9/06/2014

Kosmetyczne skarby - Cienie

Hej :)
Przed Państwem kolejna odsłona Kosmetycznych skarbów - czyli akcji Hexx, w której chętnie biorę udział.
W tej odsłonie nie mam szczególnie dużo do pokazania ale cienie są nieodzonym elelementem makijażu nawet tego codziennego, więc nie może ich zabraknąć w opisywaniu moich zbiorów.
Tytułem wstępu chciałam powiedzieć, że jakiś czas temu pożegnałam się ze wszystkimi cieniami, których nie używałam - po prostu oddałam. Oddałam Sleeki, sprzedałam Naked2  - albowiem wyrosłam z etapu żeby trzymać wszystko :) 
Nie mam też problemu żeby powiedzieć o tym, że nie podobała mi się Naked2 - uważam ją za wyjątkowo kiepską paletkę - dużo za drogą ;) ze Sleekami wogóle nie nawiązałam relacji - miałam trzy i 3 oddałam heh.

Oto co mam :) 



Dopiero zaczynam przygodę z Inglotami - mam zaledwie trzy cienie :) Te, które posiadam to: 470,494,502



Mac - wymarzony Satin Taupe to prezent od Irenki :* 
Becca Velour - to cień z któregoś z pudełek bardzo go lubię i stosuję jako kreskę :)
Benefit - leggy - ulubieniec od trzech lat - ale już mi się trochę znudził ;)
The Body Shop - Champagne - otrzymałam na spotkaniu Summer edition. Lipiec 2014 i od razu go polubilam 
Miyo - Rockstar Robyn - fantastyczny kolor ...gdyby tylko było mniej brokatu byłby moim ukochańcem ;)








Revlon ColorStay 13 Lavender Meadow



Revlon - ColorStay 05 Blushed Wines 





Paese 233 - Black Canary - również otrzymałam na spotkaniu Summer edition i nie jestem pewna czy go zostawię. Kolory są ładne , zwłaszcza ten oliwkowy jest ciekawe. Ale jego zapach jest...hmmm...dziwny..



  Paletka Lancome - to wygrana również u Irenki :* = Hypnose Doll Eyes - Fraicheur rosee -



I tyle w temacie :)
Wiem, że nie jest tego dużo w porównaniu z Waszymi oszałamiającymi kolekcjami :)
Niemniej to moje podwórko :)
Jakie cienie lubicie najbardziej  - bezpieczne czy szalone?
Preferujecie pojedyńcze kolory czy raczej paletki?
Coś Wam wpadło w oko u mnie?







50 komentarzy:

  1. Ja ostatnio stawiam na nudne kolory - cieliste, brązy i szarości. Bardzo chwalę sobie kilka kolorów ze Sleeka, którego mi podarowałaś :* Mam też ulubione Ingloty, ale w tym momencie nie pamiętam numerków, a leżę chora w łóżku i nie chcę wstawać, sama rozumiesz ;)
    Mam bardzo dużo cieni, używam ułamka tej kolekcji. Na razie nie planuję kupować nowych i w sumie od dłuższego czasu tego nie robię, wpadają mi jedynie pojedyncze egzemplarze :)
    Z Twojej kolekcji podoba mi się MAC i paletka Revlonu lawendowa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja cieni też nie mam za dużo. ostatnio jednak skusiłam się na paletkę Iconic 3 z makeup revolution, choć miałam dążyć do minimalizmu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładna kolekcja!
    I fajna kolorystycznie - moje klimaty.
    Ja w zasadzie nie używam cieni, mam zaledwie kilka sztuk, więc dla mnie to pokaźna ilość.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne cienie! Moje kolorki ;) Ja głównie stawiam na cienie z Inglota ale i nie tylko, ponieważ mam kilka innych paletek, np. ze Sleeka czy MUA.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jest tak zle ;)


    Ja wole paletki, ale szczerze powiedziawszy potem mam problem, aby zuzyc wszystkie kolory
    U wielbiam natomiast naked (mam 3, ale 2 tez jest mi znana)
    Sleek tez mnie nie przekonuje ;)


    Twoja kolekcja jest calkiem okjak dla mnie, sama mam nie wieksza ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo zgrana ta Twoja kolekcja Esku :)
    Ja jak na razie mam 1 paletkę i pare pojedynczych cieni, których prawie nie używam bo o nich zapominam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama od jakiegos czasu przekonuje sie, ze to co mam to jednak nie to. W ostatnich dniach mialam tez duzo mniej czasu i stawiam na cienie w musie, bez szalenstw kolorystycznych :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdrowiej eMuniu szybko :* moc buziaków, przytulaków, krówek i czekoladek :) Swoją drogą przez brak nazw Ingloty dużo tracą - kto zapamięta numerki na litość ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. :) ach to nagminne kuszenie zewsząd :) Widziałam te revolutiony - kolorystycznie prezentują się bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wstyd się przyznać, ale nie mam jeszcze nic z Inglota oprócz kleju do rzęs DUO :D Też musze zacząć przygodę z tą firmą, koniec wzdychania do ekranu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie dojrzałam do sprzedania swoich Sleeków, ale tylko tych najnowszych. Te stare wersje były zdecydowanie lepsze. Mam ten sam kolor Miyo i Mac, bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cenię sobie bezpieczeństwo na= oczne .;) tak na serio - to jestem dalekowidzem - okuluary mi powiększają oczy (szczęśliwie ;) ale przez to nie chcę się wygłupić i wyglądać jak cyrkowiec ;) plus, że tak powiem - umiejętności żadne :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję Ci bardzo :)
    Ciekawa jestem Mua - ponoć są bardzo przyjemne w obsłudze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jestem dość zadowolona, choć kolekcją raczej nie można jej nazwać hehee - chciałabym jednak coś ciekawego ale nie bardzo mam pomysł co to miałoby być ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Grunt, żeby odkyć swoja drogę ...choć jak wiadomo i manowce czasem miło zejść :))
    Cienie w musie to dla mnie tajemnica hehe - nie umiem się nimi obsługiwać za bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  16. zdecydowanie wolę paletki od pojedynczych cieni :)

    ładny ten brzoskwiniowy Inglociak. lubię takie kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Żaden wstyd, absolutnie :) Sama odwiedziłam wyspę po hooo hoooo hooo a ze 20 latach :D powiem że prezentują się ciekawie niektóre z ichniejszych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  18. To tworzymy zgrany duet, bo ja krótkowidz :D
    Jak będziemy chodzić w parze to okulary nam niepotrzebne! Uzupełnimy się :)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja miałam OSS, Bad Girl i Good Girl - nie podobały mi się oraz ciężko mi bylo się malować. Co prawda nie mam pędzelków jakiś konkretnych ale po prostu na nie - wiesz jak jest ;) wolałam oddać dziewczynom, które będą miały z nich pożytek :)
    M i M są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja chyba odwrotnie - bardzo podoba mi się koncepcja tych paletek freedom system - że można samemu sobie komponować cienie :)
    Tak brzoskwinka jest bardzo ciepła i sympatyczna...ładnie się prezentuję na oku nawet solo :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie ma się z czego śmiać ;D ja nie mam ani jednego cienia ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Paletka Lancome wygląda zacnie:) Cienie MAC wiszą na mojej liście, muszę kiedyś w końcu kupić choć jeden:) Co Ci się nie podobało w Naked2? Bo za mną chodzi ona straszliwie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam plany powiększenia mojej kolekcji o pojedyncze cienie z Hean :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja też pokazuję swoją skromną kolekcje i też nie mam dużo produktów.Jeśli chodzi o cienie to zrezygnowałam z pojedyńczych sztuk i w zasadzie mam tylko palety :) Zdecydowanie wybieram bezpieczne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam mało cieni, a i tak w tym zbiorze znajdują się takie, które nie do końca mi pasują. Mam zamiar to uporządkować i zrobić sobie mały niezbędnik z cieni Inglota. Świetną sprawą są te paletki do uzupełniania.

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetne cienie szczególnie te z Revlon mi się podobają - a ja mam jeszcze mniej cieni :)

    OdpowiedzUsuń
  27. freedom system to też paletki ;) uwielbiam, bo można sobie wszytko pod siebie dobrać :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja mam jeszcze mniej cieni :D Właśnie dokupiłam paletkę Sleeka, żeby cokolwiek mieć ;p A w domu czeka na mnie Inglot :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Takim moim postanowieniem jest skompletowanie palety z Inglota. Jedyna paleta na którą miałam ochotę to Naked 2 UD. Jednakże po pierwszej fali euforii pomyślałam bardziej racjonalnie i prawda jest taka, że nie używałabym wszystkich cieni.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja sie zastanawiam kiedy mi przejdzie trzymanie wszystkiego : p ta ostatnia paletka jest śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  31. Tak, są dosyć przyjemne, duży wybór kolorystyczny, ale jeśli chodzi o pigmentację to zależy właśnie od koloru.

    OdpowiedzUsuń
  32. No tak - skót myślowy się zaplątał...W każdym razie idea tych paletek jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ani jednego ? Nie lubisz podkreślać oczu wogóle?

    OdpowiedzUsuń
  34. Wiesz wygląda ślicznie ale w użyaniu nie jest najwygodniejsza, średnio napigmenotwana jest moim zdaniem. Mac - mój rodzynek jest cudowny, taki niewymiarowy i nieoczywisty...w zalezności jak pada światło inny...postaram się zrobić fotki do prezentacji ale nie dysponuję dobrym aparatem, niestety :(
    Wiesz Naked2 jest moim zdaniem strasznie przereklamowana. Toporne cienie ciężko się nabiera na pędzelek to raz, dwa musisz ogromnie dużo nałożyć tego cienia bo wogóle nic nie widać - chyba to też świadczy o tym, że kiepska pigmentacja jest..No i cienie są bliźniaczo do siebie podobne ...Pamiętam jak podeskcytowana skoczyłam do Sephory kiedy ją rzucili i moje OGROMNE rozczarowanie ...udało mi się opchnąć :) Także sprawdz przed zakupem jeśli bedziesz miec taką możliwość..
    Fakt, że prezentuje się slicznie aaaaaa i błyszczyk taki malusi w komplecie był fajny (zostawiłam sobie ) :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie znam zupełnei cieni z Hean - wogóle jakoś daleko mi do tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Widzę że też nosisz okulary ....mysle sobie, że w naszym przypadku trudniej o fantazyjne make upy ;) Zaraz zajrzę do Twojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  37. To jest doskonały patent - można sobie dobrac rzeczywiście takie jak chcemy :) super sprawa:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo lubię te mini paletki Revlon - jakościowo uważam, że są bez zarzutu :) a trwałeee..już bym chciała żeby się skończyła któraś eheheheh:D

    OdpowiedzUsuń
  39. :) Cieszę się, że nie jestem sama - jakoś takie miałam przekonanie, że każdy ma więcej ode mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  40. A jakiego Sleeka kupiłaś i co masz z Inglota ?:)

    OdpowiedzUsuń
  41. High five ;) też mam takie postanowienie :)
    Ze swojej strony nie polecam Naked2 - jest mocno przereklamowana :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Z Inglota mam całą paletkę z cieniami do wypełnienia :) Ale muszę ją sobie tutaj dostarczyć.
    Ze Sleeka dokupiłam Au Nature (czy jakoś tak, nie mam jej pod ręką :D)

    OdpowiedzUsuń
  43. No to faktycznie nieciekawie:/ Na razie zakupu nie planuję, bo cena jest dość wysoka, a ja cieni i tak używam tylko od wielkiego dzwonu, ale siła marketingu działa i czuję taką potrzebę, żeby kiedyś ją przytulić. W każdym razie jak już do tego dojrzeję, to z pewnością skorzystam z Twojej rady i wybiorę się najpierw obmacać:)

    OdpowiedzUsuń
  44. oj tak. na tyle świetna, że inne firmy (vipera) idą w ślady. i bardzo dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  45. Z Urban Decay marzy mi się Naked 3 ale na razie nie planuję zakupu przez jej kosmiczną cenę. A Satin Taupe chciałabym zobaczyć na żywo i przekonać się o co tyle szumu :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger