4/28/2014

Termalny psik

Wiem, że dla wielu z Was - to odgrzewany kotlet...ale ja dopiero całkiem niedawno zaczęłam przygodę z wodą termalną. Mój wybór padł na Uriage.

 Pozytywne opinie to jedno ale najbardziej przekonał mnie fakt, że nie trzeba osuszać twarzy...

Woda termalna Uriage 



Woda termalna pochodzi z alpejskiego źródła, jest bogata w sole mineralne. Jest idealna do codziennej pielęgnacji (także niemowlaków - od 6 m.ż) dla każdego rodzaju skóry, nawet tej szczególnie wrażliwej. Zadaniem wody termalnej jest przede wszystkim działanie łagodzące, kojące oraz regeneracyjne. Działa antyrodnikowo i nawilża. Woda termalna Uriage dodaje skórze blasku i witalności. 
Wskazania: pieluszkowe zapalenie skóry, poparzenia słoneczne, zapalenie skóry po goleniu itp.
Do tych innych - ja bym dodała - łagodzenie skóry po peelingach, mechanicznych uszkodzeniach ;) 
Stosuję ją głownie wówczas i tak, przynosi ukojenie.
Niemniej odczuwam dyskomfort, kiedy woda psika na twarz. Po prostu... Zawsze marszczę się jak małpiatka w klatce bo nie lubię tego uczucia. 
Największą zaletą tej wody jest moim zdaniem - odświeżenie, łagodzenie skóry oraz fakt, że jako jedyną nie trzeba jej osuszać.

Zauważyłam też, że skóra lepiej absorbuje kolejne kosmetyki pielęgnacyjne.

Psik ...psik ...


Stosujecie wody termalne? Macie jakieś patenty, żeby ten "psik" nie był aż taki nieprzyjemny? A może nie przeszkadza Wam to wcale?

49 komentarzy:

  1. Też ją mam, jestem zadowolona, a dodatkowo woda jest bardzo wydajna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, wydajność jest istotnym walorem tej wody..myślałam, że będzie schodzić jak ...woda ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam tego psikacza :)
    Nie może go zabraknąć w mojej łazience!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ja generalnie też się cieszę, że zdecydowałam się po nią sięgnąć ;)

      Usuń
  3. narazie mam z Avene, i wykończyć nie mogę, ale gdy mi się skończy to sięgnę na pewno po tą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli Avene też wydajna ;) może to walor wszystkich tych piskalnych termali, że są wydajne ;)
      Mnie najbardziej zachęciło to, że nie trzeba jej osuszać :D

      Usuń
  4. a ja właśnie z Uriage wody nie miałam, choć miałam już różne inne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tą ponoć wyróżnia to, że się zostawia do samoistnego wchłonięcia ;) = czyli opcja dla leni , czyli - dla mnie ;)

      Usuń
  5. nie stosuje, w sumie sama nie wiem czemu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje pierwsze spotkanie ;) także wszystko przed Tobą ( masz duuuuuuużo czasu przed sobą hehe ) :)

      Usuń
  6. Nie miałam nigdy wody termalnej, ale muszę po jakąś w końcu sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że największą MOC pokaże latem :)

      Usuń
  7. Też od niedawna używam wody termalnej, tej samej z Uriage, na lato będę musiała sobie kupić dużą butlę, na pewno świetnie się sprawdzi podczas upalnych dni. Ja akurat lubię to uczucie orzeźwienia jakie daje psik wody termalnej na twarz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie mogę przyzwyczaić ale tak, efekt latem na pewno jest bardzo orzeźwiający ;)

      Usuń
  8. Nie wiem, jak psika Uriage, bo nigdy jej nie miałam, ale woda winogronowa Caudalie psika przyjemną, lekką mgiełką. Może pomoże, jak będziesz trzymała mgiełkę dalej od twarzy? :*

    OdpowiedzUsuń
  9. woda termalna na odparzenia pieluszkowe. ciekawe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anoo widzisz - specjalnie dla CIebie ta info ;) mam nadzieję, że nie będziecie potrzebowały ;)

      Usuń
    2. ja też mam nadzieję :)

      jeśli jednak nam się przydarzy ta przypadłość, nie sądzę, abym akurat sięgnęła w pierwszej kolejności po wodę termalną. myślę, że Mała bardzo by się buntowała na sik zimnej wody na pupkę. dziecko nie przepada za takimi atrakcjami ;)

      Usuń
  10. Nigdy nie stosowałam wody termalnej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko przed Tobą (no chyba, że nie czujesz "bakcyla") ;)

      Usuń
  11. To jest moja ulubiona woda termalna i niedawno kupiłam kolejną butelkę. Mnie "psik" nie przeszkadza, ale myślę, że wystarczy byś ją trzymała dalej od twarzy i wtedy tylko delikatnie rozpyli się na skórze. Ona błyskawicznie wysycha, ale i tak staram się się ją delikatnie zetrzeć bibułkami z twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że dużo mniej mam skórek odkąd ją używam (czyżby nawilżenie?) ja zostawiam aż sama wyschnie ;)

      Usuń
  12. Nie mam przekonania do wód termalnych. Używam ich tylko i wyłącznie do zwilżania pędzla i gąbeczek do podkładu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu, jak można spytać? Nie służą Twojej cerze czy po prostu nie lubisz piskania ?

      Usuń
  13. Tej nie miałam, ale miałam sporo innych marek i szczerze mówiąc nie widzę między nimi różnicy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uriage podobnież wyróznia się tym, że nie trzeba jej osuszać...sama może wyschnąć ;)

      Usuń
  14. nigdy nie mialam jeszcze wody termalnej. może czas to naprawić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że sezon letni to czas optymalny dla tego typu kosmetyku :)

      Usuń
  15. Właśnie kupiłam kolejne opakowanie. Świetnie się u mnie sprawdza.
    Stosuję ją na kilka sposobów. Jako tonik, przede wszystkim.
    W celu odświeżenia skóry twarzy w ciągu dnia.
    W czasie upałów mam ją zawsze w torebce. Wiele razy mnie ratowała i przyjemnie chłodziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że w sezonie letnim pokocham ją jeszcze bardziej ;)

      Usuń
  16. Uwielbiam :) Choć myślałam, że wolę avene, ale tylko na wakacjach, bo avene jest jakby... zimniejsza. I lepiej psika :D to jednak w zimie czy na wiosnę wolę uriage, bo nie trzeba osuszać. Na początku też się robiłam dziwne miny, ale teraz jakoś się przyzwyczailam i normalnie psikam i nie zaciskam oczu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm ciekawe czemu..może jest bardziej stężona..nie mam pojęcia ;)
      ojj żebyś wiedziala jak ja zaciskam :D

      Usuń
  17. Mialam kiedys standardowe vichy i avene. Obecnie kusi mnie caudalie :-) :-)
    Wody sa swietne podczas podrozy do odswiezenia buzki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Caudalie jak na razie nie mam dobrych doświadczeń niestety :( maseczka nawilżająca strasznie u mnie narozrabiała... na pewno przyda Ci się niedługo ;)

      Usuń
  18. Moja ulubiona woda, działa cuda z moją cerą :)
    Teraz ponownie wróciłam po małej przerwie i jest znowu wielka miłość ;D
    btw wkradł Ci się błąd w tytule.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Iwettos - już poprawiłam ;)
      Widzę tu prawdziwą fankę wody Uriage ;) super, że tak świetnie się u Ciebie sprawdza

      Usuń
  19. skoro u Ciebie to odgrzewany kotlet to u mnie to jeszcze świnka latająca w chlewiku :D nigdy nie miałam i nie czuję potrzeby używania wody termalnej :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Wody termalne stosuję tylko latem, jakoś nie czuję potrzeby ich używania, a może po prostu nie trafiłam jeszcze na tą idealną?? :)
    Uriage nie znam, ale wiele dobrego o niej czytałam, muszę przy okazji kupić i wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj Taniczko - głównie z uwagi na fakt, że nie trzeba "pomagać" jej w wysychaniu ;)

      Usuń
  21. Bardzo lubię tą wodę , ale też lubię Avene , zawsze kupuję największą butlę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze okazji stosować Avenki także nie mam porównania ;)
      Tak sobie myślałam któregoś wieczoru, że łatwo pomylić butle od lakieru i tych wód, jeśli stoją blisko siebie ;)

      Usuń
  22. No ja jakoś jeszcze się nie przekonałam do wód termalnych :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Witam w przelocie :) Zobaczyłam tytuł i postanowiłam podzielić się swoimi wrażeniami.
    U mnie wody termalne goszczą od lat, lubię je, bardzo :) Najchętniej sięgałam po ofertę Avene, Vichy a czasem LRP ale w zeszłym roku odkryłam Grape Water Caudalie i przepadłam na amen. Co prawda jej właściwości są zupełnie inne, lecz bardzo cenię łagodną mgiełkę plus dobre działanie. O Uriage tylko czytałam, ale spotkanie z micelem utwierdziło mnie w przekonaniu, że kupię wodę termalną. Okoliczności zmusiły mnie do sięgnięcia po nią jakiś tydzień temu, po dwóch dniach od zastosowania zaczęła się magia na mojej skórze. Oby tak dalej :) Przed wyjazdem kupię opakowanie na zapas.
    Mnie nie przeszkadza "psik" na twarz, jest to delikatny strumień a dozowany z odpowiedniej odległości nie przyczynia się do niemiłych wrażeń. Może spróbuj znaleźć swoją bezpieczną strefę? :)
    Jak wrócę przygotuję zestawienie na temat tego typu produktów, bo mam wrażenie że Uriage wyróżnia się głównie pod kątem działania. A to jest bardzo ważne dla mojej cery :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja ten "psik, psik" bardzo lubię. :)
    Aktualnie używam wody z La Roche Posay, którą trzeba osuszać, niemniej mi to nie przeszkadza. :) Uwielbiam ją stosować rano - świetnie "budzi" :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Akurat tę wodę wyjątkowo lubię - zastąpiła moją wieloletnią "przyjaciółkę" z Vichy.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger