3/23/2014

Morelowo - nagietkowe peelingowanie

Nagietkowej pielęgnacji ciąg dalszy..
Stosunkowo niedawno pisałam o delikatnym żelu do mycia So bio - klik 
Dzisiaj czas na zdzieranie..

Do peelingu twarzy używam Alverde z ekstraktem z moreli i nagietka.

Peeling zamknięty w klasycznej plastikowej tubce z zamknięciem typu klik - nie sprawia żadnych problemów w obsłudze, nawet średnio zręcznej osobie ;) hehe - nie ma stresu, że otłuczemy sobie jakieś członki ;) 

Musiałam zrobić duże - ale to naprawdę duże przybliżenie - bo drobinki w tym peelingu są bardzo delikatne, niemal niewidoczne..



W kontakcie z wodą - peeling zamienia się w przyjazną lekką emulsję. 
Trudno mi jednozncznie określić zapach - podobnież to morela..na pewno przełamana jakimś ziołowym aromatem. W każdym razie zapach przyjemny, niechemiczny.
Peeling dedykowany jest z całą pewnością wrażliwcom z suchą skórą ..
U mnie spisuje się wyśmienicie - delikatnie złuszcza martwy naskórek fundując przy tym lekki masaż (niewidocznymi - prawie) drobinkami.. niemniej zastanawia mnie ten alkohol wysoko w składzie ...


Kosmetyk jest wegański - i jak na moje oko oprócz tego alkoholu, skład prezentuje się całkiem dobrze.. sporo olejków ..niemniej nie pretenduję do znawcy analizy składów;)
Tak jak pisałam, u mnie ten peeling sprawdza się wyśmienicie, jest bardzo wydajny - używam go od jakiś trzech miesięcy, ponieważ wystarczy naprawdę odrobinka kosmetyku.
Dzięki niemu moja skóra jest dobrze oczyszczona, złuszczona i przygotowana do wieczornej porcji kremu.
Jestem na tak. Jednak zdaję sobie sprawę, że dla większości z Was - ten peeling może być za delikatny :) 

Jednocześnie przekonałam się, że nagietek bardzo sprzyja mojej skórze.
Znacie może jakieś kosmetyki z tym składnikiem?

Czym się peelingujecie? Lubicie na ostro czy delikatnie? :))

37 komentarzy:

  1. Nie miała go jeszcze :) U mnie to zależy od nastroju czasem mocniejszy zdzierak a czasem lżejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tak samo - czasem potrzebuję mocniejszego tarcia...ale zauważylam, że niestety odbija się to niekorzystnie na stanie cery (naczynka zaognia niestety:(()

      Usuń
  2. U mnie lżejsze peelingi przeplatają się z prawdziwymi zdzierakami. Zależy od nastroju skóry. Ten z Alverde brzmi ciekawie, ale dlaczego w nim alkohol zajmuje aż drugie miejsce? Zupełnie niepotrzebnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze powiedziane...tak właśnie jest - to zależy od nastroju skóry ;)
      No właśnie - skąd i dlaczego ten alkohol? pasuje jak kwiatek do kożucha ;)

      Usuń
  3. Jeśli chodzi o peeling ciała - zdecydowanie bardziej wolę mocne, szorstkie zdzieraki ( np, cukrowe )
    Twarz traktuję czymś zdecydowanie delikatniejszym ale też wolę by było czuć działanie peelingujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo jeśli chodzi o cialo to lubię na bardzo ostro ;) ale zdecydowanie preferuję cukrowe :)
      Lubisz masażyk buzi przy okazji pewnie, ja też ;)

      Usuń
  4. Wolę jednak mocniejsze peelingi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Nie ma to jak dobra siła trąca ;)

      Usuń
  5. ja uwielbiam nagietka! jest to ziółko które działa cuda zarówno z moimi włosami jak i cerą
    od dawna gości w mojej apteczko - kosmetyczce - na dodatek bardzo lubię jego zapach
    stanowczo za rzadko widuje go w kosmetykach jako składnik...

    a co do peelengu - do twarzy wolę enzymatyczne, a do ciała mocne zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę...nagietkowy fun club ;) Będę tropić nagietka :)
      Wiem, że u mnie lepiej się sprawdzają peelingi enzymatyczne, ale nie mogę odmówić sobie rozkoszy delikatnego drapanka ;))
      Do ciała zdecydowanie ostrzej :)

      Usuń
  6. Ja lubię peelingi na ostro :) To polecam Ci w takim razie kąpiel nagietkową , kup suszone kwiaty nagietka np w zielarskiej aptece , są bardzo tanie, zalej gorąco wodą, odczekaj, odsącz i dodaj wywar do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podpowiedź - na pewno skorzystam :) to musi być fantastyczna kąpiel :)

      Usuń
  7. Lubię mocne peelingi, więc raczej nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie kończę peeling AA Eco i rozglądam się już za nowym. Alverde powinno się u mnie sprawdzić, więc wciągam na listę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się sprawdza wyśmienicie a mam naprawdę wrażliwą cerę a ostatnio jeszcze naczynka się odezwały po tych wiatrach halnych ;) - tylko ten alkohol...zależy jak się na niego reaguje chyba ;)

      Usuń
  9. jesli chodzi o ciało, to musze miec baardzo mocny peeling, jednak do twarzy uzywam zazwyczaj bardzo delikatnych produktow ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mamy podobne oczekiwania co do peelingów :)

      Usuń
  10. Ja lubię peelingowanie na ostro, ale ostatnio mniej praktykuję, bo używam kremu z kwasami. Chwalę sobie zdzieraka z Balei od Ciebie, ale na razie czeka, aż skończę się kwasić ;)
    Co do alkoholu, to bez obaw, ten nie wysuszy Ci skóry, tylko denaturowany [ chyba ] ma takie włąściwości złe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć bo alkohol zawsze kojarzył mi się z wysuszaniem...
      Fajnie, że Bealka się podoba ;) no ale kwaś się, kwaś ;)

      Usuń
  11. ja stosuję głównie peelingi enzymatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc pod uwagę problemy naczynkowe i ja powinnam ;)

      Usuń
  12. Ja wolę konkret, więc taki delikates nie dla mnie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tutaj jest bardzo delikatnie ..warunki że tak powiem na więcej nie pozwalają eheh :)

      Usuń
  13. Wolę mocne zdzieraki, ale od czasu do czasu mogę potraktować skórę delikatniej :) z kosmetykami Alverde nie miałam niestety styczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie wciąż kusi bogactwo Alverde...chociaż wiadomo że jak wszędzie mają lepsze i gorsze produkty ;)

      Usuń
  14. Nie mam bezpośredniego dostępu do kosmetyków tej marki, więc raczej pozostanę przy moich ulubieńcach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki jest Twój ulubieniec w dziedzinie peelingowania twarzy?

      Usuń
  15. Jeżeli peeling, to tylko z konkretnymi drobinkami. I najlepiej na bazie cukru.
    Taka formuła sprawdza się u mnie najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - jeśli chodzi o ciało ...w przypadku twarzy niestety muszę wybierać delikatniejsze formuły ;)

      Usuń
  16. Ja jestem fanką "ostrej jazdy" - zarówno na twarzy jak i na całym ciele. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hell yeah ! :) ostra jazda bez trzymanki - zazdroszczę - też bym się lepiej pozdzierała hhyh jakbym mogła ;)

      Usuń
  17. Wszystko fajnie, ale stacjonarnie w Polsce go nie dostane ?:(

    OdpowiedzUsuń
  18. właśnie takie delikatne, kremowe peelingi lubi moja buzia, sama używam AA Eco teraz i wpadłam jak śliwka w kompot hehe

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię mocne darcie także tego, nie dla mnie ten oan.

    OdpowiedzUsuń
  20. cholera nooo, naczynkowcu, nie gadaj mi tu o peelingach mechanicznych, bo tęsknię za nimi okrutnie, a obiecałam sobie już nie szorować twarzy żadnymi drobinami, bo to jednak nie służy tej mojej świnkowej paszczy :/ a te enzymatyczne niby działają, ale żal dupę ściska, że sobie nie można potrzeć. Bo jakby nie patrzeć: to NIE jest równie dogłębne oczyszczanie. nie jest i nigdy nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię peelingi, chętnie bym wypróbowała ten, ale nie mam możliwości :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger