodWick to dla mnie nowość.
Sojowe woski pakowane są w czteroczęściowe czekoladki, które łatwo się oddzielają nie krusząc się przy tym, co jest ogromnym atutem dla wszystkich gapowatych i mniej sprawnych hehe - czyli dla mnie :) ps..przerabiałam już zdzieranie pokruszonych wosków z dywanu i nie było to łatwe - wszak dywan trudno zmieścić w zamrażarce :D
Z całej gamy zapachów dostępnych w asortymencie Pachnącej Wanny  trafił do mnie:

First Crush - 

"kompilacja leśnych poziomek i ogrodowych porzeczek. Zapach słodki i niewinny jak pocałunki pierwszej miłości"




Jest to ten rodzaj słodyczy, który od samego początku kojarzy się z beztroskim okresm dzieciństwa, smakiem zakazanej oranżady w woreczkach (pamięta ktoś?) i bezapelacyjnie wywołuje uśmiech na samo wspomnienie. Na próżno szukać tutaj jednej charakterystycznej nuty typowo owocowej takiej jak porzeczka czy poziomka. To miks czerwonych owoców okraszony pewnego rodzaju świeżością, przez co intryguje i zachęca do dalszego poznawania...Gdzieś w tle majaczy mi malinowy chruśniak...

W trakcie palenia wosk traci nieco na swojej intensywności...Dzięki temu można z nim obcować przez długie godziny bez bólu głowy.
Delikatna słodycz owija to pomieszczenie w którym pali się kominek.
WoodWick First Crush jest według mnie doskonałą propozycją dla tych którzy lubią słodkie, owocowe aromaty ale cenią sobie delikatność i błogi relaks.


Chyba nie tylko mi woski te kojarzą się z czekoladkami? Bardzo podoba mi się schludne, estetyczne a zarazem wygodne opakowanie oraz łatwość dzielenia, jak już wspomniałam.
Porównałabym ten zapach do pink dragon fruit yc ale w przeciwieństwie do tego drugiego WoodWick First Crush nie wywołał u mnie bólu głowy - dla mnie intensywność  jest po prostu przjaźniejsza. Zaobserwowałam też, że wosk łatwiej usunąć z kominka.
Mam ochotę na inne kompozycje zapachowe :) i wiem na pewno, że kiedyś świeczka WoodWick z tym fikuśnym drewnianym knotem będzie moja ;)
WoodWick First Crush jest do kupienia tutaj (8,50zł) - klik  

Lubicie palić woski?
Znacie propozycje WoodWick? Podzielcie się swoimi ulubieńcami :)

38 komentarzy:

  1. jejku, oj wypiłabym sobie taką czerwoną oranżadkę, to to powrót do przeszłości <3

    OdpowiedzUsuń
  2. W temacie wosków jeszcze raczkuję i jedynymi, które miałam okazję palić są YC. Zazwyczaj ich zapachy mnie nie rozczarowują zarówno pod względem mocy, jak i mnogości kompozycji. WoodWick jeszcze przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mnie kusi świeczka z tej firmy, nawet bardziej niż wosk, bo nie mam ze sobą kominka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. całą zeszłą jesień i zimę trzymałam się dzielnie i nie uległam woskowemu szaleństwu, ale mam wrażenie, że w tym roku ulegnę i kupię kominek i kilka wosków :) do tej pory wolałam świeczki, ale jest tyle zapachów, na którę mam ochotę, że gdybym miała je wszystkie kupić w formie świeczek to na bank bym zbankrutowała ;)))

    OdpowiedzUsuń
  5. zdecydowanie mój zapach, czuję, ze przypadłby mi do gustu!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. woski mnie nie kupiły. wolę świeczki, ze względu na wygodę stosowania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja chyba wybrałabym świeczki... jednak mój wąż w kiesszeni każe kupować mi woski :) teraz czesto mam wrażenie, że każdy wosk pachnie ... tak samo :D chyba się starzeję :)
    sojowych wosków nie miałam, w sumie z wosków miałam tylko YC i jeden od SmykuSmyka ;D także przede mną jeszcze wiele drogi do woskowego królestwa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Paliłabym :D
    + przekonuje mnie "czekoladkowa" forma, bo łamiąc woski zawsze, ZAWSZE muszę nakruszyć, choć bardzo się staram, żeby nie :<

    OdpowiedzUsuń
  9. Przez lata byłam swieczkowa, dopiero teraz poznaje woski ;) mile to... Nie wiedziałam, że ww to też woski, będę musiała spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Najlepiej popróbować różnych formuł, konsystencji aby odnaleść te w których najlepiej się czujemy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. To piąteczka Alicjo - mam identycznie tak samo ;) zawsze wszystko dookoła ufaflone ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świeczki - wiadomo <3
    Gorzej jak wtopi się grubą kaskę w świecę, która np powoduje ból głowy ;)
    Też dopiero raczkuje w woskowym królestwie :) wcześniej miałam okazję palić tylko janki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Biorąc pod uwagę to kryterium - świeczki są bezapelacyjnie wygodniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Należy do jednej z moich ulubionych kategorii - owocowo - świeżych :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kominek buduje atmosferę wnętrza a woski dają okazję do poznawania różnych dróg :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj tak - strasznie bym chciała posłuchać ten trzaskający knot :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Prawda....mmmm takie słodkie, cudnie chemiczne (dzisiaj pewnie byłyby eko hehehe) takie zakazane - pamiętam tylko żółte i czerwone i stado os dookoła :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Ogólnie: woski. Lubię ich zapachy i wydajność.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam podobny kominek. Najgorsze jest to ze nie moge usunac z niego starego wosku. Prawie nie uzywam, a teraz odkad jest Małgonia to sie boje. A tych Wood Wick jestemod dawna bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  20. Pink Dragon Fruit podoba mi się przez folijkę na razie, zobaczymy jak będzie po odpaleniu. :)) Kominek na okres letni poszedł w odstawkę, teraz wraca do łask. :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam jeszcze czarny kominek - jest taki zajuchcony że hej ;) WoodWicki lepiej się czyszczą niż YC ...nie wiem jak to w przypadku niemowlęcia jest - nie chciałabym się wypowiadać Leesh bo naprawdę nie wiem - Ale bobaski same w sobie cudnie pachną ;) jeszcze zdążysz a może wymyślą jakieś co wogóle wsadzasz pod kran i już gotowe :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nadchodzi cudna pora ...:) kominkowa hehee :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja w YC nie lubię tylko tego że się tak kruszą przy dzieleniu, dlatego fajnie, że w Wood Wick ktoś pomyślał o takiej formie kostek. A z opisu stwierdzam, że to zapach dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten zapach brzmi cudnie, lubię WodWicki jednak u mnie Yanke bezaplecyjnie są moim numerem jeden :) poelcam Ci też Gosiu sojowe BusyBee, bardzos zeroka gama zapachowa, pokazywałam je ostatnio w haulu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. O matko.... tak opisałaś, że siłą mnie musieli trzymaćprzed zrobieniem zakupów! Czuję ten zapach przez internet *:
    A oranżady w torebkach pamiętam doskonale :D teraz już nie robią takich smacznych.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja chcee taki wosk!!!! Pieknie, bosko, cudownie to wszystko ujelas!!!
    Ja lubie w sumie i woski i swiece, choc zazwyczaj szybko mi sie wszytsko nudzi, takze lepiej wychodze kupujac woski :). No i tez zawsze jest problem, jak swieca sie wypali: wyrzucic, czy uzyc do czegos.

    OdpowiedzUsuń
  27. Hehehe:) - ajjjj te oranżadki ...zdecydowanie motyw przewodni ...ciągle je widzę przed oczami :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wiem, że jesteś wytrawną konserką i kolekcjonerką zapachów HiDi :)
    Chętnie zapoznam się z BusyBee - sama nazwa już się do mnie uśmiecha hehe

    OdpowiedzUsuń
  29. Kruszenie to jest coś co szarga moje skołatane nerwy dlatego też taka formuła znacznie bardziej mi odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Spróbuj koniecznie - warto zapozać się z różnymi formulami :)

    OdpowiedzUsuń
  31. I woda z sokiem z ulicznych dystrybutorów.
    Gdyby mi teraz ktoś zaproponował napicie się ze szklanki nie mytej przez cały dzień, z której setka innych osób wcześniej piła to chyba bym umarła ze śmiechu! A wtedy jakoś nie przeszkadzało :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam jeszcze ich wosków ale może się wreszcie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  33. I w ogóle jakoś tak ładniej wygląda :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger