3/29/2014

Sztuka demakijażu


Demakijaż...skądinąd ładne słowo :)

Niepodważalnie oczywistym  jest zmywanie tej codziennej większej lub mniejszej chemii jaką sobie fundujemy w ramach upiększania.
Nie będę zgrwywać tutaj purystki, albowiem zdarzyło mi się parę razy usnąć z resztkami tuszu czy pudru
i naprawdę świat się nie zawalił ;) 
Niemniej jest to obligatoryjna codzienna czynność, która jest niemniej ważna niż nawet najpiękniejszy makijaż. Chyba wszyscy się z tym zgodzą:)

Z uwagi na mnogość rzeczy, które sobie aplikujemy, ich różne formuły, a co przy tym idzie trwałości, istnieje potrzeba wieloetapowego zmywania, który u mnie prezentuje się następująco:


1. Płyn do demakijażu - to pierwszy etap. Zawsze stosuję inny kosmetyk do zmywania oka a inny do reszty twarzy. Zwykle wybieram dwufazowe formuły - teraz jest wyjątek albowiem w myśl przetrzebienia zasobów biorę po kolei co jest ; )

2. Płyn micelarny - wstępne oczyszczanie twarzy, przemywam aż do czystego wacika. Moim ukochańcem jest różowa Bioderma. Niemniej holenderski specyfik, który obecnie gości w mojej łazience sprawdza się równie doskonale. Mam w zasobach jeszcze jeden substytut - także zrobię zestawienie tych frykasów.

3. Właściwy produkt myjący.. - tutaj zaczyna się ostateczna rozprawa czyszcząca. Preferuję lekkie formuły takie jak pianki na przykład. Często sięgam po emulsje myjące a teraz na tapecie mam balsam Clinique, który wzbudził wiele moich emocji, wkrótce dowiecie się jakich.

4. W tym punkcie zamieściłam kosmetyki peelingujące, których również używam regularnie. Może dostrzec moją jawną niekonsekwencję, o której pisałam wcześniej.. Mianowicie - mimo, iż mam wrażliwą cerę nie mogę sobie darować peelingów mechanicznych - i to, że tak powiem różnoziarnistych. Moi absolutni faworyci: Phenome (o którym pisałam tutaj - klik  oraz Alverde - klik )

 W używaniu aktualnie po kolei mam:

1. Corine de Farme -. Płyn micelarny - demakijaż oczu...recenzja w przygotowaniu. Powiem tylko, że preferuję dwufazówki. Ten preparat nie oczyszcza zbyt dokładnie ale nie piecze i nie podrażnia.


2. Holenderski płyn micelarny Van Der Hoog - jest bardzo fajny, stawiam go na równi z ukochaną Biodermą, także dużo to o nim świadczy.. Recenzja również w przygotowaniu..


3. Clinique Take the day off - balsam do demakijażu, który w zetknięciu się ze skórą przemienia w olejek.. Moja opinia na jego temat już wkótce, powiem tylko, że nie zaskarbił sobie moich względów..



Jak u Was przebiega oczyszczanie twarzy? Wieloetapowo czy może myjecie się jednym produktem?
Słonecznego weekendu :) 

55 komentarzy:

  1. Ja z ręką na sercu mogę powiedzieć, że w moim życiu ze trzy razy usnęłam w makijażu - jestem tak nauczona, że nie wiadomo jak bym była zmęczona demakijaż musi być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo słusznie :)
      Mnie się zdarza ale rzadko ;) kiedyś nie było takich wynalazków jak płyn micelarny czy chusteczki do demakijażu to było ciężej hehyhy :D

      Usuń
  2. Przyznam, że u mnie wszystko zależy od dnia i nastroju. Jak mam więcej wolnego czasu, to używam więcej kosmetyków, a jak jestem zmęczona, że śpię na stojąco to używam tylko micelka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to też prawda ;) u mnie tak samo ;) rytuał rytuałem ale sa wyjątki :)

      Usuń
  3. hy hy :D tez mi się zarza usnąć w makijazu ale to najczęściej jak wracam potyrana życiem z ciężkiej imprezy :D lubie dwufazy tak jak TY :D za to micele i mleczka --> nie odczuwam kisielu w majtkach na ich myśl :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. życie jest takie ciężkie ;) ale zęby myjesz?:P

      Usuń
  4. A ja myślałam, że ten balsam z Clinique jest wart uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku nie do konca się sprawdza ...

      Usuń
  5. bywał i sen w makijażu... ech
    ale na następny dzień za to twarz dostawała wszystko co najlepsze! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. życie...życie ...za to pięknie wyglądamy we śnei jakby co ;)
      hahah no rekompensata zawsze mile widziana hyhy:D

      Usuń
  6. Bardzo fajny post, lekko się czyta, przydatna wiedza- podstawa pielęgnacji :) I przede wszystkim- ZAWSZE demakijaż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, dziękuję ...taka mini pigułka co w jakiej kolejności u mnie bryluje :)
      Demakijaż - zawsze - bez dwóch zdań ! :)

      Usuń
  7. Moj demakijaz w kilku krokach: jesli nic nie mam na oczach to uzywam tylko plynu micelarnego, a pozniej myje twarz zelem. Od ponad dwoch tygodni uzywam jeszcze Clarisonica. Jesli mam makijaz to uzywam dwufazy do oczu, plynu micelarnego do twarzy, a pozniej myje buzie zelem i uzywam Clarisonica. Raz/dwa razy w tygodniu uzywam peelingu i savon noir jako maseczki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to bardzo podobnie...oczywiście z wyjątkiem Clarisonica :) no i savon noir heh

      Usuń
  8. Do demakijażu używam płynu micelarnego, a potem oczyszczam twarz żelem :) 1-2 razy w tygodniu stosuję jeszcze peeling :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem ...ja odczuwam jeszcze potrzebę zmywania oka czymś innym niż twarzy :)

      Usuń
  9. U mnie demakijaż to cały rytuał bo oczyszczenie twarzy to priorytet w mojej pielęgnacji. Chusteczki do demakijażu twarzy, micel do demakijażu oczy, emulsja oczyszczająca i koniecznie tonik na koniec :) Peeling 2-3 razy w tygodniu (w zależności od jego intensywności).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tonik - ważna sprawa - obecnie nie stosuję ale wiem, że pelni ważną rolę w ph twarzy..

      Usuń
  10. u mnie też wieloetapowo. nie wyobrażam sobie inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz też ...a jak sobie przypomnę dawna czasy, kiedy to wystarczało mydło...;)

      Usuń
  11. Ja najpierw przemywam płynem micelarnym, a potem myjadłem 1-2 razy, po czym co jakieś 2 dni przejeżdżam peelingiem :) Bez szału, bo i kosmetyków brak :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee tam trzy ważne kroki są - SĄ ;) czasem mam przemyślenia, że jak tak odrę tą twarz tą chemią to nie wiem czy nie lepiej byłoby jej być bardziej brudną :D

      Usuń
  12. Bardzo długo dojrzewałam do wieloetapowego makijażu, ale teraz wiem, że jest on podstawą w utrzymaniu mojej tłustej twarzy w ryzach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to też był długofalowy proces :) całe lata używałam tylko jakiegoś jednego płynu/żelu myjącego :)

      Usuń
  13. Ja też uważam, że demakijaż to proces wieloetapowy i chociaż poszczególne kroki u mnie się różnią, to też jest ich kilka ;)
    Jesteś na nie co do balsamu Clinique? :( Bo mam na niego chęć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie są Twoje kroki?
      U mnie się nie sprawdził M - mogę dać Ci odlewkę na spróbunek jak chcesz:)

      Usuń
    2. Micel, olejek do demakijażu, żel do mycia twarzy + szczoteczka, woda winogronowa, tonik :)
      Chcę, bardzo :***

      Usuń
  14. Mój codzienny makijaż opiera się jedynie na tuszu do rzęs więc nie mam zbyt wiele do zmywania i proces demakijażu nie jest zbyt skomplikowany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) najważniejsze to słuchać potrzeb swojej skóry :)

      Usuń
  15. co jest jakaś promo w Phenome to są braki multi active:/ może następnym razem go upoluję, bo mam wielką chęć !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Multi active jest fantastyczne...i jako peeling i jako maseczka..,poluj, bo naprawdę warto :)

      Usuń
  16. Mam ochote na ten Clinique strasznie mnie kusi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie skusiło opakowanie ...ale trochę żałuję teraz :)

      Usuń
  17. U mnie jest to dwuetapowo: płyn micelarny- aktualnie Garnier 3w1 i żel do mycia twarzy- aktualnie Iwostin :) Balsam Clinique bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem z autopsji, że Clinique potrafi zamącić w głowie :)

      Usuń
  18. Ja najczęściej używam mleczka do demakijażu, czasami wspomagam się żelem oczyszczającym, ale aż tak wielu produktów nie stosuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadam za formułą mleczek do demakijażu, jednakże wiem, że moja skóra bardzo je lubi...chyba za leniwa jestem :)

      Usuń
  19. Czekam na recenzję Clinique Take the day off, bardzo jestem ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie już niedługo :) mocno subiektywna jak zawsze:)

      Usuń
  20. U mnie jest tylko jeden jedyny etap demakijażu - krem-żel do twarzy i po sprawie. Nie lubię bawić się i cackać z tuszem do rzęs, gdy wieczorem ledwo stoję na nogach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooj jak byłam młodsza to też wystarczał jeden ;) widocznie z każdym rokiem dochodzi coś nowego do must have hehee:)

      Usuń
  21. Mój demakijaż składa się z kilku etapów.
    Najpierw płynem micelarnym (BeBeauty) zmywam makijaż oczu. Następnie rumiankowym olejkiem TBS rozpuszczam makijaż z całej twarzy, zmywam go. Potem jeszcze domywanie żelem/kremem beBeauty z Biedronki i na końcu jeszcze przemycie płynem micelarnym :)
    Potem tonik i dalsza wieczorna pielęgnacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie żałuję, że BeBeauty mnie wysuszał..Olejki myjące też bardzo lubię :) ostatnio miałam z BU słonecznikowy :)
      Muszę rozejrzeć się za tonikiem przyzwoitym jakimś dla suchotników :)

      Usuń
    2. Polecam Ci Herbal Garden z Evy Natury.
      Naprawdę świetny produkt.
      Ja czaję się teraz na hydrolaty :)

      Usuń
  22. Ja najpierw zmywam tym twoim, jak i moim ukochanym micelem z Biodermy makijaż oczu oraz twarzy. Później myję twarz pianką Pharmaceris, a na koniec używam toniku - Pat&Rub lub Pharmaceris.
    Ja także sięgam po mechaniczne peelingi, mimo że moja cera czasem staje sie kapryśna. Zazwyczaj jednak wybierma bardzo delikatne drobinki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo, bardzo podobnie :)
      Mam w zapasie piankę Pharmaceris dla naczynkowców - ciekawa jestem jak się sprawdzi :)
      No nie potrafię zrezygnować z mechanicznych peelingów...mimo wszystko..
      Słyszałam wiele dobrego o toniku P&R ...muszę poszerzyć swój zestaw o tonik :)

      Usuń
  23. U mnie sam demakijaż to tylko płyn micelarny, potem używam żelu myjącego, który usuwa jeszcze resztki makijażu, a następnie nakładam na cerę tonik ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie bardzo kusi ten balsam clinique, czekam na recenzję, ciekawa jestem co Ci w nim nie podpasowało :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak sobie pomyślę, że będąc piękną i młodą używałam tylko mleczka, to tęsknię za tym okresem ;)
    Moja cera była mniej kapryśna niż obecnie. Teraz muszę chuchać, dmuchać i dopieszczać.
    Generalnie mój demakijaż przebiega tak samo. Jestem ciekawa co naskrobiesz o olejku Clinique.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tzn o balsamie, bo przecież olejek też mają ;)

      Usuń
  26. U mnie najpierw leci mleczko do demakijażu, potem żel oczyszczający (najbardziej lubię te z drobinkami), a na koniec tonik i krem :)

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie zazwyczaj jest najpierw dwufaza na oczy, twarz zmywam płynem micelarnym, potem żel do mycia twarzy, a na koniec tonik. ;) Potem jeszcze krem i gotowe.

    OdpowiedzUsuń
  28. U mnie skromniej. Micelek, Tonik i krem nawilżający :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. osobiście staram się oczyszczać używając jednej linii kosmetyków. i tak wieczorem dwufaza lub płyn do demakijażu oczu, żel oczyszczający i na koniec micel. rano tonizuję skórę. ot cała sztuka ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Strasznie jestem ciekawa tego balsamu do demakijażu z Clinique.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger