1/05/2014

Zjadłam oko temu misiu ;)

a raczej bałwankowi...
Rzecz zaczyna się od niespodziankowej przesyłki od Lil Oddiette - klik

W paczuszce niekoniecznie kompletny dotarł Mr Snowman po to, by umilić mi czas w kąpieli...biedny nie wiedział na kogo trafił...
 Po przebyciu trasy Irlandia - Polandia nieco się rozłożył...
ale szybko myknął na nogi (?)

W tak zwanym międzyczasie stracił nos (nic nie robiłam z Tą marchewką, przysięgam ;) ..
Pewnego, jak zwykle zbyt późnego i zbyt ciemnego wieczoru uśmiechnął się do mnie bezzbędną paszczą i zawołał - hono do wanny, będą figle;)



Rozsiadł się wygodnie a woda już po sekundzie, zaczęła spowijać jego ciałko mleczną poświatą...


 Temperatura wody i emocji wyraźnie mu służyła...tak zdawały się szeptać do mnie te brązowo- mleczne oczęta...


Hola, hola...myślę brązowe, myślę mleczne, patrzę hmmmm.. jak lody śmietankowo - czekoladowe...tam musi być Ona...

I była!!!!

CZEKOLADA 


Prawdziwie czekoladowe Oczy miał Lushowy bałwanek :)) Piany tym razem nie było ;)

I jak to Lushowy umilacz kąpielowy spisał się w swej wielosensorycznej roli doskonale.. Nie dość, że smakował , pięknie zmiękczył wodę, działałał nawilżająco w stopniu dobrym, niemniej odczułam potrzebę sięgnięcia po inny specyfik Lushowy

o taki - ciąg dalszy nastąpi...



101 komentarzy:

  1. Bałwanożercom mówimy stanowcze nie :D Chyba dlatego na większości kosmetyków z czekoladą dodają ostrzeżenie, że produkt nie jest do jedzenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam nie było ostrzeżenia...czekolada prawdziwa ..brzuch nie bolał hehe;)

      Usuń
    2. Eeee, jak nie ma ostrzeżenia, to każde dziecko wie, że zjeść można:)

      Usuń
  2. jesteś kosmetykową zjadarką :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z piersią dumnie wypiętą (ojejku skąd ten groszek?:) mówię tak albo i nie :)

      Usuń
  3. Buahahaha, Esiku XD
    Znowu mnie kompletnie rozbroiłaś tym zjadaniem bałwanka :D
    Ale skoro dalej żyjesz i masz się dobrze, to znaczy, że kosmetyki Lush są również dobre do spożycia a nie tylko użytku zewnętrznego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Mam się świetnie ..łamię stereotypy hehee :D

      Usuń
  4. To ja już wiem, dlaczego nie ma zimy w tym roku - Esy bałwany pokaleczyła i uciekły z Polski razem ze śniegiem! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dobre wyjaśnienie! :D

      Usuń
    2. Ostatnio staram się być na diecie i widzisz...coraz lepiej ..zima wraca - jak coś to przez Ciebie :D

      Usuń
  5. Wielozadaniowy bałwanek :D
    Świetnie się czytało to mini opowiadanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ...wielozadaniowość bałwan miał wpisane w instrukcje hehe :) dziękuję bardzo mi miło :))

      Usuń
  6. Jak mogłaś zjeść bałwana. :) To ja się nie dziwię że u mnie deszcz zamiast śniegu pada. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehee :) tylko oczko ..niewidomy bałwanek zobowiązał się jeszcze pokazać swoją mroźną moc;)

      Usuń
  7. heheh mówisz figle w wannie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. No nie, rozwaliłaś mój system tym próbowaniem :P
    Ostatnio zachwycałam się żelem Rose Jam i mąż mi się pyta, czy próbowałam a wtedy Ty mi stanęłaś przed oczami :D Niestety we mnie aż takiej ciekawości nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha :)) o masz ;) niedługo otworzysz lodówkę a tam ja :D
      Jam ...mnnnomm ommm ;) obawiam się że...;)

      Usuń
  9. hehe ale opisałaś całość tak "dramatycznie" :D Fajniutki ten bałwanek, na pewno kapiel była przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przyjemna, bardzo :) z nutką dramaturgii to fakt:D

      Usuń
  10. U nas teraz w LUSH wszystkie zimowe produkty -50% a ja nie mam wanny :( Kupiłam więc co nieco na prezent.

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. :) Bałwanek mruga a nie zaraz nie ma czym mrugać...to powiedzmy macha przyjaźnie :D

      Usuń
  12. Haha, czekoladowe oczy, strzeżcie się ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahhaa powinnam sobie sprawić taką plakietkę :)

      Usuń
  13. Planuję dziś spędzić wieczór z Lushem w wannie, zapowiada się miło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lush jest wyjątkowo wdzięcznym dawcą przyjemności :D

      Usuń
  14. I na końcu się rozpuścił w wodzie, biedaczysko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też mi się smutno zrobiło tylko nie wiem czy na pewno dlatego, że się rozpuścił czy że czekolady było mało:D

      Usuń
  15. Esiak rzadzi!!! Ja juz wiem, czym smakowala ta kula So White, ktora polizalam. Pamietasz takie stare lekarstwo emskie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. hehe. muszę w końcu iść do LUSHA, codziennie kolo sklepu przechodzę w drodzę do pracy i codzinnie zapominam! A ja uwielbiam takie pachnidła do kąpieli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie spróbuj ale uważaj to strasznie uzależnia :)

      Usuń
  17. No po prostu go wzięłaś i skonsumowałaś :D Haha!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja balwana mam ale nic mu nie odgryzlam... nie jestem tak odwazna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odważna czy durna...hmm - Tajuś - mądrzejsza jesteś no powiedzmy sobie po prostu :D

      Usuń
  19. Haha, ojj biedny bałwan :D Ale przynajmniej kąpiel umilił ;))

    OdpowiedzUsuń
  20. O nieee, zjadłaś go ;( A taki był ładny, amerykański :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaa :)
      polski barbarzyńca ze mnie ale za to czuły ;))

      Usuń
  21. Lush ma świetny asortyment szkoda ,że nie ma go w Polsce. Fajny umilacz kąpieli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda :( od razu mi się podkówka robi od razu...:(

      Usuń
  22. Ty to potrafisz człowieka zaskoczyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwoję i się i troję i zjadam i opowiadam :) robię co mogę hehe a że w jedzeniu jestem najlepsza..

      Usuń
  23. zabiłaś bałbanka :O okrutna Ty :P

    OdpowiedzUsuń
  24. uwielbiam czekolade, ale chyba nie az tak, co by oko temu blawankowi wydlubac:P jednak w razie wielkiego niedoboru w sklepie, wiem gdzie jej szukac, a co!:P

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny bałwanek, pofiglowaliście widzę nieźle - było miło, sympatycznie, a nawet erotycznie... :)
    Buziam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Taniczko - takie własnie przesłanie hahha:))

      Usuń
  26. Odpowiedzi
    1. haha rozmókł śmercią bohaterską można powiedzieć :D

      Usuń
  27. W życiu bym się nie spodziewała, że zjesz coś z bałwana... :DD

    OdpowiedzUsuń
  28. no nie mogę, zeżarła oczy bałwanowi! dobre chociaż były? ubawiłaś mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Można się tego było spodziewać :D Bałwan wiedział co go czeka i po drodze popełnił samobójstwo przez dokonanie na sobie dekapitacji :D
    A nie zamroził Ci wody w wannie? Wygląda na chłodnego mężczyznę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaa, Twój komentarz jest tak samo dobry jak cały ten wpis :D

      Usuń
    2. hahahahahahiahiha - podzielam zdanie Agaty ;)
      Bosse nie dość że piękny to i mądry był z niego facet ach co ja zrobiłam =ach żałuję za me złości jednynie dla jego miłości :D

      Usuń
  30. Odpowiedzi
    1. Całościwo nieco mnie zawiódł bo nie był waniliowy a taki mi się wydawał...jednakże czekoladowe oczki w zadawalający sposób zrekompensowały moje kulinarne doznania :D

      Usuń
  31. Miło, że bałwanek był taki naturalny :D Odważna jesteś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy to głupotą nazywają ;) naturalnie pycha :)

      Usuń
  32. A tak w ogóle Esku pewnie wyjdzie żem upierdliwa, ale nie zapomniałaś o czymś ? :>
    Tak gdzieś o czymś sprzed miesiąca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo wdzięczna za informacje...wiesz już jak się sprawy mają..ze swojej strony stokrotne przeprosiny płyną światłowodem do Ciebie

      Usuń
  33. Ale cudo ^^ przypominają mi się lody na patyku z dzieciństwa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lody, lody na patyku...pamiętam były takie miały czekoladowe oczka i guziczki :D

      Usuń
  34. Od roku mam chrapkę na bałwanka, ale jkoś nie dane jest mu wpaść do mojej wanny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czai się pewno gdzieś na mrozie ten Twój :) na pewno prędzej czy później odważy hopsnąć do wanny :D

      Usuń
  35. hahahah zjadłbym go :D
    jest uroczy a zdjecia topielca mega :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęca do zjedzenia, prawda...widzicie - to normalne - całkiem normalne ;)
      hehe dzięki :D

      Usuń
  36. no nie wierze... kaganiec Ci kupię! żebyś nie jadła tych kosmetyków no! czekolada miała być na dupkę a nie do buzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dupce czekolada NA PEWNO nie jest potrzebna eheheh :D

      Usuń
  37. Jak tak mogłaś okaleczyć bałwana :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja,, tego...Lil..to ..on..tak chciał..no ...wiesz...tak ...jakoś...wyszło...;) dobry oczka dobre :D

      Usuń
  38. Zjedzenie tego kawałka czekolady z bałwanka było równie ryzykowne co zjedzenie takiego znalezionego na podłodze po odsunięciu kanapy ;) Ale się uśmiałam przy "hono do wanny,będą figle" ... ;p Nie wiem dlaczego dopiero dziś trafiłam na Twojego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaahahahhahaahahah no nie wiem, polemizowałabym - u mnie za kanapą znalazłabym cukierka w swetrze (z psa mojego) także nie odważyłabym się - a tu woda..czysto przeciez bo się umyło jakby co:D
      hahaaa :D

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger