4/11/2014

Z cyklu Poznaję świat

Poznaję świat :)
- to tytuł nowego cyklu ..na potrzeby bloga bądź co bądź charakteryzowanego w kategoriach kosmetycznych...czyli

Rzecz będzie ...o kosmetykach dla mnie niedostępnych, pochodzących z różnych regionów świata.

Na pierwszy ogień idzie prezent od Kasi K a jak Kasia, to wiadomo Holandia :)

Dr. Van Der Hoog Hypo Sensitive Reinigingslotion - po wyjaśnieniach Kasi wiadomo, że to lotion/płyn  do zmywania demakijażu...

 Zamknięty w plastikowej, solidenej butelce z odpowiednio dużą dziurką, która nie przysparza niechcianych niespodzianek ;) Prosty i czytelny minimalizm działa tutaj jak najbardziej na plus.

 Sam płyn jest bezbarwny i bezwonny.
W moim odczuciu jest bardzo podobny do różowej biodermy.


Jedynym minusem jest jego dostępność (no i nie wiem ile kosztuje, bo to prezent:)
Poza tym same plusy:
- nie podrażnia, nie uczula,
- doskonale zmywa makijaż,
- przyjemnie odświeża skórę,
- łagodzi cerę po zabiegach peelingujących (tudzież innych surowo zabronionych if you know what I mean ..;) mrug, mrug ;),
- wygodne opakowanie (kosmetyk dobrze się dozuje, widać ile zostało)
- wydajny (używam go codziennie dwa razy dziennie a nawet i częściej, gdy mam ochotę się odświeżyć, nieprzerwanie od dwóch miesięcy).

O składzie niech się wypowiedzą mądrzejsi ;)




Polubiłam go na tyle, że rozpatruje go jako synonim różowej biodermy, która jest dla mnie ideałem w tej kategorii - to jest największa rekomendacja :)
Holenderska przygoda jak najbardziej na tak :)

Lubicie testować takie ciekawostki?

36 komentarzy:

  1. Szalenie podoba mi się pomysł na cykl oraz tytuł :)
    Ciekawostki bywają dobre, gorzej jak okazują się poza Naszym zasięgiem w sensie zakupu bo czasami fajnie jest mieć coś na wyciągnięcie ręki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło :)
      To prawda ciekawostki mogą przynieść ze sobą frustracji, że nie są na wyciągnięcie ręki ale z drugiej strony człowiek to taka ciekawska istota;)

      Usuń
  2. zgadzam się z Hexx, świetny pomysł i tytuł :)
    Zaciekawił mnie ten płyn, może przy kolejnej wizycie w Holandii przyjrzę mu się uważniej, szczególnie zapachowi:) spodobała mi się szata graficzna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) miło mi - cieszę się bardzo, że spodobał się tytuł i pomysł :)
      Płyn jest akurat bezwonny całkiem ale niemniej polecam ;)

      Usuń
  3. Szkoda, że czasami produkty, które nam się podobają niestety nie są na wyciągnięcie ręki.
    Z drugiej jednak strony gdyby były to pewnie i tak ciągnęłoby nas do tego, żeby testować co innego ;)
    Bardzo fajny pomysł na cykl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tego więcej niż pewna...to co zakazane, niedostępne kusi najbardziej :) Bardzo się cieszę, że podoba Ci się pomysł :)

      Usuń
  4. Bardzo fajny pomysł na cykl postów :) Szkoda tylko, że jak coś nam się spodoba, to potem jest problem z zakupem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszyć się :)) z autopsji wiem, że to co trudniej dostać - cieszy bardziej :)

      Usuń
  5. uwielbiam takie ciekawostki!

    a tak jeszcze dodam, że ten kremik himalaya ode mnie to z Indii przyjechał, nie był w Polsce kupowany :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę :) zatem będę pisać o hinduskiej ciekawostce :) super ! i to całkeim niedługo :))

      Usuń
  6. Świetny pomysł, bardzo chętnie poczytam o takich rzeczach "ze świata" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe:) Okej:) mam już kilka smaczków w kolejce :)

      Usuń
  7. Super cykl, już czekam na następne odcinki! :D
    Fajnie, że micel od Kasi się sprawdził! :)
    Ja dostałam od Niej z tej formy maseczkę do twarzy, jeszcze nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie :) cieszę się że pomysl się spodobał hehe
      Bardzo fajny ten Holender :) ciekawm jak się sprawdzi maseczka u Ciebie :)

      Usuń
    2. M napisala super cykl. Kasia przeczytala: super cycki i zaczelam sie zastanawiac co przegapilam, czytajac te notke. :) Boshe zle ze mna. :D

      Usuń
  8. Fajny pomysł na posty :) Lubię czytać o takich kosmetycznych ciekawostkach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bioderma Sensibio to mój faworyt, więc prawdopodobnie ten płyn również przypadłby mi do gustu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to tak, z całą pewnością przypadłby Ci do gustu :)

      Usuń
  10. Świetny pomysł. Mnie najbardziej "kręcą" azjatyckie kosmetyki oczywiście do których mam znikomy dostęp... Czekam już na kolejny taki post :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. wypróbowałabym. skład wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mówisz? właśnie ciekawa byłam czy jest tutaj okej :)

      Usuń
  12. Chętnie bym taki przetestowała :) W ogóle bardzo chętnie sięgam po zagraniczne, niedostępne na polskim rynku kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podobnie jak ja - niedostępne kusi bardziej :)

      Usuń
  13. właśnie szukam czegoś co odświeża twarz, bo o całym dniu w pracy czuję, że moja skóra nie ma czym oddychać. Myślę, że mogłoby być to idealne dla mnie rozwiązanie, aczkolwiek każdy inaczej reaguje na kosmetyki. Metoda prób i błędów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NO PEWNO BEZ TOREBKI JAK BEZ RĘKI. staję się oczywiście stałym czytelnikiem

      Usuń
    2. Witaj serdecznie :) a próbowałaś może wodę termalną? mam od niedawna co prawda ale faktycznie sprawdza się wyśmienicie wlaśnie w roli odświeżania :)

      Usuń
  14. Fajnie, że tak dobrze sprawdził się u Ciebie :)
    Czekam na kolejnego kosmetycznego bohatera tego cyklu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny specyfik..próbowałam czytać ale mi się nie udało hehe
      Miło mi to czytać:)

      Usuń
  15. Ja zawsze lubię testować kosmetyki z innych krajów, teraz mam kilka niespodzianek od kuzynki z Hiszpanii się nimi cieszę jak mysz do sera. Niby zwykłe a na myśl przychodzą latynoskie klimaty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow super - opowiadaj o swoich kosmetycznych latynosach ;)

      Usuń
  16. Ja baaardzo lubie testowac nowe produkty. Bardzo, ale to bardzo :D Opakowanie jest sliczne tak naprawde i dzialanie wydaje sie byc swietne :D
    Bardzo mi sie cykl podoba i bede czekac na wiecej :D :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Super seria i ciesze sie, ze zaczelas od Latajacego Holendra. Swietnie, ze sie sprawdzil. Przyjrze sie mu kiedys blizej. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pewnie nigdy nie będę miała okazji poznać tego jegomościa, ale mimo to bardzo interesująca sprawa z tym nowym cyklem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wygląda bardzo zachęcająco, skład również. :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger