4/13/2014

Chciejstwa niekosmetyczne

Dalej w temacie orbitowania po pragnieniach ...

Nie same kosmetyki rosną w mojej głowie ...
Pokażę Wam swoją whislistę gadżetów i rzeczy niekosmetycznych...
Mam nadzieję, że wcielenie pragnień będzie niedługo bardzo wymierne...


1. Wymarzony, upragniony, wyśniony ... organizer - marzenie - wierzę, że dzięki niemu lepiej poukładam swoje życie ..
Filofax - Finsbury A5 :) 



2.  Dojrzałam już do decyzji..wiadomo, że nie zastąpi szelestu kartek ale z pewnością ułatwi mi życie..mam nadzieję, że do reszty nie oślepnę ;) Kindle Paperwhite 
3. Zaparzaczka do herbaty - mam taką kulkę co się wrzuca do kubka ale to nie to ..chcę szczypce:)



4. Scholl Velvet Smooth Pedi Electric Hard Skin Remover
Ciekawostka..zamieszczam tutaj bo jestem bardzo ciekawa..tylko, że tyle razy zawiodłam się na produktach Scholl -więc tak ze znakiem zapytania ;) 



5. Spinka do koka - ciekawe czy faktycznie fiku myku i jest kok ;))




Macie może coś z moich pragnień? Jak się sprawdza?
A co w Waszych głosach szumi niekosmetycznie tym razem?
Oby niedziela trwała jak najdłużej ...

67 komentarzy:

  1. Kindle i zaparzaczka to jest to ! Ja na przykład teraz bardzo chcę takie uchwyty na książki, które wyglądają jakby książka wisiała w powietrzu a także ten kręciołek do ćwiczeń na ładną talię. Cholera, nie wiem jak to się nazywa, twister ;D ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm zaintrygowałaś mnie tymi uchwytami ..na talię to kojarzę tylko hoola hop hehe ale chyba nie o tym myślisz ;)

      Usuń
    2. Mam dwie takie niewidzialne poleczki na ksiazki. Zawsze przykuwaja uwage gosci i jest jedna wielka rozkmina jak te ksiazki tak sobie wisza na scianie. ;)

      Usuń
  2. kindle i mi by się przydał :) już od dawna o nim marzę, ale ostatecznie kupiłam sobie tablet i na razie z nim sobie radzę, choć to nie taki komfort dla oczu jak kindle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że długo zwlekam z zakupem..jestem ślepulcem i boję się,że będzie za mały ..rozważałam też zakup tableta ale właśnie z powodów o ktorych piszesz skłaniam się jednak ku kundelkowi ;) tym bardziej, że i tak teraz ślipiam na telefonie :)
      ale tablet też bym chciala swoją drogą hehe:D

      Usuń
    2. Esku, w Kindelku mozna stopniowac wielkosc liter :)

      Usuń
  3. Ja chyba chwilowo nie mam pragnień :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) to jesteś wolnym człowiekiem:) hehe mnie ciągle coś atakuje hehee

      Usuń
    2. mnie też, niestety :d
      więc zazdroszczę :D

      Usuń
  4. świetne chciejstwa :) ta zaparzaczka wygląda świetnie, też chce taka :D
    wiesz gdzie ja można dostać? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwetto mówila, że najtańsze są w Ikea - bardzo ładne ..w Lublinie niestety nie mam dostępu do tego sklepu ale widziałam w carrefurze normalnie (wiszą w bocznych koszyczkach i kosztują ok 12 zł :)

      Usuń
    2. o, dziękuje bardzo :) poszukam na pewno :D
      do zielonej herbaty będzie jak znalazł <3

      Usuń
    3. Właśnie ja też mam taką zaparzaczkę z Ikei i świetnie się sprawdza w swojej roli :)

      Usuń
  5. Kindla chcę i ja, ale ostatnio trochę mi przeszło, zważywszy na to, gdzie pracuję i jaki mam dostęp do szeleszczących kartek ;) Raj :)
    Organizer fajny, też lubię spisywać sobie listy, zadania itp, nawet na blogu mam zakupową listę na dany miesiąc [ wychodzi jak wychodzi, ale i tak jest lepiej niż w czasach, kiedy jej nie było ;P ].
    Buź! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak - teraz to jak chciec loda w lodziarni ;) heheh
      Piękny jest ten organizer, cholernie drogi ale tak jak Wy zbieracie na Mię to ja na niego ;) Buź buź :*

      Usuń
  6. Kindle to jest to;)
    Ja mam kindle od Wigilii - co prawda nie paperwhite tylko standardową wersję i jestem oczarowana;)
    Odkąd mam swojego kindle czytam częściej i w każdym miejscu;)
    Ponadto oczy w ogóle się nie męczą i możesz mieć pod ręką tyle książek ile tylko masz ochotę;)
    Książki papierowe też czytam na zmianę z e-bookami.
    Naprawdę będziesz zachwycona;)
    Wersję paperwhite może sprawię sobie w przyszłości.
    Ciekawi mnie też ta tarka elektryczna;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie argumenty do mnie przemawiają :) najbardziej się boję, że okaże się za mały dla mnie ;) chociaż z drugiej strony teraz ślipiam na telefonie i co - i nic;)

      Usuń
  7. Mam ta spinke Ala twister tak chyba sie nazywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam taką zaparzaczkę, ale jeśli pijesz dużo herbaty, to lepszy będzie zaparzacz w formie dzbanka z tłokiem. Jest o wiele wygodniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzbanek albo kubeczek z takim ceramicznym wkładem - Hexx mi podpowiedziała, bo podono te zaparzaczki nie są takie wygodne ;)

      Usuń
  9. Zaparzaczka jest zdecydowanie wygodniejsza niż kulka, którą się wrzuca do kubka, ale z drugiej strony nie jest aż tak bardzo elegancka (dziwnie wygląda w filiżance :D). Czytnik książek też ostatnio coraz bardziej mnie kusi! To jest jednak bardzo praktyczne urządzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kula jest dla mnie uciążliwa - potem się to leje, wycieka, bleh.
      Ach to wyrabianie potrzeb;) teraz chcemy czytniki :)

      Usuń
  10. zastanawiam się jak obsługiwac taką spinkę do koka :D z moim talentem po pierwszym razie byłaby połamana :

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hah ja też pierwsze co to jak to się obsługuje ;D

      Usuń
    2. mam nadzieję, że jest elastyczna hehe:D

      Usuń
  11. Ta zaparzaczka jest fajna :D Byłam raz u koleżanki, to cały weekend rwałam się do parzenia herbaty przy jej użyciu. Polubiłam ją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe - myślę, że u mnie byłoby podobnie...a potem szybko się znudzę i zostawię w kącie ;)

      Usuń
  12. ciezko by mi bylo wydac na filofax taka kase, ale moze po Twoich wrazeniach... bedzie za mna chodzil:PP zaparzaczke tez chce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się na niego napaliłam jak szczerbaty na suchary..tylko na razie niedostępny :( krzyżuje to szyki buu

      Usuń
  13. kindle bardzo polecam :) ja wprawdzie mam wersję 4 ale czytnik i tak jest świetny :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jakoś na kindla się nie mogę zdecydować. Dalej działa na mnie zapach książki, szelest kartek :) Chyba nigdy mi to nie przejdzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę sobie, że jedno i drugie się nie wyklucza..też mam takie myślenie jak Ty..ba! mało tego czasem rozpatruję to w kategoriach zdrady hehee:)

      Usuń
  15. Tego Kindla chcę! I dostanę na imieniny :) Już w czerwcu :)))
    Nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja najprawdopodobniej w sierpniu..na urodzinki :))

      Usuń
  16. Szczypce z kulką są zdecydowanie lepsze do zaparzania :)
    Kindle szczerze polecam. Uwielbiam papierowe książki, ale nie mam już na nie miejsca. Ebooki są naprawdę wygodne pod każdym względem. A tradycyjne kupuję już tylko moich ulubionych autorów.
    Filofax też mi się marzy, jednak do tej pory zwykły kalendarz też się sprawdzał, więc nie wiem czy jest sens ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie...w moim przypadku przestrzeń też ma istotne znaczenie, już mam po trzy rzędy i tak sobie to wygląda ;)
      Filofax to marzenie od dłuższego czasu..teraz to pragnienie sięga apogeum ;)

      Usuń
  17. Do Kindle i ja ostatnio zaczęłam wzdychać. Zainteresowałaś mnie też tym organizerem i "narzędziem" do koka. Zarówno o jednym jak i o drugim kompletnie nie słyszałam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Tej spinki jestem ciekawa a jeśli chodzi o Kindle to nigdy bym nie zamieniła prawdziwej książki na takiego cudaczka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Najbardziej zaciekawiło mnie to cudo do koka ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też chcę spróbować tego elektrycznego pilnika z Sholl :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam ten pilnik elektryczny do stóp ale powiem Ci szczerze, że trochę żałuję, że go kupiłam. Tani nie jest, a mimo, że ja stóp jakiś problemowych nie mam to średnio się on u mnie sprawdza. Dużo bardziej raz na jakiś czas wolę kupić skarpetki złuszczające Tony Moly i mam zadbane stopy przez jakiś czas ;) Natomiast na Kindla i ja mam ochotę - też już dojrzałam do tego zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam czytnik ebooków, akurat nie Kindle no ale mam:P To jest jedna z lepszych inwestycji jakie zrobiłam w życiu. Nie bój się, nie będzie za mały:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kindle jest super! Mam go od prawie 2 lat i jest najlepszy zakup ever :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Organizer fajna sprawa :)
    A o Kindle też myślę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ja to zawsze sobie organizer kupuję, a nigdy go nie zapisuję. i lezy lezy lezy

    OdpowiedzUsuń
  26. Kindla mam i Ci go bardzo serdecznie polecam. Urzadzenie ulatwia zycie i dzieki niemu dane mi bylo przeczytac mnostwo ksiazek, do ktorych normalnie nie mam dostepu. Szczypeczki do zaparzania fusiastej herbaty sa bardzo pomocne.

    Ja ostatnio kupilam sobie nowe jeansy i buty. Wiecej chciejstw nie pamietam. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mój facet ma Kindle, początkowo śmiałam się z niego, że na próżno wydał kasę- przecież i tak co tydzień jeździ do biblioteki i wypożycza książki, a równie dobrze może czytać sobie pdf-y na komputerze (większy ekran). Ale ten Kindle to sprytne urządzonko! Nie dość, że ma cholernie żywotną baterię, to jeszcze świetny ekran, przy którym podobno nie męczą się tak bardzo oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  28. mam Kindle Paperwhite, myślałam, że ot taki gadżecik będzie sobie leżał i kurze łapał, nic bardziej mylnego! w wielu sytuacjach sprawdza się lepiej niż książka :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kindle mam, mój mąż też ma i teściowa i jeszcze kilka osób z rodziny. Najlepszy gadżet na świecie. Zabieram wszędzie, bo praktycznie nic nie waży. Książki na niego są tańsze niż papierowe :) Same zalety!

    OdpowiedzUsuń
  30. Też chodzę za szczypcami, marzą mi się jakieś kolorowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. A ja od szczypiec wolę właśnie kulki ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Spinka do koka - ciekawe, jak działa! :)
    Ja mam chciejstwo w postaci nowej torebki, ale będę musiała jeszcze trochę poczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja uwielbialam mojego kindelka, ale niestety sie poobijal pewnego dnia w transporcie i monitorek sie zniszczyl. Pozniej zaczelam na nowo kupowac ksiazki z tym ze w mieszkaniu juz miejsca brak :/ no i mi sie walaja po katach :P
    Organizer piekny!!! Juz Ci mowilam. hihi.
    Szczypcow ani kulek zadnych nie mialam, bo glownie pije kawe :), choc dobra herbatka wieczorowa pora tez nie pogardze.
    Tego Scholla tez nie mam, ale wierze, ze dziala :P
    A co do koka, to sobie sama robie :)
    Mi sie zamarzyly nowe, eleganckie buty i torebka jakas ladna, choc dopiero co jedna dostalam :D.

    OdpowiedzUsuń
  34. No to pozostaje mi życzyć spełnienia wszystkich chciejstw. :) Również będę obserwować Twój blog, jest bardzo wciągający. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Też się ostatnio napaliłam na Kindle. Tobie i sobie życzę spełnienia marzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Kundelka mam ale nie wiem jaką wersję, pewnie dość starą bo dostałam go już kilka lat temu, ale uwielbiam to, że ma tysiąc książekw torbie a w ogóle tego nie odczuwam.
    Ten Filofax to coś super hiper odrzutowego jest? Bo już wcześniej mi mignął, same zachwyty i nie wiem w czym jest gorszy od mojego kalendarza kota Simona :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Kundelka mam ale nie wiem jaką wersję, pewnie dość starą bo dostałam go już kilka lat temu, ale uwielbiam to, że ma tysiąc książekw torbie a w ogóle tego nie odczuwam.
    Ten Filofax to coś super hiper odrzutowego jest? Bo już wcześniej mi mignął, same zachwyty i nie wiem w czym jest gorszy od mojego kalendarza kota Simona :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Pilnik z Scholla to również moje marzenie, choć ze względu na jego cenę pozostaje na razie jedynie na liście. A Kindle (lub inny czytnik e-booków) chciałabym kupić mojemu P.

    OdpowiedzUsuń
  39. mam zaparzacz, kindla też chce, a tą spinką to mnie zaciekawiłaś!

    OdpowiedzUsuń
  40. ta spinka mnie zaciekawiła, nigdy o niej nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger