5/04/2014

Figle wiosny

Figle, psoty i żarciki ze strony Pani Wiosny ;) 
Z przymróżeniem oka ;) 


Wiosna! cieplejszy wieje wiatr ...wiosna!!!

Czy na pewno?
Wiosna byłaby idealną porą roku, gdyby nie...


1. Wichry i wicherki, które w zależności od stopnia natężenia urywają nam głowy, uszy albo niczym chochliki plączą włosy w skrajnych przypadkach przyklejając je do naszych błyszczykiem muśniętych ust ;)


2. Jak wiaterek to i deszczyk...Uwielbiam to uczucie, kiedy złapie mnie wiosenne ulewa, zmoknę totalnie w przeciągu 3 minut, chowając uciekam do obojętnie jakiego autobusu, który wiezie mnie w nieznane (no okej, powiedzmy sobie to Lublin a nie NY - nieznane nie jest nieznane ;) mokra jak norka - wysiadam i ....świeci piękne słońce, ludzie rozgolaszeni, patrzą się na mnie jak na ufo....taaa zmienność pogody...lubicie? 



3. Wyobraź sobie piękną, łąkę umajoną ;) niebieski strumyczek, polne kwiaty, morze trawy. Romantyczny szczebiot ptasząt, leniwie sącczące się promienie słoneeeeeczkaaa.... aaaaaaaaaaaa psik...W kij z romantymzem kiedy nie możesz złapać oddechu, łzy płyną z czerwonych oczu jak u rasowego (albo i nie) króliczka, ciało pokrywają swędzące bąble. A Ty masz na drugie Alergia..W ekstremalnych przypadkach obcowanie z naturą kończy się na oddziale PSK.


4. Wyższe temperatury odsłaniają niesmaczną prawdę o naszym nardzie..który śmierdzi..no sorry ale tak właśnie jest. Wsiądźmy do pierwszego z rzędu autobusu. Jedziemy. W pierwszych sekundach nie myślimy o otoczeniu...Niestety aromaty współtowarzyszy trasy MPK okazują się być natarczywe.. Czegóż tam nie ma ...smród papierosów, spoconych  ciał, duszące perfumy, zasrane dzieci w pampersach, odór czosnku, cebuli i inne takie ...nie bawię sie w analizę...wysiadam. wolę iść pieszo...Pełny bukiet aromatów rozwinie się jak kwiat latem ;) 


5. Jednym z najbardziej dotkliwych dla mnie figli wiosennych jest zmiana czasu na letni. Co za potwór to wymyślił. Jak mam się cieszyć radosną zielenią, pączkującymi kwiatami i słońcem kiedy jestem notorycznie zaspana ;) Barbarzyński nakaz wstawiania niemal w środku nocy wbudza we mnie kawową bestię, co niekoniecznie dobrze odpija się na zdrowiu. Przesilenie wiosenne, sezonowe zaburzenia emocjonalne (SAD), migreny, przeziębienia i osłabienia to tak w gratisie do pakietu ;) 




Narzekanie to jedno najważniejsze jest, że znów nam ubyło lat ;) 
Dotkają Was figle wiosenne? a może macie inne powody żeby ponarzekać? Dopiszecie coś do listy?
Śmiało, śmiało ...bądźmy naturalni hehee ;))
Miłej WIOSENNEJ niedzieli :) 

61 komentarzy:

  1. Haha świetny pościk :) Ja jestem lekką alergiczką, ale tableteczki dają radę :) Wczoraj na rowerze rzeczywiście troszkę wiało, ale... kocham wiosnę, to najpiękniejsza pora roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) U mnie alergia zbiera obecnie żniwo ;) Ja bardziej kocham jesień :) sprawiedliwie jest każdy ma ulubioną porę roku hehee ;)

      Usuń
  2. mam alergię szczególnie na pyłki sosny, w moim regionie jest bardzo zimno. jeszcze 2 dni temu strasznie wiało. pogoda nas nie rozpieszcza. kwiecień mocno przeplatał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie najstraszniejszym słowem obecnie jest...topola :)) oj tak trochę zimy, trochę lata ;)

      Usuń
  3. plączące sie włosy to u mnie niestety codzienność nie tylko wiosną :P alergie mnie omijają, deszcz wkurza zawsze ^^
    a zmiana czasu szczególnie nie dotyka bo i tak wczesnie wstaję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wiosenna Panienka z Ciebie ;)
      Ja też rano wstaję ale raniej niż rano wiosną jest okrutne ;) ja chcę spać:)

      Usuń
  4. Alergia i zmiana czasu to moje największe wiosenne zmory. O ile z alergia radzę sobie przy pomocy leków o tyle na zmianę czasu leków nie wynaleziono i bardzo długo chodzę niewyspana i przestawić się nie mogę.
    A autobusowe zapachy to jeden z powodów, który skutecznie odstrasza mnie od korzystania z komunikacji miejskiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie najgorszy okres to pylenie topoli ;)
      Dokładnie ..mnie też - wole pieszo bo jołop jestem i nie mam prawka :(

      Usuń
    2. Koniecznie rób prawko!!!

      Usuń
  5. Mnie figle wiosenne jakoś zupełnie nie przeszkadzają :) wręcz przeciwnie, uwielbiam to, że wiosna jest taka nieprzewidywalna.
    Na szczęście też nie mam alergii więc mogę w spokoju cieszyć się wszelkiego rodzaju kwieciem :D

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas na wyspach jest tylko jedna pora roku: jesień :-P Chociaż ja przebywam na emigracji stosunkowo krótko to i tak słyszę, że pogoda baaardzo się zmieniła w ostatnich 6 latach (na lepsze). Także do deszczu się przyzwyczaiłam (inaczej miałabym wieczną depresję) alergia mi obca a i jeżdżę autkiem to smrodek mi obcy :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda napisała wszystko co i ja miałam napisać :-D

      Usuń
    2. W takim razie - powinnam się przeprowadzić do Irlandii skoro tam jesien wiecznie panuje..uwielbiam <3

      Usuń
  7. Dla mnie najgorszy jest wiatr, ale i tak kocham wiosnę :)
    Do deszczu się przyzwyczaiłam, a brzydkie zapachy omijam z daleka. Alergie też mnie w tym roku jeszcze nie zaatakowały, ale w Norwegii może być wszystko opóźnione.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się wydaje, że w Norwegii się cześciej myją ale mogę się mylić hehee ;) ciekawe czy pylenie znacznie się różni :)

      Usuń
  8. U mnie dzisiaj tak wiało, myśałam, że mi głowę urwie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Smrodek przeszkadza mi najbardziej ;)
    I jeszcze katar sienny ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja rzadko narzekam :) a jak już to na brak czasu , bo głowa pełna pomysłów na jego zagospodarowanie :) a wiatereków też nie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. dla mnie wiosna to przede wszystkim wstęp do lata, mojej ukochanej pory roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to co najlepsze przed Tobą już niedługo :)

      Usuń
  12. A ja uwielbiam wiosnę - na szczęście nie cierpię z powodu alergii, a wichry i deszcz bardziej przeszkadzają mi w zimie ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Nieco się zdenerwowałam jak pierwszy dzień majówki był słoneczny, a przez resztę padał deszcz - dzisiaj nie pada, ale nadal zimno. Planowałam trochę pracy w ogródki i kilka razy wyjść ze znajomymi na jakiś spacer, może jakieś jedzonko, a tu du*a :) Ech.. czekam na kolejny weekend :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieoczekiwana zmiana planów a tak pięknie się zapowiadało ;)

      Usuń
  14. Hyhy, mnie te figle za bardzo nie dotykają Kochana, ulewę lubię, nawet gdy nie jestem po wewnętrznej stronie okiennej szyby :) oczywiście co za dużo, to nie zdrowo, ale lubię czasem porządnie zmoknąć ;)
    Alergie, phu-phu, mnie na razie nie dotykają, więc ciesze się ze wszystkiego co kwitnie czy budzi się do życia z zimowego snu :)
    Zapachy... nieprzyjemne, to też jest mi obce, poruszam się wyłącznie na nogach ( uroki wsi, na której mało jest farmerów, a więc i brzydkich zapachów :)) ) no a na dalsze wyjazdy tylko samochodem, więc niuchamy się nawzajem, pięknie jest :)
    Przesuwanie godzin... i tu mnie masz, to dotyka mnie najbardziej okrutnie, dwa tygodnie do siebie dochodziłam, czasem bywa gorzej, ciągle chce mi się spać, mam niechęć do życia i brak werwy - na szczęście już to za nami :)
    Wiosnę uwielbiam :)
    Buziam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ciągle widzę te truskawki w Twoim pięknym ogrodzie :) podejrzewam, że wiosna różni się w zatęchłych wnętrzach autobusów i pięknych łąkach Słonko :*
      Poranny skowronku :))

      Usuń
  15. Ostatnie zdjęcie najlepsze hehe ;D Lubię wiosnę baaardzo, ale niestety podczas jej trwania strasznie choruję. Mam alergię można powiedzieć na wszystko co jest związane z wiosną ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ahahah dobry post :D Nie no szkoda, że nie trafiłam na ten post przed miesiączką, to bym się mogła nawyżywać za darmochę hahah :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) zapraszam częściej - nie ma to jak pożądnie sobie ponarzekać ..od razu lepiej ;)

      Usuń
  17. a ja ostanio odkryłam w sobie nową alergię na dorsza.... jak mnie wysypało to aż spuchłam i pojechałam na izbę przyjęć...........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O masz ...na dorsza to nie słyszałam....a to taka dietetyczna rybka ..szkoda ;)

      Usuń
  18. haha mało mi nie spadła peruka parę razy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hheheee :) Twoje hery silne, mocne ..nawet tornado ich nie ruszy ;)

      Usuń
  19. och, nienawidzę zmiany czasu.
    aha, brytyjskie społeczeństwo też pośmiarduje w środkach publicznego transportu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Solidaryzujemy się więc w odczuwianiu ;)
      Pamiętam jak jeździłam londyńskim metrem to fakt...różnie bywało..
      najdziwniejsze jednak wydało mi się, że ludzie jeżdzą do pracy i z pracy w ubraniach roboczych..

      Usuń
  20. Kocham wiosnę i jestem w stanie wiele jej wybaczyć :) no może oprócz alergii :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetnie uchwyciłaś tę ciemniejszą stronę wiosny. Ale i tak ją uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehee dobrze powiedziane...ciemniejsza strona wiosny - doobre ;)

      Usuń
  22. też apeluję o usunięcie zmiany czasu! dla mnie to barbarzyństwo :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może jakiś pozew trzeba by.coś ...gdzieś ;) petycję ehe

      Usuń
  23. Doskonała kwintesencja wiosny, Esku! :D Obecnie cierpię z powodu alergii, jednak u mnie jest inaczej niż u wszystkich - zamiast ogromniastego kataru, kichania i potoku łez, jest bolące gardło. Sama już nie wiem co lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hhehe dziękować, dziękować ;)
      Czyli zamiast przekichane w Twoim wypadku powiem - przegardłowane..domyślam się jak bardzo musi to być dokuczliwe :( mnie ostatnio swędzą oczy :(

      Usuń
  24. Te figle też znam, i alergię też, chociaż z wiekiem jest mniejsza, mam nadzieję. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz...że alergia zmniejsza się w wiekiem..oby ;)

      Usuń
  25. Z tym wiatrem i deszczykiem łatwo nie jest. Jeszcze nie raz potrafi parasol wykręcić na lewą stronę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOo tak to dodatkowa "przyjemność" zwłaszcza ten najładniejszy w naszych zbiorach ;)

      Usuń
  26. Wiosenne figle, udane określenie :)
    Obawiam się, że panujący smród w komunikacji miejskiej jest wszechobecny bez względu na kraj.... To samo tyczy się samolotów :/

    OdpowiedzUsuń
  27. Ze wszystkim zgadzam się w stu procentach :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger