9/02/2014

Lipcowo - sierpniowy projekt denko

Witajcie :)
 Miesiące letnie połączyły siły czego efektem jest poniżej zaprezentowane denka kosmetyków, które albo wiernie towarzyszyły mi co dnia albo też po prostu się przeterminowały... 

Gorące dni nie sprzyjały długim kąpielom w wannie - niemniej zdarzyło się kilka przyjaźniejszych temperatur. Zużyciu uległy płyn do kąpieli Isana - oliwkowy - bardzo przyzwoity płyn, dobrze pieniący się, nie wysuszający. Kupię ponownie..Lush Ickle baby bot - o nim napiszę więcej wkrótce :) 
Prezent od Irenki :*- kokosowa pałeczka do kąpieli z trawą cytrynową Balea również pojawi się niedługo w poście o czasoumilaczach kąpielowych :)
 Podsumowując - to były udane kąpielowe chwile :) 

 O musującym żelu mineralnym do mycia ciała Apis - pisałam tutaj - klik. 
Przyjazny ale nie porywający żel robił to co do niego należało...musujący to duża przesada...podobnie jak obietnica zapachu kokosa..ten żel powinien raczej się nazywać rześki poranek, poranna bryza, powiew świeżości coś w tym stylu..w żadnym razie kokos..bo kokosa tutaj niet. Z tego też powodu nie kupię ponownie.

Różany peeling cukrowy by M. :* własnoręcznie kręcony być cudowny. Mocny zdzieraczek okraszony olejkami sprawiał mi ogromną przyjemność pod prysznicem. Edycja była limitowana ;)


Smutno mi okropnie bo Alverde, Aroma, Pflegeol Patchouli Cassis (Olejek do ciała z paczulą i czarną porzeczką) uległ wykończeniu a ponoć już go nie robię - dlaczeeego :( Bardzo podobał mi się zapach tego olejku oraz oczywiście właściwości. Porządna dawna odżywienia plus szybkie wchłanianie czyniło z tego olejku mój osobisty hicior..wielka szkoda, że to już koniec ;)
O pierniczkowym maśle do ciała Organique pisałam tutaj - klik
Ta ciekawa, mocno korzenna kompozycja uwiodła mnie na długie miesiące..na pewno kupię ponownie :) 
Irenka podzieliła sie ze mną swoim ulubionym duetem od Laura Mercier - nigdy nie miałam do czynienia z tymi kosmetykami ale Coconut & Almond body souffle oraz Fig scrub - pachną absolutnie fantastyczne. Ten kokosowo - migdałowy suflet utrzymywał się przez cały drugi dzień plus kilka dni na piżamie...muszę o nich zapomnieć, bo cena jest nie do przyjęcia dla mnie ;(



 O kremie Alva, Rhassoul Balance Creme pisałam prawie rok temu - klik
Powinnam była go zużyć do końca a nie zostawiać w lodówce na później ...później nie nastąpiło ;) Z tego co pamiętam to był świetny ale niestety zapach nie zachęca do ponownego spotkania. Nie kupię ponownie.
Dwaj inni panownie - Sylveco krem brzozowy a także Dar Piękna firmy Dla - nie są dla mnie. Wielokrotnie dawałam im szansę - i w zimie i w lecie i tak samo jestem na nie. Nie kupię ponownie.
Natomiast krem Avene, Emulsion Apaisante Equilibrante (Krem kojący do skóry normalnej i mieszanej) to zupełnie inna bajka. Dostałam go w prezencie od Hexx :* - pisałam o nim tutaj - klik
Nie przypomniam sobie kiedy i czy wogóle kiedykolwiek rozcinałam opakowanie kosmetyku, by zużyć go do SAMEGO końca.. tak było w tym przypadku. Doskonały. Kupię ponownie.


 SO BIO, Doux nettoyant visage Calendula, Delikatny żel do mycia twarzy - klik
Z nagietkiem wyjątkowo mi po drodze. Zapamiętałam go dobrze. Nie wiem czy kupię ponownie, bo zbyt dużo produktów mnie kręci z tej kategorii ;) 

Krem w tle marki Efectima Prime - aktywator kolagenu nie był nigdy przeze mnie używany :/ Dostałam go w jakimś boxie i nie wzbudził mojego zaufania z nieznanych powodów. Natomiast opakowanie bardzo ładnie wyglądało na półce łazienkowej. W ramach akcji - czystka - postanowiłam się go jednak pozbyć ;) 


Lakier do włosów Wellaflex - najlepszy moim zdaniem, używany od lat ;) Kupię ponownie.
Odżywka do włosów Gliss Kur w sprayu - po szkoleniu z Seboradin wiem już, że takie rozwiązania nie są dla mnie korzystne a szkoda, bo lubię takie szybkie rozwiązania ;) Nie kupię ponownie.




Lubię ten zmywcz od Laury Conti - robi to co trzeba, czyli zmywa bez zarzutu. Kupię ponownie.
Krem do rąk z aloesem Organic shop zdenkowała moja Mama - ja nie lubię sie z aloesem. Jedynie co powiedziała - taki sobie...tak więc nie kupię ponownie 


Złuszczająca maska do stóp Botanical Choice - czyli ta z Biedronki ;) nie spisała się u mnie za dobrze:(  W przeciwieństwie do mojej pierwszej koreanki ta po pierwsze nie usunęła wszystkiego, łuszczenie było mierne a efekt niezadawalający. Pokornie wracam do pumeksu i tarki :(
Nie kupię ponownie.

Smakowity błyszczyk do ust by Esprit - otrzymałam w prezencie od smarującej Agaty :* Był troszkę klejący ale smak i zapach równoważyły tą małą niedogodność, więc z przyjemnością go zużyłam :)
 Ulubiony płyn do płukania jamy ustnej - ulubiony Listerine Total Care. Zero..Jedyny, który nie smakuje jak Domestos ;) Kupię ponownie.
 Próbeczki nieznanych zapachów podsunęła mi kochany Pączek w pudrze :* 
Guerlain Aqua Allegoria - kojarzy mi się z Aqua di Gio Armaniego - przyjazna świeżość, gdzieś w tle zapach mchu i trawy..chciałoby się budzić w otoczeniu takiego zapachu..

Tous Sensual Touch - to znacznie mocniejsza propozycja, zdecydowanie na wieczór.


I tyle :)
Co sądziecie o moim denku? Jak przedstawiają się Wasze?
Znacie któryś ze wspomnianych wyżej kosmetyk - macie podobne lub inne zdanie?
Zapraszam do rozmowy :)

50 komentarzy:

  1. Bardzo interesujące oraz całkiem pokaźne denko, gratulacje :-) Nie było mi do tej pory dane poznać któregoś z tych kosmetyków. Chętnie rozejrzę się za tym olejkiem z Alverde - może znajdę w którymś DMie jeszcze jakieś resztki, to dam ci znać! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie zaszalałaś i opróżniłaś trochę łazienkę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. też posiadam zmywacz od Laury Conti tylko że białe opakowanie ma i jest wybielający o zapachu kokosowym ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pudełko tego niegodnego zaufania kremu rzeczywiście bardzo ładne. :) Lekkie Sylveco i u mnie się nie sprawdziły, ale po miesiącu używania jestem całkiem zadowolona z "ciężkiego" rokitnikowego.

    OdpowiedzUsuń
  5. To były bardzo owocne dwa miesiące. Szkoda, ze maska z Biedry nie spisała się zbyt dobrze. Ja jeszcze nie zebrałam się za zabieg ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dość sporo udało ci sie zużyć - większosci kosmetyków jednak nie miałam okazji używać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mam w zapasach te skarpetki złuszczające, a przez to, że tak je wszyscy krytykują w ogóle nie śpieszy mi się żeby je w końcu zużyć;P

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie w denku też pojawił się płyn do kąpieli z Isany i mnie pozytywnie zaskoczył :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja byłam całkiem zadowolona z kremu brzozowego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo tego poszło :).
    Do tej pory spotykałam się z pozytywnymi opiniami na temat kremów lekkich Sylveco, ale ostatnio tendencja się zmienia.
    Wczoraj skończyłam Listerine, także z linii Zero, ale nie polubiłam się z tym produktem. Tworzył mi na zębach dziwną warstwę :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Nieźle Ci poszło Kochana:) A ten Tous to ten sam od miśków? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja za to pokochałam krem z sylveco : ) a denko naprawdę fajne i chyba nawet podobne do mojego : )

    OdpowiedzUsuń
  13. Spore denko :) Zauważyłam kilka ciekawych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładnie Ci poszło Esiaczku, zaciekawił mnie ten płyn z Isany bo o dziwo nigdy go u siebie nie widziałam... olejek z Alverde miałam kupić już kiedyś... i tak ciągle mi schodzi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Super denko :**. Ja wszystko, co uzbieralam, wyrzucilam. hihi.
    Nastepnym razem przesle Ci Laure w wiekszych sloiczkach. Ta kokosowo-migdalowa rzeczywiscie dluuugo sie trzyma. Paleczki z balea sa super. Tez sie z nimi bardzo polubilam. Tak samo jak z sola :D

    OdpowiedzUsuń
  16. jak byłam w DM też szukałam tego olejku z Alverde i nie znalazłam, potem się dowiedziałam, że go nie produkują, a wszyscy go chwalą:/

    OdpowiedzUsuń
  17. GlissKur stosowałam dobre kilka lat temu :D A o skarpetach do stóp bym powiedziała tak: "Kill it with fire!" - do dziś się skóra łuszczy małymi fragmentami

    OdpowiedzUsuń
  18. Fiu, fiu, ładnie poszło! ja mam jeszcze resztkę peelingu od Magdy, muszę zajrzeć do słoika i zobaczyć, czy jeszcze się nada, ale to był naprawdę doskonały zdzierak! Miło mi, że błyszczyk się nie zmarnował :) on już na pierwszy rzut oka z tych klejących, ale te zwykle smakują najlepiej ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Te biedronkowe doprowadzają do identycznej furii - okropieństwo i na dodatek pary razy się zaciągnęłam :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Miał przepiękny porzeczkowy aromat - strasznie żałuję że go już nie robią ..swoją drogą ciekawe czemu :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziękuję Kochanie :*
    Ajjj szkoda...lubię oglądać śmieci a u Ciebie są zawsze ciekawostki :)
    Zostawmy Laurę tam gdzie jej najlepiej - czyli u Ciebie ;) no cudny ten zapach - nawet Mamcia się pytała co tak ładnie pachnie a musisz wiedzieć, że Ona nie znosi kokosowych zapachów..
    Pałeczki baleowskie są superowe - nigdy wcześniej takich nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cieszyć się i dziękować ;)
    Isanę bardzo polubiłam ..to już moja trzecia butla ..żałuję tylko że warianty zapachowe są dość ubogie..
    Przyjemny, niewysuszający, pieniący i tani :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Hoo hooo - to zbieraj śmieci do kupy i jazda, jazda Pani kochana, pokazywać co w worku piszczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Niestety z tym Sylveco nie polubiłam się zupełnie i jedyne co mam ochotę jeszcze spróbować z ich firmy do ta peelingująca pomadka, ponoć rewelacyjna ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten sam :) fajowe są te misiaczki...szczególnie podobają mi się takie maluchy jako kolczyki - wkręty :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przyznam, że dość długo zwlekałam z jednoznaczną oceną...dziwne dla mnie było że 'lekki" może być taki ciężki - spraktykowałam w róznych porach roku i jestem na nie..
    Wiem o czym mówisz...taką warstwę zostawia u mnie Colgate bleh ..Zero lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jasna sprawa...dużo ludzi go chwali - z pewnością ma więc zalety ale u mnie nie sprawdził się :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Czytałam, czytałam - teraz kupię tą wersję którą Ty miałaś :) bałam się że może być za tłusta ...
    Bardzo przyzwoity płyn do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Trochę zużytych, trochę przeterminowanych hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Też żałuję...myślałam że będzie tak samo jak w przypadku tej kupionej na ebayu:( niestety tutaj porażka bleh...mam awersję na dłuższy czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Prawda...rozumiesz mnie ...musiało odstać swoje hehe :)
    Rokitnikowy? ciekawe...lubię tą roślinkę...zamówiłam sobie rokitnika z yr - zobaczymy jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  32. mmmm lubię wszystko co kokosowe...dzięki za info - będę szukać białego :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jeśli kochasz porzeczki - to ten olejek wiernie oddaje ich zapach - dlatego podbił moje serducho :) działanie ma podobne jak wszystkie inne alverdczyki :D

    OdpowiedzUsuń
  34. O, a co ma YR rokitnikowego w ofercie? (nie wchodzę na ich stronę, żeby nie robić zakupów) :)

    OdpowiedzUsuń
  35. No np. Lush i Balea :) Nigdy nie miałam kosmetyków tej marki, więc jestem ich bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Krem do ryjka sobie wziełam - powiem Ci że to moje pierwsze zamówienie z Yr - wczesniej miałam tylko żel pod prysznić i kulkę deo ...obraziłam się na obsługę sklepu stacjonarnego w Lublinie i miałam focha przez dłuuuugi czas;) przekonał mnie długopis :D

    OdpowiedzUsuń
  37. denko zawrotne:D podziwiam Cie (jesli za to mozna, a mozna:P) za zuzycie tego olejku alverde..... :)))))

    OdpowiedzUsuń
  38. Długopis? Ale "cfaniaki" z tego YR, na długopis ludzi łapią. :) A w ogóle gdzieś czytałam, że małe zamówienia lepiej u nich robić przez allegro niż sklep, bo mają jakąś kosmiczną kwotę za wysyłkę małych paczek. Pewnie to wiesz, ale może komuś się przyda.

    OdpowiedzUsuń
  39. Pamiętam że nie przepadałaś chyba za kokosowym tak?
    też go wykończyłam - podobają mi się - a ten porzeczkowiec to już wogóle :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Tak wiem :) mało to dojrzałe ale jest różowy. Muszę się w koncu przekonać do tego koloru :D to będzie dobry krok - jak myślisz ?:D u mnie przesyłka gratis wyszła :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Zależy co będziesz mieć różowe. ;) Długopisy, usta, paznokcie - zniesę. Włosy, zęby, policzki - już gorzej. ;)

    Ech, dlatego własnie nie wchodzę na ich stronę: kliknęłabym coś, bo chciałam. Potem jeszcze coś i coś, żeby był prezent. Potem jeszcze, żeby wysyłka darmowa. A potem jeszcze jeden prezent. I bach, dwie stówy w plecy, a miała być jedna rzecz. Nie nie, ja podziękuję. :D

    OdpowiedzUsuń
  42. ;) ja szczerze mówiąc nie lubie kokosów ale jako zapach to się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Laura u Ciebie rowniez czuje sie dobrze, tylko jeszcze tego nie wiesz Slonko :***

    OdpowiedzUsuń
  44. Szkoda mi miejsca na puste pudelka xD Wywalam je od razu :D

    OdpowiedzUsuń
  45. O, te mi się właśnie też podobały, one są takie skromne, ale śliczne zarazem:) Chyba będę w końcu musiała coś kupić od nich:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger