5/25/2014

Daj się naturalnie podsuszyć ;)

Przed Państwem rozczarowująca całą swą mocą:

Logona ORIENTAL Żel pod prysznic Owoc granatu & Sezam



Jak tylko zobaczyłam to połączenie - granat +  sezam to poczułam niezdrowe podniecenie, a w głowie zaświeciła się złowrogo lampka "chcę to". 

Obietnicą tej serii jest jakże ambitne hasło:
"Pozwól porwać się kuszącemu światu z tysiąca i jednej nocy".

Tak, tak, tak - chcę być porwana ku orientalnym zapachom by zapomnieć o wszystkich troskach życia...

Kupiłam jakiś czas temu za wcale niebagatelna kwota 32 PLN za 200 ml plastikową tubkę. Tylko napis ORIENTAL był łącznikiem z bajką 1000 i jeden nocy..Cała reszta do bólu zwyczajna..
Normalnie zwyczajny żel pod prysznic ani nie pachnie kusząco ani też nie działa w jakiś inny niż zazwyczaj sposób..myje ot co.
Najbardziej rozczarował mnie zapach. Nie pachnie ani granatem ani tym bardziej sezamem.
Pachnie BARDZO NIJAKO TAKO. NICZYM....dość powiedzieć, że szczęśliwie nie śmierdzi...

Skład:


Bla, bla, bla...


Roślinne substancje myjące nie są też szczególnie łagodne - zauważyłam, że po kąpieli (wlewam do wanny, żeby szybciej zużyć) żel delikatnie mnie podsusza..
Tak więc ostrzegam wszystkich poszukujących zmysłowych i orientalnych kompozycji zapachowych - nie w tym przypadku.
Nie wiem dlaczego ale właśnie teraz lubię sięgać po cięższe zapachy - jakbym wcale nie przejmowała się nadchodzącym latem  ;)
Niedzielo - trwaj wiecznie ;) miłego odpoczynku


50 komentarzy:

  1. niby zapach wskazuje na coś przyjemnego a z Twojej wypowiedzi to klops :( ja lubie zapachy mocne, owocowe a jeszcze na takie upalne dni to ideały ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach nie ma absolutnie nic wspólnego z obiecaną orientyką ;( wielka szkoda bo obietnica była taka kusząca;)

      Usuń
  2. Połączenie granatu z sezamem brzmi kusząco, ale alkohol na drugim miejscu w składzie skutecznie by mnie odstraszył od zakupu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Aniu, jak tylko zobaczyłam grant + sezam to mnie chyba przyćmiło całkiem, bo na nic już nie zwróciłam uwagi ani na alkohol ani na cenę ;)

      Usuń
  3. drogi średniak :/

    miłej niedzieli Esku :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :*
      Przyznam, że ociupinkę zła jestem na niego ;)

      Usuń
  4. Ciekawa jestem jego zapachu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jakiś czas temu skusiłam się na szampony Logony - jeden do wrażliwej skóry głowy, drugi do włosów osłabionych...Mam bardzo wrażliwą skórę głowy, więc kupuję tylko szampony o łagodnym składzie, bez SLES, ale niestety w tym przypadku te szampony przesuszyły mi włosy, spowodowały łupież i swędzenie...Masakra. Zapach też taki sobie....Może to wszystko przez ten alkohol w składzie, bo innego wyjaśnienia nie widzę ;/ Na pewno już do tej marki nie wrócę, tym bardziej, że ceny mają dość wysokie...Już wolę rosyjskie szampony albo te z The Body Shop czy Organique.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe...u mnie niekoniecznie sprawdzają się naturalne formuły do włosów ..
      Z Logony mam jedynie miętową piankę do twarzy, z której jestem zadowolona - nie mam ochoty na poznawanie oferty tej marki
      aaa jeszcze mi się przypomniało, że mam gdzieś krem waniliowy, który niestety śmierdzi :(

      Usuń
  6. Nie dość, że drogi to jeszcze nic ciekawego z niego, szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lagona ma genialne kremy do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wersję waniliową i nie przypadła mi do gustu

      Usuń
  8. Żeby chociaż ładnie pachniał, a tu nic...

    OdpowiedzUsuń
  9. pewnie podświadomie spodziewałaś się aromatu prażonego sezamu, co? a tu tylko gdzieś pośrodku składu nudny, nieprażony olej sezamowy... czyli lipa. olać, już zapomniałam, jak ta firma się nazywa :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak słodziutkiego, zmysłowego i ciepłego aromatu ...bleh...a wiesz, że coś na L zapomniałam też ;))

      Usuń
  10. Eee, 32 pln za żel? Dziękuję bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Stanowczo mnie odstraszyłaś ;) Słaby zapach i wysuszanie to nie to, czego szukam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle pięknych myjaczy - nawet nie warto o nim myśleć ;)

      Usuń
  12. Jednak wersja zapachowa nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest taka nijaka, że chyba dla nikogo ;)

      Usuń
    2. śmiem twierdzić, że jest taka nijaka, że dla nikogo ;)

      Usuń
  13. Taka kasa za żel masakra - a do tego nic nadzwyczajnego no szkoda po prostu :/ Oj żeby ta niedziela chciała trwać wiecznie to byłoby super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu szkoda, tak jak mówisz;) dobrze że jest na wykończeniu ;)

      Usuń
  14. Uwielbiam zapach (i smak! ;)) prawdziwego granatu. Do tej pory nigdzie nie spotkałam żadnego kosmetyku o tym zapachu. Szkoda wydanych pieniążków i przesuszonej skóry.. :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, jak się zastanowić to ja też nie znalazłam wiernego odzwierciedlenia w kosmetykach niestety :( ja tez uwielbiam granatu omomom :)

      Usuń
  15. No opis naprawdę zachęcający, szkoda, że to tylko bajkopisarstwo ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe dokładnie ;( pacz na mnie zadzialały te baje także danger, danger ;)

      Usuń
  16. nie znam produktu niestety
    do dziś :p


    ps. a u mnie? LEOPARD DRESS na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O kurka, ale drogi bubel!

    OdpowiedzUsuń
  18. świetny blog ♥
    Jestem tutaj po raz pierwszy i na pewno wrócę :)
    zapraszam do mnie :*
    może obserwacja? ☺

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię nawet takie zapachy. Właśnie takie orientalne najbardziej przypominają Bliski Wschód, jakąś pustynię (przynajmniej mnie). Jednak właściwości wysuszające i alkohol - odpada całkowicie.

    P.S. A gdzie Twój wpis z tagiem? Pojawi się w ogóle? Jestem ciekawa jak odpowiesz na pytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojawi się = nie wiem czy na pewno w formie tagu ale odpowiem na Twoje pytania Leesh ;)

      Usuń
  20. Połączenie sezamu z granatem brzmi super, szkoda, że w praktyce taka klapa, bo jak na żel po prysznic to tani on nie był.

    OdpowiedzUsuń
  21. A mnie ciężkie zapachy o tej porze roku duszą, ostatnio prawie nie zemdlałam od ciężkich perfum

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Asiu są zapachy i zapachy - cieżkim perfumom też mówię zdecydowane nie ;) szczególnie w środkach komunikacji miejskiej bleee;)

      Usuń
  22. Zapach brzmi ciekawie,jednak wolałabym używać go jesienią ,teraz może być zbyt ciężki (jak dla mnie )
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest za ciężki bo jest szczerze mówiąc nijaki ;) Również pozdrawiam.

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger