4/02/2014

Number 1 Lush product

Najlepszy z najlepszych ...Numer 1

...tak przynajmniej wynika z etykiety kremu do rąk i ciała Dream Cream Lush.. dostałam go w prezencie od

Lilki :* 


Charakterystyczne czarne opakowanie z oszczędną grafiką, która bardzo mi się podoba :)
Top tip :)
Reweacyjny skład, który wpakował do środka niejaki Peter (trudno ustalić po rysach kto zacz, ale raczej nie ziomal nasz, jak myślicie?)

Krem jest przeznaczony do ciała dla skóry z problemami, w tym suchej i wrażliwej.

Dream cream ma lekko beżowy kolor i dziwnie pachnie. Coś na pogranczu płatków owsianych i mokrej trawy:) Nie przeszkadza mi ten zapach ale jest inny ;)

Krem bardzo łatwo się wchłania. doskonale nawilża skórę, nie pozostawia tłustej powłoczki.
Z uwagi na to, że jest on zamknięty w pudełeczku, ze względów higienicznych ma swoje miejsce przy moim łóżku (tzn nie noszę go w torebce ani nie biorę do pracy) i codziennie funduję swoim dłoniom owsianą porcję odżywiania :)
Dzięki temu paznokcie są w dużo lepszej kondycji, nie mam problemu z przesuszeniem na dłoniach. Ogólnie jestem na tak - niemniej z uwagi na mocno charakterystyczny zapach nie stosuję go na ciało :)

Jako ciekawostka - jak na produkt Lushowy to ten krem ma całkiem długa datę ważności :)
Jaki krem do rąk trzymacie aktualnie przy łóżku?
Lubicie owsiankę? Irenka mówi, że na wyspach zajadają się owsem, bo zdrowy :D

Miłego dzionka - pamiętajmy  - ŚRODA MINIE - TYDZIEŃ ZGINIE :))

25 komentarzy:

  1. Oj bardzo bym chciała spróbować ten krem, szczególnie że mój do rąk się kończy! ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze nic tej marki i jakoś niespecjalnie mnie kuszą. Moja skóra i włosy nie przepadają za zbyt naturalnymi składami, np. Pat&Rub zupełnie się na nich nie sprawdzają, poza tym znalazłam już swoich ulubieńców w pielęgnacji dłoni a zapach owsa już totalnie mnie nie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba pierwszy raz czytam o tym kremie. Zazwyczaj pisano o lushowych czyścikach, maskach do twarzy, szamponach itp. :)
    Aktualnie przy łóżku trzymam Pat&Rub wersję otulającą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie. Tez nigdy o nim nie czytałam. Zapach tez interesujący.. Chyba sie skusze :-)

      Usuń
  4. właśnie powoli dobijam do dna sporego opakowania Dream Cream :) nie jest zły, ale moim zdaniem Lush obiecuje nam cuda i fajerwerki, a to po prostu zwykły (ale fajny!) balsam do ciała :) u mnie do rąk się w ogóle nie sprawdził, używam go tylko do ciała :) zresztą niedawno był u mnie na blogu: http://www.7hillsofbeauty.com/2014/02/lush-dream-cream.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam ! Ale po Twojej recenzji mieć bym chciała ! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. brzmi sympatycznie. tym bardziej, że mydło owsiane bardzo mi przypasowało. moja skóra chyba lubi owies :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Działanie brzmi świetnie, za to opis zapachu odrobinę zniechęca. Zapach owsianki lubię, mokrej trawy też, ale do kupy jakoś sobie tego nie wyobrażam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam krem pod prysznic z tej serii "Dreamwash".Cudowny produkt, więc myślę, że twój krem jest jeszcze lepszy. A owsiankę uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz czytam o tym kosmetyku. Asortyment Lush kusi coraz bardziej :)
    Na moim stoliku nocnym rządzi Isana Med i krem do rąk z olejkiem z wiesiołka.

    OdpowiedzUsuń
  10. lubię owsiankę :d
    kuszą mnie te lushe, oj kuszą...

    OdpowiedzUsuń
  11. Lush jest poza moim zasięgiem, więc nawet sobie nie zapiszę ;)
    Obecnie używam kremu Kamill i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurczę, zapach mnie zaciekawił :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie bym wypróbowała :) Aktualnie używam Balei z mocznikiem i Isany rumiankowej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Owsianki nigdy nie jadłam, ale lubię jej zapach.:D
    Ostatnie zdanie odnośnie środy jest baardzo prawdziwe. :D Zawsze mówię sobie w niedzielę, że "byle do środy", bo potem w środę jest już z górki. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tez lubie owsiankę i mam ochote na tego Lushowego owsianego pudeleczka ;)!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem go ciekawa teraz, jak pachnie :D. Niektore produkty Lusha tak dziwnie pachna, a zarazem fajnie. hihi.

    OdpowiedzUsuń
  17. To aż wstyd, ale nigdy nie miałam kosmetyków z tej firmy ;(

    OdpowiedzUsuń
  18. ja też nie miałam nic z lusha :( narobiłaś mi smaka. tylko ten zapach... chyba to by nie była moja nuta. dla mnie koniecznie coś słodkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapach " brzmi " dziwacznie, ale konsystencja do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. acha i buziaki na dobre zakończenie tygodnia :***

      Usuń
  20. u mnie kremy które słabą pachną lądują na stopach :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Chciałabym przetestować coś z Lush, ale nie mam dostępu :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Ależ mi się marzy potestować ehh.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger