2/04/2014

Revlon Nearly Naked

Hej:)

Od jakiś dwóch miesięcy mam nowy puder prasowany-lubię taką formę wykończenia makijażu to raz - a po drugie w zimową porę dodatkowo zabezpiecza moją wrażliwą i sfatygowaną skórę (przynajmniej ja w to usilnie wierzę).
Nie mam jednak w tej kwestii koronnego lidera...Przez długie, długie lata używałam Yardlaya (pamięta ktoś może?) naprawdę wieki temu..
Potem nie pamietam co - ale na pewno eksperymentowałam, z różnym skutkiem (wiem na przykład, że nie lubię się z pudrami rimmela, które mnie potwornie zapychają).
Ostatnio miałam Hello Flawless od Benefita - i byłam całkiem zadowolona :) ale skończył swój żywot i teraz wybrałam sobie

Revlon Nearly Naked -030 medium :) 

Po dwóch miesiącach używania stwierdzam, że opakowanie jest badziewne - już ścierają się literki (pierwotnie wyglądało tak - sorki za kiepskie foto - robiłam mikrofalą ):

Ordynarny biały plastik - jest w tym przypadku moim zdaniem przytłaczający..
(zgubiłam gąbeczkę ;)

Sam puder jest mięciutki, bardzo dobrze się aplikuje - dla chętnych fotka moich linii papliarnych ;) 

Kolor na początku wydaje się POMARAŃCZOWY 



Ale finalnie - wygląda całkiem w porządku - dodaje mi lekkiej opalenizny ;)


Za co go lubię a za co nie :)
Najpierw plusy:
nie podkreśla suchych skórek, przyzwoicie matuje (ale ja nie mam problemu z błyszczeniem się o tej porze), nie wysusza, ładnie pachnie (pudrowo), kryje równomiernie, łatwo (aksamitnie) się rozprowadza, dość wydajny, nie zapycha, zapewnia wygląd naturalny.

Nie lubię za to : tandentnego opakakowania (za 50 zł mogliby jednak postarać się bardziej ;) , kolor na ręku straszy pomarańczo/marchewką - wolę nie wnikać w jakie reakcje wchodzi ze skórą, że wygląda całkiem inaczej.   


A czy Wy używanie pudrów w kamieniu? Jacy są Wasi ulubieńcy?

88 komentarzy:

  1. Opakowanie troszeczkę zalatuje tandetą, ale przynajmniej się jeszcze nie rozleciało. :D
    Ja głownie stawiam na mat w pudrach. ;) Moim ulubieńcem na razie jest ten z Sensique, ale jak się skończy (kiedy to nastąpi?! :D) to spróbuję szczęścia z Rimmelem Stay Matte.
    Widzę, że zmieniłaś swoje zdjęcie z prawej strony - jest bardzo ładne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - zmieniłam - bo już od dawna nie jestem blondynką hehe:D
      Tandeta jak ta lala - i wielkie jak czołg na dodatek :D
      Nie znam Sensique a z Rimmelem bardzo się moja skóra nie lubi - no ale jakby różni nas te dwadzieścia lat pewnie :D

      Usuń
    2. Jak na dodatek wielki to trochę źle... :D
      Ze dwadzieścia lat to pewnie będzie :D

      Usuń
  2. Ostatnio używam sypkich minerałów dla utrwalenia makijażu, ale jest jeden który zawsze polecam :) To mineralny i prasowany puder z Lumene. Ma niekomadogenną formułę, można wybrać odpowiedni kolor (chociaż ja używam transparentnego) i jest drobno zmielony.
    Nearly Naked bardzo mnie ciekawił, ale tego typu pudry mnie zapychają, więc sobie darowałam. Już i tak utopiłam kasę w podkładzie Colorstay ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lumene - ostatnio lubię się z tą marką - aczkolwiek nie byłam zadowolona z pudru dla naczynkowców - chociaż bynajmniej krzydwy mi nie wyrządził ;)
      Całkiem możliwe, że następcą Revlonu ( zdecydowanie wolę właśnie Colorstay albo Photoready - ale to fluidy) będzie właśnie Lumene

      Usuń
    2. Mam ten puder z Lumene dla naczynkowców, nie jest zły ale to nie jest produkt do stosowania solo jako tako, raczej do łączenia z czymś jeszcze :)

      Usuń
  3. Raczej się na niego nie skuszę, wizualnie też nie zachwyca, zwłaszcza w tej cenie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem - ja finalnie nie jestem niezadowolona ale do idealu mu daleko :)

      Usuń
  4. Pamietam Yardleya, mama moja uzywala!

    Ja lubie sie matowic pudrem, fiksacz z Essence (stay matt) mi odpowiadal. Teraz uzywam MACa blotpowder i jest bardzo fajny.

    (sciagne odciski palcow :P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te pierwse Yardleye, które do nas docierały pachniały OBŁĘDNIE - podbierałam Mami a potem sama kupiłam a potem wmówiono nam, że przekształciły się w jakąś firmę i można je kupić w kioskach ruchu - widziałam niedawno!!!
      Heheh ściagaj ;) najwyżej utnę sobie palca mam taki drugi :D

      Usuń
  5. Faktycznie opakowanie nie zachęca, ale działanie wydaje sie nawet ok

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor faktycznie straszy, ale widać, że na buzi normalnieje ;)
    Kusi mnie ten puder, ale nie wiem jak sobie poradzi z matowieniem, a mam mega tłustą skórę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem niestety bo nie używałam go w sezonie "świecenia się"

      Usuń
  7. jesli chce cos na szybko to MACowy MSF Natural, na sucho samodzielnie dziala bez zarzutu, z innymi (podkladami) jest roznie, a na mokro--- zazwyczaj okropienstwo:P
    myslalam z ten Twoj Revlon NN jest ciut za ciemny, ale na twarzy wyglada bardzo przyjemnie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten revlonik to taki trochę kameleon ;)
      Oo widzisz mogłam wspomnieć, że dobrze radzi sobie w towarzystwie podkładu z burżła ;)

      Usuń
  8. z prasowanych pudrów mam ostatnio cały czas Rimmel Stay Matte, u mnie się sprawdza :) z sypkich lubię Manhattan :) ten mnie przez jakiś czas mocno kusił, ale opakowanie za duże (mogli sobie darować tę gąbeczkę i miejsce na nią) i jakoś po czasie mi przeszło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie naprawdę jest po pierwsze nieporęczne a po drugie nie grzeszy estetyką;)

      Usuń
  9. Ja ostatnio zaprzyjaźniłam się z ryżakami, chwała Bogu, bo nie zapychają ani troche :D
    Chciałam Ci tu pisać, czemu nakładasz marchewkę na twarz, patrzę na efekt końcowy jest pięknie i naturalnie. Więc tak jak piszesz nie chce nawet wiedzieć co ten puder ma w sobie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hhahaha - dokładnie - też jak zobaczyłam go w normalnych warunkach czytaj w domu ;) to zdębiałam i pomyślałam o marechewce :D ale szczęśliwie przeobrażnie twarzowe zaliczam do udanych ;) niemniej zgoza co za chemia ;)

      Usuń
  10. Ja swoje lico matuję tylko sypkimi. Chociaż w sumie w torebce noszę jakiś puder w kamieniu, ale to dlatego, że większość sypkich bym musiała zbierać z dna kosmetyczki po jednej wycieczce :)
    Widzę, że Revlon poza aspektem wizualnym (w sensie opakowania) nie jest straszny, ale wydaje mi się, że z tej półki cenowej udałoby Ci się upolować coś fajniejszego. Z drugiej strony nie szata zdobi... kosmetyk. Śliczne nowe zdjątko i szablon :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sypkich nie mogu bo się duszę ;)
      Dziękuję :))

      Usuń
  11. używałam kilku pudrów w kamieniu, ale żaden mnie na długo nie matowił :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem...w tej kwestii nie jestem wymagająca ;) gorzej z zapychaniem i ..właściwym doborem koloru...myślę sobie, że jestem na granicy między ivory i czymś drugim w kolejce ;)

      Usuń
  12. Opakowanie z typu tych ktorych nie lubie - nienawidze, jak literki sie scieraja, doprowadza mnie to do szewskiej pasji!!! Za bardzo nie potrzebuje matowienia, takze mam w sumie tylko puder z Gerle w kamieniu i wykonczeniowy Dior w spreju, reszta to bronzery, rozswietlacze i takie tam :P (znasz mnie. hihi). Efekt wydaje mi sie byc piekny, choc byloby lepiej, gdybys sie usmiechnela ladnie :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, tak - mnie tez takie sprawy denerwują - już się ścierają a nawet go nie noszę w torebce brrr :( Gerle musi cudnie pachnieć ...taaa Ty i Twój arsenał - niedoścignione piękno ;)
      Nie mogę się uśmiechać wyglądam wtedy durnowato:D

      Usuń
  13. Niesamowite, że na dłoni kolor wygląda całkiem inaczej niż na twarzy :) Nie ma śladu po tej pomarańczy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Opakowanie rzeczywiście jak na Revlona to hmmm nie bardzo, ale ładnie widać ze puder scala sie na buźce mi sie ten efekt podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również finalnie jestem zadowolona :) dziękuję CI bardzo :)

      Usuń
  15. Ja dopiero od niedawna polubiłam się z formułą pudru w kamieniu.
    Mam tanioszka z Rossmanna Synergen i Stay Matte z Rimmel.
    Jeden i drugi sprawdza się dobrze, ale w tej kwestii nie mam wielkich wymagań.
    Trochę pudru na strefę T i gotowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie natomiast najważniejszą kwestią jest nie podkreślanie suchych skórek - rimmel niestety u mnie powoduje saharę a synergenu nie znam ;)

      Usuń
  16. Na dłoni trochę straszy, ale na skórze prezentuje się świetnie! Opakowanie przy tej cenie powinno być dużo ładniejsze, ale koniec końców liczy się zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemniej ubolewam nad opakowaniem bo nie dość że nie jest ładne to na dodatek niewygodnie:)

      Usuń
  17. U mnie puder z ZAO kolorystycznie się podobnie zachowywał. Pomarańczowy róż (olaboga!), a ja koralowej skóry jednak nie mam :D
    Moimi ulubionymi prasowanymi pudrami są: Blot Powder z MAC (efekt matu) oraz prasowane meteoryty z Guerlain (efekt rozświetlonego matu). Teraz mam chęci na Narsowego prasowańca i sypańca (wina Hexx), podobno te Light Reflecting Setting Powders są rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mnie puder zawojował, ten z NARSA że dokupiłam drugie opakowanie ale sypańca. Stwierdziłam, że w sumie mam udaną puderniczkę z La Prairie, która do torebki jest w sam raz także prasowanej wersji chyba nie poznam ;)

      Usuń
    2. Dziewczyny też bardzo sobie chwalą Blot Powder ale też mam bardziej ochotę na Narsa przez Hexxiową kusicielkę ;) tylko prasowańca

      Usuń
  18. Nawet fajnie się prezentuje na skórze,ale cena przerażająca :D Zawsze miałam pecha do pudrów,po dwóch godzinach nos mi się świecił :/ Ostatnio znalazłam cudeńko za ok.10 zł-Synergen,trzyma się doskonale praktycznie cały dzień :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Anetka też sobie chwali Synergen..
      Przyznam szczerze że po prostu chciałam spróbować pudru Revlona - ponieważ bardzo lubię ich podkłady :)

      Usuń
  19. Lubię pudry prasowane, dla mnie to udana alternatywa "do torebki" w razie poprawek itd. Nie bazuję na nich jako tako, tutaj wolę pudry sypkie aczkolwiek czasami używam ich "na okrągło" :D
    Fajna oferta jest w Lumene, Matte Harmony. Muszę w końcu o nich napisać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz ja nie przepadam za sypańcami bo pewnie nei za bardzo umiem się z nimi obchodzić, podduszają mnie zwykle;) teraz męczę od czasu do czasu ten bambusowy z BU...
      Matte Harmony to w kameniu?
      Zachorowałam na Narsa przez Ciebie :P

      Usuń
  20. sama nie wiem, jakoś tak ostatecznie mnie nie przekonuje do siebie, zwłaszcza że cena też nie należy do sympatycznych...

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie próbowałam tego produktu i chyba raczej nie jest on dla mnie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem - na szczęście oferta w tej kategorii jest bardzo bogata;)

      Usuń
  22. Revlon strasznie kuleje z opakowaniami. Pamiętasz podkład? To samo, wielka różowa dziura. Teraz mi się kończy i czasami muszę się nieźle gimnastykować.
    Co do pudrów sypkich, nie używam. Wolę podkłady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ..opakowania to ich z pewnością gorsza strona ;)
      Mimo iż finalnie nie jest najgorzzej to ja też pozostanę przy podkładach z tej firmy :)

      Usuń
  23. Nie miałam z nim styczności ale znalazłam świetny dla mojej skóry puder którego nie zamienię na nic innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uśmiech się! :)))
    Tego pudru nie znam, ale kilka razy się nad nim zastanawiała, może kiedyś.. :)
    Obecnie zakochana jestem z Blot Powder z MACa, świetnie się u mnie spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W życiu już nigdy się nie uśmiechnę do zdjęcia :P
      Kaś też zadowlniona z BP :)

      Usuń
  25. Za taką cenę, opakowanie faktycznie powinno być lepszej jakości. Na temat produktu się nie wypowiadam, bo nie znam. :-) Mam teraz Cream Puff, używam od lat z małą przerwą i jestem zadowolona. Chociaż wydaje mi się, że coś w nim zmienili.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozważałam właśnie wybór między Revlonem NN albo Max Factorem - hmm może i źle zrobilam ;)

      Usuń
  26. Dla mnie byłby chyba za ciemny :P
    Opakowanie mi się nie podoba...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor jest dziwaczny to na pewno ;)
      Opakowanie beznadzieja :(

      Usuń
  27. Oj ten Revlon nei dla mnie. Ja lubie MAC Blot powder. Sypkich nie lubie, ale pewnie sie kiedys skusze na Narsa o ktorym pisala Hexx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny raz BP Macowy w ścisłej czołówce oraz Nars - wiele z nas zostało zarażone narsyjską mocą;)

      Usuń
  28. faktycznie opakowanie to takie na miarę essence : p
    i jak dla siebie musiałabym wybrać kolor jaśniejszy i to dużo : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaa - albo gorzej - rubby rose albo coś w tym stylu ;)
      NIe jestem pewna ale jest chyba tylko trzy odcienie - wziełam środkowy :D

      Usuń
  29. Do torebki wrzucam zazwyczaj Clinique prasowanego. Bardzo przydatne są takie pudry, choć tego z Revlonu nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wychodzę z takiego założenia -niemniej to opakowanie przeczy naszym teoriom - skrajnie niewygodne :)

      Usuń
  30. Ja jakoś nie mogę się przekonać do prasowanego pudru i zawsze kupuję sypkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Co jest z tym revlonem? Kocham go i nienawidzę! :P
    Mam produkty które naprawdę uwielbiam (np. podkład color stay) czy pomadkę ale również miałam inną pomadkę czy puder w kamieniu, które mogłam wyrzucić do kosza bez najmniejszego mrugnięcia okiem:P Oczywiście oddałam osobie, która się nimi dobrze zaopiekowała. Hmmmmm o czym to ja.....a tak zauważyłam, ze nie ma produkty tej firmy, o którym powiedziałabym "może być".....nie albo super albo do bani:P
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno - zgadzam się z Tobą w milionie procent :) nie ma obojętności - albo miłość albo nienawiść :)

      Usuń
  32. Zainteresowałaś mnie tym produktem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do wypróbowania na własnej skórze ;)

      Usuń
  33. Pamiętam Yardleya bardzo dobrze, to był fajny puder :)
    Mój drugi, po Constance Caroll ;)
    A co do Revlonu, podoba mi się kolor na buzi :)
    Ja obecnie stosuję Les Beiges od Chanel oraz puder od MACa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie mój też - po Constance Caroll - taki bardziej dorosły ;)

      Usuń
  34. Odpowiedzi
    1. Tyle tego - nie sposób próbować wszystkiego ;)

      Usuń
  35. Bardzo podoba mi się efekt na twarzy. Gdyby był tańszy skusiłabym się na niego:) W tej chwili używam matującego z Manhattanu i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie :) Nie znam za dobrze oferty Manhattanu - jakoś nigdy mnie nie ciągnęło w stronę ich szafy..a nie przepraszam mam lakier do paznokci ;)

      Usuń
  36. ja używam pudru w kamieniu ale transparentnego. taki odcień mógłby mi służyć za bronzer. lubię revlon.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doszłam do przekonania że z całej oferty Revlon to podkłady są mi zdecydowanie najbliższe.
      a i tak faktycznie - ten puder może robić za bronzer ;)

      Usuń
  37. Nie używałam :) Bardzo ładnie prezentuje się na Twojej buźce. Aż dziw bierze, że na ręce taki jakiś pomarańczowy wychodzi :)
    Pozdrawiam, WingsOfEnvy Blog
    :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Od trzech miesięcy nieustannie używam pudru z Paese z olejkiem arganowym. Ubóstwiam go <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SUper, że znalazłaś swój ideał - przyznam, że zaciekawiła mnie ta wersja pudru z olejkiem - pogogluję sobie ;)

      Usuń
  39. no patrz Pani, a ja Rimmela Stay Matte uwielbiam i w ogóle nie przyszło mi nigdy do głowy, że pudry mogą zapychać. hmmmm, hmmm, hmmmm, dałaś mi do myślenia.
    A buzię masz śliczną i bardzo zadbaną, zazdroszczę, ja nigdy nie wyglądam tak gładko i świeżo, a tutaj? pupcia niemowlaka (wiem, co mówię!)

    OdpowiedzUsuń
  40. Mam ten puder tylko w jaśniejszym odcieniu i niestety jeśli chodzi o matowienie to radzi sobie raczej kiepsko. Po 2-3 godzinach moja buzia zaczyna się świecić.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger