6/24/2014

Pur czyli dążenie do czystości

Dzisiaj propzycja lekka jak piórka - dla wszystkich wrażliwców, którzy nie chcą rezygnować
z peelingów do twarzy z mikrogranulkami.


Galenic, Pur, Gelée Exfoliante Oxygenante (Peeling do twarzy na bazie wyciągu z nostrzyka lekarskiego)
sprawdziłam sobie w wiki - ziele nostrzyka stosowane jest przy obrzękach i zapaleniach skóry


Lubię kiedy jest krótki przekaz: peeling delikatnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń i martwego naskórka.
Skład:

Delikatny jak piórko peeling posiada opalizującą strukturę, wyzwalającą świeży aromat przy kontakcie z naskórkiem. Skóra staje się miękka, aksamitna w dotyku, świetlista i rozjaśniona.
 Niewątpliwym atutem tego kosmetyku jest zapach. Podczas kontaktu z wodą i naskórkiem następuje wybuch świeżości..ma się wrażenie dotlenienia. Na mnie osobiście taka formuła działa relaksująco a jednocześnie energetyzyjąco - dlatego najbardziej lubię używać go rano.
Próżno szukać dużych, mechanicznie mocno zdzierających drobinek - nic z tego. To peeling dla wrażliwców - malutkie granulki delikatnie masują skórę czyniąc aplikację czystą (nomen omen) przyjemnością.
Dostępność  - apteki
Cena - ok 60 zł/75 ml
Peeling jest bardzo wydajny, wystarczy odrobina by zafundować sobie wodospad czystości (takie mam wrażenie bo wspomniana czystość jest oszałamiająca ;)
Początkowo nabierałam za dużo kosmetyku, przez co konsystencja wydała mi się taka "toporna" i trudno było mi ją zmyć z twarzy. To mój błąd bo po prostu za wiele preparatu stosowałam na raz.
Jestem bardzo zadowolona z zakupu i jako miłośniczka peelingów a jednocześnie właścicielka cery mieszanej i wrażliwej polecam zainteresowanym. Dzięki temu, że jest on tak delikatny a jednocześnie dobrze oczyszczający mogę spokojnie, bez żadnych przykrych konsystencji stosować go codziennie.
Jest delikatny a jednocześnie skuteczny.
Znacie tą propozycję?
Jakie kosmetyki Galenic polecacie?
Czy tak jak ja macie lekkiego fioła na punkcie oczyszczaniu i peelingowania się non stop?

72 komentarze:

  1. Uwielbiam peelingi! Zarówno te do twarzy, do ciała, do stóp, do rąk. Kocham pod każdą postacią. Nie znam żadnych kosmetyków firmy Galenic i właściwie pierwszy raz czytam o ich produktach u Ciebie :) Ciekawe porównanie do piórka i urocze zdjęcie. Pewnie sprawdziłby się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też właśnie - tak sobie myślę, że peelingi - różnej maści to moje najbardziej ulubione kosmetyki :)
      To moje pierwsze spotkania z tą marką - mam jeszcze krem pod oczy ale stoi w kolejce ;)
      To delikatesik taki - na pewno krzywdy nikomu nie zrobi ;)

      Usuń
    2. No to mocna piąteczka :) "Mam tak samo jak Ty!"
      Kremy pod oczy...oj takie produkty mnie jeszcze nie interesują :D

      Usuń
    3. ;) ja niestety muszę sięgać nawet już po te "mocniejsze" wersje ;)
      Starość nie radość - a zwiększenie zapotrzebowania na kosmetyki heheeh :)

      Usuń
  2. uwielbiam ten peeling , nie wiem już ile tubek miałam i zawsze chętnie do niego wracam :) tak jak piszesz jest tak delikatny,że można go spokojnie stosować codziennie bez obaw o podrażnienie :)
    Z Galenic mam kilka ulubionych kosmetyków, bardzo lubię krem pod oczy z serii Ophycee , krem do twarzy też z tej serii jest fajny :) pięknie pachnie ta seria!

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie na ten krem się zdecydowałam - czytałam o nim wiele dobrego ...już nie mogę się doczekać kiedy się do neigo dobiorę ;) trzymam się dzielnie - jeszcze nie wąchałam :))
    Wiesz - myjąc twarz taki mini - masaż działa u mnie rewelacyjnie - od razu się jakoś - takoś lepiej czuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak mi się wydawało,że masz , widziałam chyba przy okazji tego jak pokazywałaś zakupy ;)
      Ja ten też praktycznie codziennie używam :) plus maski oczyszczające i czuję się doczyszczona, ja jeszcze Clarisonic ;)

      Usuń
    2. Clarisonic mnie przeraża ;) bałabym się szczotkować buzię - nawet ręcznik mnie czasem podrażnia i wybieram papierowy ręcznik kuchenny ;)

      Usuń
  4. Ostatnio pokochałam peelingi enzymatyczne, ale jak ten się napatoczy pod rękę to na pewno przyjrzę się mu bliżej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwilowo jestem anty - enzymatyczna z uwagi na felerny peeling Organique - który mi narobił "kuku" szczęśliwie chwilowo

      Usuń
  5. Nie wiem, czy to peeling dla mnie. Ja jednak wolę raz na jakiś czas zafundować sobie mocniejszy peeling, a tak to używam enzymatycznego. Myślę, że małe i delikatne drobinki by mnie nie zadowoliły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem - ja niestety nie mogę sobie pozwolić na mocniejsze zdzieranie :( ale kiedyś też taakie lubiłam bardzo

      Usuń
  6. Czuje się zachęcona, uwielbiam produkty, które zapewniają skórze " dotlenienie " ja nazywam to uczuciem czystości i świeżości :) Delikatne, ale skuteczne działanie - jak najbardziej na plus, nie lubię zbyt " agresywnych " peelingów, duże drobiny w sumie nie zawsze idą w parze z dobrym działaniem, nieraz mam wrażenie, że jest wręcz odwrotnie ;)
    Piękne zdjęcia Kochana - lekkie jak piórka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :)
      Dokładnie tak - delikatnie acz skutecznie - to również moja dewiza ;)

      Usuń
  7. Mam go w mini wersji, jest naprawdę delikatny.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety nie znam (jeszcze) niczego z Galenic.
    Za to bardzo lubię takie drobnoziarniste pilingi, a moim faworytem jest ten z La Roche Posay :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz - a ja z kolei zupełnie nie znam oferty z La Roche Posay ;)

      Usuń
  9. Przypadłby mi się taki lekki peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tytuł posta mnie zwiódł, myślałam że będzie o płynie do mycia naczyń hehe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha - możesz być pewna, że na tej stronie nigdy nie będzie mowy o płynie do mycia naczyń ;)

      Usuń
  11. tego produktu nie miałam, ale polecam z tej firmy "eliksiry" (nie wymyśliłam tej nazwy, to fantazja producenta) które są naprawdę rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć! zwłaszcza z pierwszej - tak rzetelnej ręki :)
      Przyznam szczerze, że nie zwróciłabm uwagi na "eliksiry" właśnie z uwagi na nazwę - podchodzę do takich "rewelacji' jak pies do jeża :D - po Twojej rekomendacji przyjrzę się im z pewnością :)

      Usuń
  12. mam skórę dość wrażliwą jednak nie umiem oprzeć się mocnym peelingą. ten nie jest raczej dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem...mnie ostatnio podrażnia nawet szorski ręcznik - także - nie mam wyjścia ;)

      Usuń
  13. ciekawy produkt, ciekawy :) choć wcześniej nie słyszałam nic o tej firmie no i cena dość wysoka jak na peeling

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli wziąść pod uwagę jakość i wydajność to cena nie odstaje od normy w przypadku kosmetyków aptecznych. Swoją drogą jak podliczyłam to co oddałam/wywaliłam - to teraz wolę wyłożyć więcej na coś lepszego ;)

      Usuń
  14. jesli mowisz, ze delikatny a skuteczny, to sie rozejrze:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są mniejsze opakowania albo miniaturki do wypróbowania - wiem, że lubisz najpierw potestowac (bardzo słusznie !!) także tak informacyjnie ;)

      Usuń
  15. Z tej marki bardzo polubiłam olejek w żelu do zmywania makijażu :) Ciągle mam zamiar kupić go ponownie, ale tyle nowości kusi, że ląduje na końcu listy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć - zapisuję sobie na co warto zwrócić uwagę - olejek w żelu brzmi intrygująco :) Wiem jak to jest - człowiek dąży do sam nie wie czego - ja również mam problemy w "stałości" mimo, iż coś się sprawdziło :)

      Usuń
  16. Jako wrażliwiec czytałam o peelingu z wielkim zainteresowaniem i będę go miała w pamięci po zużyciu wszystkich zapasów. W tej chwili jestem na etapie odkrywania peelingów enzymatycznych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem - w każdym razie polecam ze swojej strony :)

      Usuń
  17. wrażenie dotlenienia brzmi fajnie :)
    jako wrażliwiec z naciskiem na wrażliwiec ^^ chyba bym doceniła jego dobroć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - dokładnie tak - bardzo fajne odczucie takiego świeżego powiewu powietrza - absolutnie nie jest to dygocący chłodek jak w przypadku balsamów na odchudzanie, że po tym trzęsiesz się z zimna pod kocem - nie niee..
      Myślę, że tak = bo owszem jest bardzo delikatny ale i skuteczny.

      Usuń
  18. Oooo, to chyba coś dla mnie. Lubię peelingi do twarzy, a jeszcze delikatne to są właśnie dla mnie. A gdzie można dostać ten kosmetyk?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Felicjo - w aptekach - i stacjonarnie i on line - ja zamówiłam sobie w aptece Słonik - po wpisaniu tam hasła "Czarna Ines" dostaje się morze gratisów - próbeczek i miniaturek ;)

      Usuń
  19. Fajny peeling, ja ostatnio kupiłam sobie peeling BeBeauty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z BeBeauty miałam kiedyś żel do mycia twarzy ale niestety mnie wysuszał nad czym do dziś ubolewam ;)

      Usuń
  20. Mam miniaturę maski nawilżającej Galenic.
    Fajna jest.

    Zdjęcie z piórkiem bombowe! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie wyobrażam sobie używania peelingu codziennie. to za często...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony wiem - ale wiesz tak lubię tą delikatną namiastkę masażu na twarzy ;)

      Usuń
    2. rozumiem.
      tylko nie przedobrzyj, żebyś sobie nie podrażniła skóry twarzy :*

      Usuń
  22. Brzmi ciekawie, ale pierwszy raz słyszę o firmie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Po mojej historii z Organique chyba powinnam się nim zainteresować :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obu nam niezłą jazdę zafundował Organique ;) odczekaj jeszcze troszkę dla pewności ;)
      Ja mam chwilowy uraz do enzymatyków :D

      Usuń
  24. ten zapach mnie do niego przyciąga :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo ciekawy a ja peelingi uwielbiam choć szczerze cen wysoka (bynajmniej na moją kieszeń)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dobrze wiedzieć, bo mam własnie taką skórę.

    Fajne zdjęcia - to z piórkiem - super!

    OdpowiedzUsuń
  27. W moim przypadku o wiele lepiej sprawdza się regularne serwowanie płynu złuszczającego na bazie kwasów ;) Od dawna nie używam peelingów granulkowych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei nie potrafię się bez nich obyć ...uwielbiam tą małą namiastkę masażu twarzy :)

      Usuń
  28. Mam z tej firmy miniaturę maseczki, ale peelingu nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Staram sie co 2-3 dni porządnie wypeelingowac twarz. Z Galenica zbyt wielu kosmetykow nie znam, ale jakoś tak tez dostęp mam do tej firmy słaby ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się nie rozglądasz po prostu - one są normalnie dostępne w aptece - tylko chyba nie mają zbyt powszechnie dostępnej reklamy..
      Sama niedawno odkryłam a potem mi się przypomniało, że widywałam codziennie - są też fajne zestawy różniste ..tylkko mam tyle wszystkiego, że muszę cokolwiek pozużywać ;)

      Usuń
  30. ciekawy ten peeling, choć trochę drogi :)

    OdpowiedzUsuń
  31. galenic....
    slyszałam o tej nazwie
    nawet nie wiem czy nie miałam kiedykolwiek czegokolwiek z glossy boxa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również firma się gdzieś przewijała ale dopiero teraz skusiłam się na ich produkt ;)

      Usuń
  32. Odpowiedzi
    1. też lubię - a nie mogę - co zrobisz, jak nic nie zrobisz ;)

      Usuń
  33. Zainteresowałaś mnie szczególnie tym wybuchem świeżości - coś niespotykanego raczej. :))

    OdpowiedzUsuń
  34. Mnie koleżanka poleciła krem pod oczy z tej firmy i zamówiłam sobie z Polski. Mam nadzieję, że będzie tak dobry jak twój peeling.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem na jaki krem się zdecydowałaś:)

      Usuń
  35. Tak sobie myślę, że kiedyś wpadnie w moje łapki :))) a z Galenica uwielbiam krem tonujący Aquasublime oraz spodobał mi się olejek do mycia twarzy. Miałam kilka innych rzeczy, ale to daaawno temu było.
    Z tym piórkiem mam kosmate myśli :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek do mycia mnie intryguje ;) Ty Kosmatko Ty :*

      Usuń
  36. ooo, miło wiedzieć, bo wpadł mi w łapki upominkowo... już się cieszę:D

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie widziałam -gratuluję :) powinnaś być zadowolona z niego :)

      Usuń
  37. Również bardzo lubię ten peeling :) Z Galenica z czystym sumieniem mogę polecić krem z kolorkiem Aquasublime, kremiki nawilżające Aquapulpe i serię rozświetlającą Nectalyse :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger