8/11/2014

Ulubieńcy lipca

Hej :) Na dobry tygodniu początek - ulubieńcy lipca :)
Nigdy do tej pory na blogu nie gościła ta seria z prostego powodu - albo nie mogłam się zdecydować co akurat w danym miesiącu polubiłam najbardziej albo nie było takich kosmetyków nad którymi zatrzymałam się dłużej ;)

Tym razem nie miałam problemów ;) Ogromne upały i nieszczególne w związku z tym samopoczucie niejako same dokonały wyboru za mnie :)




O wodzie termalnej Uriage pisałam tutaj - klik. Podzieliłam się wówczas z Wami tymi, że początkowo przeszkadzał mi "psik" prosto w twarz..Początkowa awersja okazała się zbawienna.. W upały nic innego, jak tylko woda nie było bardziej orzeźwiającego. Nie wyobrażam sobie dnia bez kilkakrotnego psik, psik :)
Piance Rituals Yogi Flow od Kasi :*  również poświęciłam odrębny post - klik. Uwielbiam tą nienarzucającą się świeżość, dzięki niej poranny prysznic wywołuje endorfiny. Swoją drogą nigdy wcześniej nie miałam aż tak wydajnego kosmetyku :) Specyficzna, "magiczna" konsystencja również umila chwile prysznicowe :)
Pianka do mycia Caudalie - wielokrotnie pisałam o tym, że lubię pianki do mycia twarzy. Według mojej osobistej skali mają spełniać dwa podstawowe warunki nie wysuszać i oczyszczać. Miło jak ładnie pachnie. Wszystkie te kryteria spełnia propozycja Caudalie.
Krem do stóp Balea - aż sama się dziwię, że w moim letnim minimaliźmie znalazło się miejsce dla kremu do stóp. Odsłonienie stóp niejako zobowiązuje. Smaruję się regularnie tym Bealeankiem od ponad miesiąca i jestem zadowolona - przyjazne nawilżenie, bez tłustości, Podejrzewam, że główną przesłanką dlaczego go polubiłam jest ekspresowe wchłanianie.
Vichy Capital Soleil 30 - krem z filtrem przed którym długo się wzbraniałam. Dzisiaj już wiem, że niepotrzebnie. Fantastycznie lekka formuła, szybko się wchlania, nie zapycha no i ...ochrania rzec jasna. Nie będę tworzyć oddzielnego postu na jego temat bo mam wrażenie, że wszyscy go znają ;)
Na końcu dwaj ulubieni, letni przystojniacy ze stajni Essie - Big Spender oraz Watermelon -najczęściej goszczące lakiery w słonecznych kolorach na moich paznokciach ..u stóp..Dłonie nadal nie do pokazania :(
Oszronionej szklanki wody z mietą oraz limonką życzę sobie i Wam :)
Znacie moich ulubieńców? a może macie innych faworytów?
Lubicie serię "ulubieńcy"?
Lubicie wodę z miętą : D

91 komentarzy:

  1. Też polubilam kremy do stop Balea choć mam inne wersje:) Uriage tez lubie i na początku psik wydawał sie dziwny;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz chyba tą wersję z mocznikiem? Ufff dobrze że nie tylko ja jestem "dziwna" - z tym psikiem :) teraz go doceniam i nawet lubię ale na początku miałam odruch małpki z zamknietymi oczami :D

      Usuń
  2. Mam wodę termalną uriage ale jakoś jeszcze w tym roku nie przekonałam się do jej otwarcia zapewne przeleży do przyszłego :) Śliczne lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobisz jak uważasz - ale wierz mi na słowo - spróbuj - fantastyczne odświeżenie :)

      Usuń
  3. Nic z tego nie miałam :( marzy mi się chociaż jeden Essie *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz - mi z własnego podwórka CI powiem, że marzenia się spełniają ;) a masz na oku jakiś konkretny kolorek?

      Usuń
    2. Oj Essie są super! Kiedyś wygrałam... fajny...

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dlatego są ulubieńcami - takie soczyste, optymistyczne :)

      Usuń
  5. Znacie ale tylko z internetu ;)
    Lubicie :D
    Lubicie choć wolę bez mięty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uśmiech numer 1, numer 2 i numer 3 - ja uwielbiam mocnoo zimną z miętą i limonką ew. cytryną ;)

      Usuń
  6. ta pianka Rituals Yogi Flow to z kolei u mnie wieczorny rytuał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz - mamy odwrócone Yogówkowe rytuały :) niesamowicie pozytywny kosmetyk - już od samego patrzenia japka się cieszy :) taki róż to ja lubię

      Usuń
  7. Nie znam żadnej.... ale bardzo ładne kolory lakierów :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Żadnego z Twoich ulubieńców jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Essie Big Spender planuję sobie kupić, w sumie na jesień też będzie pasował. watermelon też jest śliczny :) Piszesz, że lubisz pianki do mycia twarzy, próbowałaś z La Roche-Posay, używałam i całkiem fajnie się sprawdzała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, Big Spender to ponadsezonowy kolorek :)
      Bardzo lubię pianki do mycia - z La Roche - Posay jeszcze nie miałam;) dobrze wiedzieć, zwrócę uwagę na nią jak zużyję to co mam :)

      Usuń
  10. znam filtr, ale spf 50 :)

    jak lubię lakiery essie, to zakup 4 miniaturek ostatnio na razie okazał się niewypałem. nałożyłam na paznokcie dwa z nich i każdy odprysnął drugiego dnia :(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łoj to jakieś lipniochy - a która to kolekcja taka kiepska?

      Usuń
  11. Essie Big Spender mam na uwadze, kiedyś go kupię i to będzie Twoja zasługa :) Piankę Caudalie lubię, za wodą termalną Uriage szaleję, filtr Vichy nie dla mnie :D A moim ulubieńcem okazał się powrót do źródeł, czyli kulka Nivea. I to jest efekt Twojego denka :)))

    Lubię wodę z miętą, ale nie samą :D Musi być biały rum do tego i dużo lodu oraz limonek!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Szalenie podoba mi się ten kolorek :) cieszę się, że "zasiałam" ziarno Nivea ehhee - nic innego z tej firmy osobiście nie polecam :)
      Nooo sama woda z miętą to w godzinach przedpołudniowych hehee - szczerze mówiąć nie piłam nigdy białego rumu ;)

      Usuń
  12. Lubię takie serie, można sporo ciekawych produktów "wynaleźć".

    Wody z miętą niezbyt, wolę z cytryną:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ;) myślę, że ta seria będzie się u mnie pojawiac częściej :)
      Ja lubię nawet żuć miętę - także beznadziejny przypadek ;D

      Usuń
  13. Watermelon właśnie gości na moich paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię wodę z miętą, a teraz raczę się naparem z macierzanki :D
    Nie znam ani jednego produktu, za to mam innych ulubieńców - ostatnio są to rosyjskie kosmetyki (indyjska ajurwedyjska pasta - też wśród nich jest, a nie jest z Rosji)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Macierzanka ...nigdy nie piłam ...jestem bardzo ciekawa jak smakuje :)
      Szczerze mówiąc z uwagi na to co wyrabia rosja - nie mam chęci na eksperymenty z ichniejszymi kosmetykami ;)

      Usuń
  15. Bardzo lubię kosmetyki Vichy :) Dobrze się u mnie sprawdzają. A żadnego z Twoich ulubieńców nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja raczej nie przepadam za asortymentem Vichy..kilka razy się na nich sromotnie zawiodłam;) Dałam się skusić dobrym recenzjom tych filtrów i potwierdzam, że są bardzo dobre :)

      Usuń
  16. Wodę z cytryną i miętą - uwielbiam :D
    A Twoich ulubieńców nie znam - jak to możliwe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak ;) no jak ;) hehee - tyle tego jest, że do każdego co innego się uśmiecha:)

      Usuń
  17. Piękne odcienie esiaków. Wodę Uriage też lubię. W upały rzeczywiście jest zbawienna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Późno ..ale cieszę się, że i ja odkryłam jej zbawienne działanie ;)

      Usuń
  18. Świetne są te pianki Rituals - miałam zieloną :-)
    Uriage zawsze musi u mnie stać w łazience ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam Rituals- y ;) Uriage to odkycie tego roku ;)

      Usuń
  19. Żadnego z tych produktów nie miałam, ale lakiery są prześliczne ;) A wodę z miętą uwielbiam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) nasze małe ulubione, codzienne odświeżenie :)

      Usuń
  20. Caudalie coraz bardziej lubię,mam kilka produktów,które są świetne :) Twoi ulubieńcy bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dopiero poznaję się z tą marką...u mnie niektóre się sprawdzają (jak pianka czy super maseczka oczyszczająca) a inne zupelnie nie (maseczka nawilżająca ) :)

      Usuń
  21. Odp 1: Znam Twoich ulubieńców. W sumie jednego: Arbuza :P
    Odp 2: Jakoś nie mogę się przyzwyczaić do postów tego rodzaju.. Aczkolwiek dobrze wiedzieć co się sprawdziło w konkretnym miesiącu (czy to ma sens? :P)
    Odp 3: Bardzo lubię wodę z miętą i... limonką :P Jeszcze bardziej lubię natomiast vermuta z 7upem, miętą i limonką :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Re 1 - lepszy arbuz w garści niż nic ;)
      Re 2 - mnie też długo to zajęło..przyznam, że nie spodziwałam się tak dobrego odbioru ;)
      Re 3 - Wiesz co naprawdę dobre ;)

      Usuń
  22. Nie znam żadnego z tych kosmetyków. :) Ale lubię pianki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piankowce to chyba moje najbardziej ulubione kosmetyki do mycia twarzy :)

      Usuń
  23. wodę z miętą namiętnie popijam ;)
    ale ulubieńców nie znam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to masz co popijać w tym swoim ogródku - sama cuda ;) - Nie smutaj - na pewno masz swoich :*

      Usuń
  24. Wiesz, ze i ja sie zabralam za pielegnacje stop? Szkoda, ze efekt po tych skarpetach nie utrzymuje sie na dluzej. W Indonezji mialam dwa pedicury, ale ze strasznie duzo chodzilismy wrocilam ze stopami w srednim stanie. Tez mam krem z Balei ale ma mniej mocznika. Poza tym Yogi <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yogi ---> ukochaniec :)
      Wiesz = wcześniej miałam skarpetki z ebaya i efekt utrzymywał się naprawdę sporo - teraz kupiłam takie w biedronce i nie ma już efektu wow - i skóry mniej zlazło ...szkoda, bo to wynalazek w sam raz dla mnie ...
      Ta Balea spodobała mi się głownie z tego powodu, że nie była tak cholernie mentolowa - nie znoszę tego "chłodku" ..
      Wiesz, że nigdy w życiu nie miałam pedi..jakoś się wstydzę :D

      Usuń
    2. Ja tak samo, wstydzę się :D
      I tak samo jak Kasia, zaczęłam dbać o stopy! Uwierzycie, że codziennie używam pumeksu, tarki do stóp i kremu po tym wszystkim? :D Aż sama jestem z siebie dumna ;P

      Usuń
  25. Nie miałam żadnego z Twoich ulubieńców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno masz swoich, wyselekcjonowanych ukochańców ;)

      Usuń
  26. Ja mam tez filtr z vichy ale 50 i kocham całym sercem!

    OdpowiedzUsuń
  27. Woda termalna to również moje zbawienie podczas upałów :) Krem Vichy już dwa razy pojawił się w moich ulubieńcach, a watermelon od Essie to mój hit lata :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam serię ulubieńców. Zawsze poznam coś ciekawego, lub dzielę z kimś "lubienie". Mam dwa essiaki, które lubię ale do ulubieńców nie należą. Musze wreszcie sama stworzyć taką serię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć! w końcu przekonałam się i ja do tej serii :) uuu to szkoda, że essiaki nie podbiły Twojego serducha ;)

      Usuń
  29. Ulubieńców lubię czytać, ale sama na razie nie czuję potrzeby ich tworzyć. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też długo do tej akurat serii dłuuuugo dojrzewałam ;)

      Usuń
  30. Z Twoich ulubieńców znam lakiery ^^ hyhy
    a czy lubię? ano lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Piankę Caudalie chętnie wypróbuję , ja też lubię taką formę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj koniecznie - bardzo mi podpasowała a trochę już się "wypiankowałam" :)

      Usuń
  32. Widzę sporo produktów, które również bardzo lubię :)
    Woda termalna Uriage to stały bywalec w mojej łazience, ostatnio przygarnęłam 300 ml buteleczkę.
    Pianki do mycia ciała Rituals są rewelacyjne, aktualnie mam drugie opakowanie wygrzebane z zapasów, niestety ostatnie :(
    Capital Soleil miałam w zeszłym roku i gdyby nie to, że mam inny filtr do wykorzystania to na pewno bym kupiła ten z Vichy ponownie.
    No i Watermelon to mój ukochany odcień <3
    Jedynie za kremem do stóp nie przepadam, właśnie go wykończyłam i przesuszył mi stopy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 300 ml - to konkretna pojemność :)
      I moje drugie już niestety...uwielbiam Rituals ;)Oj to niedobrze, żę Balea Cię przesuszył..stopy to taka newralgiczna sfera jak dla mnie ;)

      Usuń
  33. Mam ogromną ochotę na piankę Caudalie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. właśnie wczoraj uzupełniłam zapas wody Uriage <3 przy tym upale i przy minerałach, które ostatnio używam świetnie się spisuje!!!

    OdpowiedzUsuń
  35. Już prawie kupiłam piankę do twarzy Caudalie ale cena mnie zniechęciła...
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M. zawsze mówi, że najbardziej opłaca się nabywać te produkty na konsultacjach :)

      Usuń
  36. Lubię takie wpisy z ulubieńcami, zwłaszcza jeśli zawierają takie minirecenzje. Z twoich produktów to oczywiście wodę Uriage uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) W takim razie, cieszę się, że i ja dołączyłam ich do swojego "repertuaru" ;)

      Usuń
  37. Nie znam tych kosmetyków, ale na lakiery z Essie mam ochotę już od dłuższego czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę sobie, że Essiaki na pewno warto poznać - nie każdy jest świetny ale zdarzają się perełki ;)

      Usuń
  38. Uwielbiam wodę z miętą<3 cały ogródek mam pełen mięty :)
    Ulubieńców lubię i sama myślę przez całe lato o takim poście :)
    Wodę dopiero odkrywam i te psikanie w twarz takie dziwne... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooch jak musi u Ciebie przepięknie pachnieć :) Ja też dostalam miętę od koleżanki - także eko ;) Zrób koniecznie ulubieńców - jestem szalenie ciekawa Twoich typów :)
      Też tak miałam na początku...stosunkowo ciężko było mi się przekonać a teraz już spokojnie ;)

      Usuń
  39. Ciekawi ulubieńcy, znam tylko wodę termalną Uriage, latem jest faktycznie super, odświeżenie gwarantowane w mig :)
    Na lakier Essie Watermelon mam chrapkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - odświeżenie w jednej sekundzie - w pracy mam wodę termalną z vichy ale to już nie to ;) no i trzeba wycierać ( :

      Usuń
  40. Mam Essiakowego Arbuzika i baaardzo go lubię! :)
    Wode Uriage stosowałam podczas chwilowych upałów, jaki przewinęły się przez IRL kilka tygodni temu i była boska!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem chętna na arbuza ....zawsze i wszędzie ;)
      u nas było naprawdę hardcorowo jeśli chodzi o upały ...bleh - w tym kontekście - stała się ona poniekąd zbawicielem ;)

      Usuń
    2. Wiem, wiem, załapałam się nawet na chwilę upałów w PL podczas urlopu :) Ale Uriage odkryłam dopiero w IRL ;)

      Usuń
  41. Już przejrzałam ofertę Debehams i chętnie wypróbuję piankę pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę stałego dostępu :) piankę polecam pod prysznic i ...na poprawę humoru :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger