8/10/2014

CebuLOVE

 Dzisiaj nietypowy jak dla mnie wpis smaczkowy :)

Otóż niedawno pokazałam kawałek cebularza na fb i instagramie i okazało się, że kilkoro z Was nigdy nie słyszało o tym smakowitym i charakterystycznym dla mojego regionu rarytasie :)
Pomyślałam sobie, że opowiem Wam o cebularzu :)
Nadejszła wiekopomna chwila i  cebularz lubelski będzie chroniony przez UE jako 37. polski produkt - ważne to o tyle, że zalewa nas fala podrobów ;) i mnożą się pizzówki, pieczarkarze i inne śmieciarze - napełnione syfiastymi farszami z wczorajszego obiadu Pana piekarza, naszpikowane polepszaczami.


Cebularz lubelski to prosty, pszenny, okrągły plecak o średnicy 15-20 cm, posypany pokrojoną w kostkę cebulą i makiem. Piekli go jako pierwsi Żydzi z lubelskiego Starego Miasta. Podobnież jedną z tajemnic smaku jest to, że cebulę z dodatkiem maku przygotowuje się trzy-cztery godziny przed wypiekiem, a nadzienie delikatnie soli się 30 minut przed włożeniem cebularzy do pieca.

Na Kwestii smaku jest nawet przepis - klik ale umówmy się za 1zł  wolę sobie kupić od czasu do czasu i zjeść z masełkiem :)





Ciekawa jestem czy znacie cebularze? Czy są dostępne w Waszych regionach? oraz co ciekawego można zjeść tylko u Was?
Uwielbiam TAKIE regionalizmy :)

Hunger For Beauty - obiecałam że zrobię "tort" : ))





A może damy nie jadają cebuli ? :D ja uwielbiam

77 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. :) można próbować w domu zmajstrować ;) a najlepiej przyjechać do Lublina :D

      Usuń
  2. Fakt, te buły z górą cebuli, które można dostać w Warszawie, nie wyglądają tak apetycznie *.* i tym sposobem wygnałaś mnie do kuchni, zgłodniałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe :) taaa podrobów jest wiele...u nas też takie śmieciowe żarcie próbują z tego zrobić - a tutaj skład z założenia ma być dość ubogi ;)

      Usuń
  3. Naprodukowalam sie i mi zjadlo komentarz.

    Juz Ci pisalam, ze cebularzy nie znam, ale na pewno by mi smakowaly. Daniem charakterystycznym dla Kotliny Oswiecimskiej i przyleglosci sa prazone. Tradycyjnie robi sie je w ogromnym zeliwny garze i piecze na ogniu. Spod wyklada sie liscmi kapusty, a pozniej wastwami wedle uznania uklada sie boczek, kielbaske, ziemniaki, marchewke, cebule, pietruszke. Podaje sie z kefirem lub zsiadlym mlekiem. Rozne wyjscia w plener w lecie to czesto wyjscia na prazone wlasnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio byliśmy u znajomych i zamiast grilla zrobili "kociołek" coś podobnego: Wykłada się liśćmi kapusty, później boczek i warstwami właśnie ziemniaki, cebulka, kiełbaska.. pyszne :-)

      Usuń
    2. To z moich rejonów taka potrawa jest nazywana "pieczonką" lub "duszonką". Można robić w specjalnym kociołku nad ogniskiem lub w domu :) Sama często to powtarzam w warunkach domowych.

      Usuń
    3. Prażone, kociołek, pieczonka/duszonka - jakby nie nazwać brzmi smakowicie ...najbardziej zaintrygowało mnie połączenie z kefirem mmm;)

      Usuń
  4. Widzę, że mieszkamy w niedalekiej okolicy ;))) Uwielbiam cebularze :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jadłam cebularza, ale to była podróba. Jak pizza tylko z cebulą zamiast dodatków. Za to z regionalnych dań lubię poznański gzik z pyrkami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj omomom - zawsze chciałam spróbować gzika z pyrkami :) już sama nazwa jest niesamowicie optymistyczna :)

      Usuń
    2. Twaróg z koperkiem/szczypiorkiem z kwaśną śmietaną (12% lub 18%) zmieszane/zgniecione w misce dużą gałką (a la pistel przy moździerzu). Do gotowej masy dodać sól według uznania, wymieszać i podawać z ziemniakami ugotowanymi w mundurkach (do tego zimne masło :3 Mniam). Proste i smaczne :D Lepiej smakuje jak nie ma dużych grudek w gziku.
      Jaki jest oficjalny przepis? Nie wiem, ale taki pamiętam jak robi moja mama lub ciocia :>

      Usuń
  6. pychotka, bardzo lubię cebularze, jem na ciepło z ketchupem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że na ciepło nie za bardzo lubię - moją ulubioną wersją są z masełkiem :D

      Usuń
  7. Też bardzo lubię cebulę. :) U nas są rogale marcińskie, których nie cierpię. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja uwielbiam te oryginalne rogale marcińskie :) Cebularza nigdy nie jadłam.

      Usuń
    2. Nie jadałam rogali marcińskich, żałuję ;)

      Usuń
    3. Prawdopodobnie też nie jadłam rogali marcińskich :)
      Spróbowałabym

      Usuń
  8. W lipcu byłam w Lublinie i byłam zdziwiona, że cebularz jest u was z makiem ale był bardzo dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam, ale pewnie bym polubiła :)
    Cebulę lubię, zużywamy jej baaardzo dużo do wszystkiego :)
    Pamiętam, jak kiedyś u przyjaciółki robiłyśmy jakiś obiad i coś tam trzeba było podsmażyć na cebuli i ona przyniosła z ogródka taką mini cebulkę gdzieś wielkości jajka, byłam w szoku ;) Normalnie u siebie użyłabym ze 4 konkretnych cebul ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe - ja też jestem cebularzolubna i to bardzo - lubie takie małe cebulki od szczypiorku tak sobie chrupnąć ;)

      Usuń
  10. Znam bułki z cebulą i takie okrągłe, płaskie z całym mnóstwem cebuli na wierzchu, ale nie wiem czy ma to jakąś fachową nazwę :P Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie jadłam, ale zarówno bułki jak i cebulkę lubię, więc szkoda, że się z tym nie spotkałam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dla mnie to połączenie idealne - na pewno by Ci posmakowały :)

      Usuń
  12. Jestem z Lublina i cebularze uwielbiam, a z dań regionalnych miałam niedawno okazję spróbować Szczecińskich pasztecików i muszę przyznać, że były przepyszne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż nam się cebularze udały, no nie ;)
      Nie miałam przyjemności skosztować szczecińskich pasztecików - a paszteciki uwielbiam więc na pewno to nadrobię przy okazji ;)

      Usuń
  13. Niestety nie znam. Uwielbiam cebulę i ... czosnek. Używam praktycznie do wszystkiego :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj takk - czosneczek - nie mogę go jedynie na surowo - ale w każdej innej formie - omomomomommm:))

      Usuń
  14. Jako mieszkanka województwa lubelskiego cebularze znam i wielbię:) Szczególnie te jasne, słabo wypieczone, jeszcze ciepłe... No i jak już wspominałam, zawsze ściągam z nich cebulę:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anula mamy dogadane - zjem Twoją cebulę ;) - ja też lubie takie lekko wypieczone :)

      Usuń
  15. W Przemyślu też można kupić coś na kształt Cebularza, nazywają to po prostu cebulak i jest to płaska bułka a na wierzchu cebulka, bardzo smaczne i bardzo lubię, tak samo zresztą jak samą cebulę z parzoną na maśle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cebulak - też brzmi fajnie :) cebulkę "zsikaną" oj tak,tak - a najbardziej lubię w polączeniu z pieczarkami :)

      Usuń
  16. Cebularza znam w innym wydaniu i różni się od tego, co pokazałaś. Jednak nie zmienia to faktu, że... posłużę się przepisem i zrobię swoją wersję.
    Dama kocha cebulę :D aż za bardzo nawet. Chętnie kupuję czerwoną i białą (słodką) bo tradycyjna jest zawsze na stanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Teraz mnie zje ciekawość jak Ci wyjdą ;) pokaż koniecznie dobrzeee? :)
      Dama wie co dobre :) cukrową dodaje po prostu do kanapek ;)

      Usuń
    2. Pokażę na pewno :)) choć patrząc na przepis i...wymagania smakowe skończy się na porcji łączonej z pieczarkami i cebulą oraz tylko z cebulą, nie wiem jak z makiem.

      Przybij piątkę :) lubię tak samo. A smakuje Ci cebulka karmelizowana np. do karkówki albo polędwiczek wieprzowych? ♥

      Usuń
  17. bedac w Szczecinie trzeba sprobowac pasztecika (ja lubie z zoltym serem) koniecznie z barszczykiem z proszku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojjej sam pasztecik brzmi doskonale a jeszcze z zółtym serkiem omomom to musi być raj :) Barszczyk w proszku też lubię ;)

      Usuń
  18. Nie wiedziałam, że cebularz oryginalnie jest z makiem :). Nie jestem amatorką cebuli, ale zdarzało mi się kupować takie cebulowe bułki dla rodziny i nigdy maku nie miały. Dobrze wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Oryginalny zawsze z makiem ;) jakby się zagłębić w temacie - to wiesz...żydzi, biedota, zwykła bułka i odrobinę opiatów na poprawe humoru hehee - całkiem niedawno jeszcze na wsi babki dawały dzieciakom mleczko makowe dla "uspokojenia "
      dobra..zagalopowałam się ciut ;)
      W każdym razie odrobina maku nikomu na źle nie wyszła hehee :))

      Usuń
  19. Nie lubię cebuli ;D
    a o cebularzach nawet w tv mówili ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo bo to ważna chwila dla województwa ...gdzieś czytałam, że nawet jest stowarzyszenie producentów cebularzy heheeh - wiadomo że chodzi o hajs...ale wiesz górale ciesza się z oscypka to my z cebularza ;)

      Usuń
  20. pierwsze widzę. chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam cebularze! niedaleko zamku jest piekarnia gdzie sprzedają najlepsze na świecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem boczna kowalskiej? tam są naj, naj , naj - pyszniejsze:)

      Usuń
  22. Uwielbiam jest pyszny :) nawet najwieksza dama zje cebularza ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cebularze są pychotne,chętnie bym zjadła tego Twojego :)

    OdpowiedzUsuń
  24. uwielbiam cebularze, ale odkąd mieszkam w mazowieckim nigdzie ich nie mogę dostać...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam na studiach jak koleżanka z mazowieckiego zawsze jadła ich na maksa bo twierdziła że nie ma tam gdzie ona mieszka - wtedy nie bylo też podróbek ;)

      Usuń
  25. To jeden z moich ulubionych przysmaków, zwłaszcza do piwka imbirowego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo proszę ;) takiego zestawu nie próbowałam :)

      Usuń
  26. Yummyyy!!! It looks delicious dear!! I'll try this recipe!

    XOXO!

    OdpowiedzUsuń
  27. Nigdy nie słyszałam, ani nie jadłam, narobiłaś mi ochoty Kochana ;) A ten tort... zjadłabym :)
    Buziam Esiaczku :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz...ale na pewno jeśli zechcesz to sobie wypieczesz - Ty takie cuda robisz kulinarne że hej ;)

      Usuń
  28. Ja akurat o nim słyszałam ale nigdy nie miałam okazji spróbować jak smakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz cebulę - to niebo w gębie, jak mówią ;)

      Usuń
  29. Cebulę lubię i chętnie bym spróbowała takiego specjału.

    OdpowiedzUsuń
  30. ZNam i lubie! :) pamietam, ze w podstawowce wszystkie dzieciaki sie zajadaly! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w podstawówce dzieciaki objadały się chlebem z formy ( w sklepie kroili na pajdy ) ehehehe :D

      Usuń
  31. Uwielbiam cebularze. Muszę sama w końcu zrobić :) Dla teścia.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger