8/31/2014

Pielęgnacja skóry głowy i włosów z marką Seboradin

W poniedziałek 25 sierpnia miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu zorganizowanym przez markę Seboradin.

Odbyło się ono w bardzo przyjaznej i miłej atmosferze w urokliwym miejscu - niebanalnej restauracji
w Warszawie - Piony i Poziomy 


Obok fantastycznej atmosfery mocnym punktem tego spotkania było jego merytoryczne przygotowanie. Przedstawiciele marki rzetelnie prezentowali swoją wiedzę z zakresu pielęgnacji włosów i kosmetyków marki Seboradin, przeznaczonych do różnych rodzajów włosów i skóry głowy. Zaprezentowana została także nowość - kuracja stymulująca odrost włosów z roślinnymi komórkami macierzystymi .

Punktem kulminacyjnym było badanie stanu skóry głowy i włosa za pomocą mikroskopu komputerowego z 200 - krotnym powiekszeniem.

Diagnoza specjalisty Seporadin potwierdziła moje domyślenia, że coś się dzieje na mojej skórze ale nie wiedziałam, że jest aż tak źle ..

Zmiany świadczące o ŁZS - czyli łojotokowym zapaleniu skóry ...
Z uwagi na fakt, że Specjaliści prowadzący to spotkanie dysponowali dużą wiedzą na temat mojego problemu (i nie tylko mojego) i nie reklamowali tylko i wyłącznie swoich produktów (wiecie, że zbyt intensywna reklama działa na mnie odwrotnie) postanowiłam zaufać Seboradin i zakupiłam już zalecane dla mnie produkty. Niemniej sprawa jest poważna i obawiam się, że udam się dodatkowo po poradę lekarza (tylko jak trafić na dobrego dermatologa, który wstanie zza biurka ;)



Diagnoza, diagnozą ale podczas spotkania dowiedziałam się o niezwykle ważnych sprawach o których wcześniej nie miałam ZIELONEGO pojęcia a dotyczą każdego.

Nie jestem włosomaniaczką - nigdy nie miałam większych problemów z włosami (albo tak mi się wydawało).

W każdym razie podzielę się z Wami kilkoma wskazówkami - wiem, że dla niektórych to oczywista oczywistość ale dla mnie prawdziwe odkrycie ...dla moich koleżanek z pracy też...więc to daje mi do myślenia, że nie wszyscy o tym wiedzą:


- że Szampony - dobieramy do stanu skróry główy a Odżywki - typu balsamy, maski - do stanu włosów!!!
- zdrowa skóra głowy jest warunkiem koniecznym dla zdrowego wzrostu włosów;

- lepiej stosować się do zaleceń zawartych na opakowaniach kosmetyków - użycie zbyt dużo danego kosmetyku lub też pozostawienie ich na dłuższy czas niż zaleca producent nie warunkuje lepszego efektu a można sobie pogorszyć stan włosów/skóry głowy;

- o efektach danej kuracji można mówić po upływie min. 3 miesięcy 

Okazuje się, że przez lata używam szamponów i odżywek bez szczególnego zastanowienia co jest od czego..
I tak:

Rolą szamponu jest:
  • oczyszczenie skóry głowy i włosów 
  • usunięcie martwego naskórka 
  • przygotowanie skóry głowy i łodyki na odżywienie w formie balsamu i lotionu 
Rola balsamu to:
  • ochrona przed przenikaniem szkodliwych substancji z otoczenia
  • ochrona wewnętrznego nawilżenia łodygi
  • nadanie włosom gładkości, blasku
  • zapobieganie puszeniu, elektryzowaniu się włosów, problemom z rozczesywaniem
  • lekka formuła do stosowania codziennie
Zadaniem maski jest:
  • dostarczenie łodydze włosa niezbędnych witamin i substancji odżywczych
  • kondycjonowanie łodygi włosa
  • skoncentrowana formuła zalecana co 2-3 mycie (wymiennie z odpowiednio dobranym balsamem)
  • to wzmocnienie działania kuracji.
Lotion ma na celu:

  • odzywienie korzenia włosa 
  • poprawa zakotwiczenia włosów i mikrokrążenia skóry głowy.

Ampułki z kolei:
  • wzmacniają włosy oraz ich cebulki
  • są taką "witaminową bombą"
  • powinny być stosowane w przypadku wypadania włosów, ich osłabieniu ale także w profilaktyce
  • ampułki należy dobrać do stanu skóry głowy, stosując je wymiennie z odpowiednio dobranym lotionem przez minimum 3 miesiące.

Spotkanie uważam za bardzo udane i to zarówno pod względem miłej i przyjaznej kameralnej atmosfery a także strony merytorycznej. Obok usystematyzowania wiedzy dowiedziałam się o ogólnych prawidłowościach na które wcześniej nie zwracałam uwagi a także o swoim problemie i jest to punkt wyjścia do dalszej pracy - odpowiednio już ukierunkowanej.

*  uwaga - zdjęcia wykorzystanie w niniejszym poście nie należą do mnie i nie są mojego autorstwa. Na wykorzystanie ich otrzymałam pisemną zgodę :)
Byłam za bardzo skupiona na wykładzie Pani Małgosi by robić fotki ;)

Ciekawa jestem czy dla Was to cos nowego - tak jak dla mnie?
Na czym skupiacie swoją największą uwagę w pielęgnacji włosów? Dręczą Was jakieś problmy? Pożalmy się trochę a może ktoś ma podobny problem i zrobi się raźniej ;)
Powiem Wam szczerze, że jestem przerażona tym co mam na głowie...dotychczas wydawało mi się, że mam przesuszoną linię skóry głowa i czoła...tak mi się tylko wydawało...problem dotyczy całej głowy ech...

42 komentarze:

  1. Sama wybrałabym się na takie spotkanie coby sprawdzić dokładnie jakie mam włosy itp !! ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna sprawa takie badanie.
    Mam nadzieję, że stan skóry się poprawi i zapomnisz o kłopotach *:

    OdpowiedzUsuń
  3. Do trychologa musze sie i ja wybrać, niestety zle sie dzieje : c

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie byłam na takim spotkaniu;/
    CZekam z neicierpliwością na wynimi rozdania^^
    Pozdrawiam ;*

    Miśka
    miska-grabowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. mam nadzieję, że zalecona pielęgnacja przyniesie efekty...
    ja szczerze przyznam, że włosomaniaczka ze mnie żadna. kiedyś tam zainteresowałam się olejowaniem, a teraz dwa razy w tygodniu staram się zużywać olejowe zapasy. poza tym tylko szampon, odżywka i raz w tygodniu maska

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurcze, ja bym chciała sobie takie badanie przeprowadzić, jestem ciekawa co też się u mnie dzieje. Ciekawi mnie też ta nowa linia, mam lotion Niger, ale ten zapach mnie tak odrzuca, że póki co stoi i czeka na lepsze dni.
    Co do badania, na pewno poradzisz sobie z tym stanem, oby kuracja Ci pomogła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale super miałyście spotkanie. Sama chętnie poddałabym włosy i skórę głowy profesjonalnemu badaniu, niby nie sprawiają mi większych problemów tak patrząc na nie gołym okiem, ale ostatnio coś w większych ilościach wypadają. Kosmetyków Serboradin jeszcze nie miałam, widziałam je w mojej ulubionej aptece, na blogach zbierają dobre opinie, może się skuszę na coś... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję Anulku :) wiem, że czeka mnie długa droga a do cierpliwych i zdyscyplinowanych to ja nie należę...czytam sobie o ŁZS i dowiedziałam się że w przebiegu choroby stres jest istotnym czynnikiem..ciężko będzie go się pozbyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kondycja włosów i skóry głowy daje nam wskazówki o całości funkcjonowania organizmu...także lepiej wiedzieć i brać byka za włosy ..tfu za rogi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aha..
    Wynki będą w odpowiednim czasie...Przypominanie jest zupełnie nieskuteczne zwłaszcza dzień po ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję Simpluniu :*
    Wiesz włos na głowie mi się jeżył, bo popełniałam wszystkie błędy o których była mowa...
    Jeśli chodzi o olejowanie to mam uraz po tym, jak zrobiłam sobie "kuku" olejkiem kokosowym - dorobiłam się podskórnych, bolesnych gul.. swoją drogą jak teraz to piszę to źle i to robiłam - bo ładowałam na skalp zamiast na włosy ..ech ..kto by przypuszczał że mycie włosów to taka skomplikowana rzecz ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super, że byłam pomocna...Felicjo nie jesteś sama - tak samo otwierałam buzię ze zdziwienia na spotkaniu i to nie tylko ja ...jest nas więcej :) ja też źle dobierałam szampony - skupiłam się na tych dla wrazliwych, delikatnych - a okazało się, że one niedostatecznie oczyszczały moją skórę głowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dokładnie:) podpisuję się dwoma rękami ...a następnym razem rezerwuję sobie kawkę z Tobą :) i obiecuję nie spytać się już jakiego masz bloga hehehhee :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiesz, nie mogę wyjść z lekkiego szoku jak wiele błędów było moim udziałem i jakim abnegatem jestem w tej dziedzinie...najbardziej "śmieszne" jest to, że myślałam że problem mam tylko z linią czoło - skóra głowy bo ją widziałam = noo wyobrażasz sobie co za idiotka ze mnie hehehe ;)
    U Ciebie pojawia się zdrowa skóra ;)
    No cóż trzeba brać to na czuprynę ...dobrze chociaż, że jest drogowskaz :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie dobrze kombinujesz.- to jeden z popełnianych przeze mnie błędów - kiedy pojawiał się przesusz - sięgałam po szampony do wrazliwej skóry, bardzo delikatne, co oczywiście nie przynosiło pożądanych efektów.
    Chętnie poczytam o Twoich doświadczeniach:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję aGwer :)
    Kupiłam i szampon i balsam - Panie właśnie uprzedzały, że zapach może być uciążliwy ale wiesz --jakaś odwrotnie tresowana jestem bo mi się bardzo podoba - taki ziołowy aromat :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cieszmy się, że chociaż wszy nie mamy, skoro taka moda teraz na nie, jeszcze tego by brakło do pełni szczęścia! :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Rozumiem Cię...
    Unikanie stresu to chyba najczęstsze zalecenie na wszelkie problemy, szkoda tylko, że tak trudne do zrealizowania.
    Będę trzymać kciuki za powodzenie akcji! W ramach samozdyscyplinowania możesz zaplanować cotygodniowe zdawanie nam relacji z postępów - głupio Ci będzie napisać, że Ci się nie chciało, albo zapomniałaś, więc możesz bardziej tego pilnować :).

    OdpowiedzUsuń
  19. Spotkanie uważam za bardzo udane :) nawet odważyłam się zabierać głos - więc to świadczy o WYJĄTKOWEJ atmosferze :) hehe
    Ja też wcześniej nie używałam tych kosmetyków - jestem ciekawa czy okażą się pomocne w mojej terapii :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hehe spokojnie ;D
    Jeszcze kilka spotkań i będziemy się znać prawie jak łyse konie :D
    Co do kawy - jestem za! Na takich spotkaniach zdecydowanie za mało się ze sobą rozmawia, ale co się odwlecze to nie uciecze ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja po tym jak mi wypadają, to mam wrażenie ze jest w strasznym stanie : p bo po każdym myciu i co dwa dni odkurzacz jest zapchany : p

    OdpowiedzUsuń
  22. sama pewnie popełniam nieświadomie mnóstwo błędów. no cóż

    OdpowiedzUsuń
  23. Włosomaniaczką nie jestem, ale wiele rzeczy wiem od dawna. Natomiast fajnie jest sobie odświeżyć takie informacje. Są one pomocne zwłaszcza dla osób, które mają określone wymagania. Plus dla firmy za brak nachalnej reklamy, bo lekko tego się obawiałam... ale widzę, że pełna profeska.
    Mam nadzieję, że trafisz na dobrego specjalistę :*


    Seboradin z kolei pamiętam z moich nastoletnich lat, wtedy często i chętnie sięgałam po ich produkty. Nie wiem dlaczego potem tego zaniechałam ;)


    Taki post warto "rozreklamować" :)))

    OdpowiedzUsuń
  24. Faktem jest że można sporo ciekawych rzeczy na takim spotkaniu się dowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Też chętnie przebadałabym swoją skórę głowy :)
    Fajnie, że dowiedziałaś się co i jak, teraz, z wiedzą, łatwiej Ci będzie poczynić odpowiednie kroki i mieć zdrowe włoski :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Hahha - mam taką nadzieję ;) Co spotkanie jestem odważniejsza..także dobrze rokuję hyhy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Na pewno masz zdrowiuśką, bo masz piękne, gęste i błyszczące włosy :) Mam nadzieję, choć wiadome jest, że nie jestem zbytnio systematyczna :/

    OdpowiedzUsuń
  28. To prawda...ja się dowiedziałam bezcennych informacji, które puszczam dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Firma naprawdę spisała się wzrorowo - nie żebym miała jakieś wcześniejsze doświadczenia heheh ;) Jestem wrażliwa na nadmierną reklamę, podobnie jak Króliczek skusiłyśmy się na zaordynowane kosmetyki bez mrugnięcia okiem, także to coś znaczy ;)
    Dziękuję Hexx - jestem w fazie poszukiwań ;)
    Wiesz, że, kojarzę tylko nazwę - samych produktów nigdy wcześniej nie używałam ;):*

    OdpowiedzUsuń
  30. Hahhaa to prawda...chociaż powiem Ci, że szłam z duszą na ramieniu - wiadomo bus..te sprawy a co jeżeli...uff - nie było zwierzątek ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Może warto włączyć jakąś suplementację szczególnie w okresach przesilenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dzięki Anulku za kciuki i za poddanie pomysłu...może faktycznie taki cotygodniowy raport wdrożyłby mnie to systematyczności ;) Dobry pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja na co dzień staram się używać delikatnych szamponów, ale nie do końca mi to pasuje, bo szybko pojawia się sucha skóra. Mocniej oczyszczające likwidują u mnie ten problem, ale też mogą podrażnić skórę, jeśli używam tylko ich...loteria :)

    OdpowiedzUsuń
  34. O właśnie, a ja przez cały czas myślałam skąd ja Cie kojarze, wróciłam do domu i odkryłam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Baaardzo sie ciesze, ze moglas uczestniczyc w tym spotkaniu i dowiedziec sie w koncu, co nurtuje Twoja niepokorna skore glowy. Widac, ze wszystko zostalo profesjonalnie przygotowane. Nie ma nic bardziej odpychajacego niz spotkania w tym stylu majace na celu tylko sprzedaz jak najwiekszej ilosci produktow.
    Teraz bede trzymac ogromne kciuki, zeby kuracja poskutkowala :***

    OdpowiedzUsuń
  36. :* Dla mnie to było bardzo poczuacjące spotkanie, uświadomiłam sobie wiele błędów, które popełniałam...W sumie to o sprzedaży wogóle nie było mowy. Organizatorki skupiły się na merytorycznej wiedzy i obroniły się tym samym wzorowo.
    Jestem na początku drogi - na pewno zetnę włosy na dzień dobry. Nie mam obsesji walki o każdy włos - bez przesady :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo interesujące spotkanie! Sama chętnie bym wzięła w takim udział :-)
    Ostatnio zauważyłam, że po myciu wyłazi mi trochę więcej włosów, więc będę musiała pokusić się o jakieś ampułki wzmacniające. Tyle tylko, że jestem kompletnym pionierem w tej dziedzinie i nie wiem jeszcze, co jest warte uwagi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Wiesz co Esku co do tych bledow, nie czulabym sie winna na Twoim miejscu. Producenci sami sa sobie winni. Np w przypadku szamponow: do wlosow lamliwych, do wlosow koloryzowanych, do wlosow takich czy siakich... o glowie rzadko kiedy jest mowa. Ja bede Ci kibicowac we wszystkim!!! Buziaczki

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger