1/24/2014

Zimowe perfumy

Jak już wielokrotnie mówiłam moje zapachy są ściśle sprzężone z daną porą roku... O jesiennym ulubieńcu pisałam tutaj: klik 

Skoro mamy zimę i trzaskający mróz - chciałabym przedstawić ukochaną gwiazdkę, która ociepla mi zimowe dni ...
Mowa o

Angel Therry Mugler 

Na iperfumy - czytamy: klik


Francuski projektant mody skomponował w roku 1992  zapach Angel.
Thierry Mugler Angel to woda perfumowana dla kobiet, które pragną czegoś ekskluzywnego i niezwykłego. Perfumy te oferują swoim właścicielkom wielkie hausty marzycielskiego piękna orientu. 

Delikatne maliny polane złotym akcentem miodu przechodzą w ton subtelnego jaśminu i orzeźwiającej bergamotki. Potem w parze idzie słodka wanilia ze zmysłową czekoladą, dołącza się bursztynowy karmel a to wszystko przyprawione jest odrobiną egzotycznej paczuli.
Z najdrobniejszymi szczegółami przemyślana kompozycja tworzy ponadczasową symfonię zapachu i uczuć. 

Design flakonu przypomina rozgwieżdżone nocne niebo w czasie ciepłych letnich wieczorów. Thierry Mugler Angel to anielska gwiazda, która olśni każdą kobietę. Zasmakuj do syta uczucia wieczności.






Kuszenie jakich pełno...
Ja mam do tych perfum ogromny emocjonalny ładunek...
Chyba dlatego tak lubię czuć je blisko, ponieważ kojarzą mi się z wyjątkową dla mnie osobą.
Zadziwiające jest, że właśnie zimową porą kocham je najbardziej..
Zresztą... nic dziwnego pachną miodem, karmelem i czekoladem - kto jak kto ale ja nie mogłam pozostać wobec nich obojętna..


To już mój trzeci flakon (50 ml - woda perfumowana)



Nuta głowy: aromatyczny miód, słodkie owoce.
Nuta serca: czekolada, karmel, jaśmin, róża.
Nuta bazy: wanilia, piżmo, paczula.


Kryształowo niebieska gwiazdka, może nie należy do najbardziej wygodnych na świecie ale za to jak się pięknie prezentuje...



Thierry Mugler to wyjątkowa postać. Tworzone przez niego kreacje wyróżnia bezkresna wyobraźnia i kult dążenia do magicznej, niezwykłej aury, tak innej od kiczowatych napompowanych div. Wycieczka w świat fantasy to tak naprawdę powrót w krainę dzieciństwa...tak mi się wydaje...Aromat karmelu, czekolady, miodu wywołuje nie tylko kulinarny ślinotok ale także funduję bezpieczne poczucie ciepła.


Bardzo ciekawie o Angel pisała Czarna Ines dodatkowo  pokazała inne kosmetyki z tej linii - klik
Wiele można powiedzieć o tym zapachu ale na pewno nie jest on obojętny. Dla niektórych jest zdecydowanie zbyt duszący, za słodki, ciężki.. Dla mnie jest kwintesencją kobiecości wciąż podszytej dzieckiem - dlatego ich kocham bezgranicznie i miłością wieczną..
Wystarczy maleńka odrobina tej perfumowanej wody a mogę sobie marzyć, marzyć o niebieskich migdałach, kryształach, bajce, śniegu i 40 rozbójnikach...ups.. chyba się zagopolowałam .. zresztą ...



Sam artysta mawiał ..."Strzeżcie się aniołów"


Znacie ten zapach? Kochasz czy nienawidzisz?
Jakie są Wasze ulubione zimowe zapachy?
Jeszcze jedno pytanie - czy uważacie że perfumy dostępne w polce różnią się jakościowo od tych kupionych za granicą? Bo ja tak - jestem tego pewna - wcześniejszy flakon kupiony w polskiej sephorze był sikaczem w porównaniu od tego - którego kupiłam w zwykłej drogeri w Londynie - nie pamiętam jakiej ale coś a la rossmann - jakie jest Wasze zdanie na ten temat? 


76 komentarzy:

  1. ooo! pójdę powąchać. akurat szukam jakiegoś nowego zapachu :) dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem czy Ci się spodobają czy powiesz fuj ;)

      Usuń
  2. perfumy to trudny obiekt... niejednokrotnie ten sam składnik w innych mieszankach staje sie nie doz niezniesienia, to co na kims pachnie ultramagicznie na mnie jest zlepkiem byle jakich woni :) zapach kreujemy tez trochę same, poprzez temperaturę ciała i emocji jakie a Nas krążą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście - ubolewam strasznie że Womanity - tego samego autora - śmierdzi na mojej skórze jak zepsuta ryba :D

      Usuń
    2. ech,Womanity w ogóle mi się nie podoba. ani trochę, ani troszeńkę

      Usuń
    3. Mnie Womanity przypomina kiszone ogórasy :D

      Usuń
    4. Hehehhee ogórasy...coś w tym jest ...koleżance "pachną" jak przetrawiony alkohol ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. czyli jak jak u mnie wierność od pierwszego węchu ;)

      Usuń
  4. Jak pachnią karmelem to muszę je poznać, ostatnio mam słabość do takich słodkości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powąchaj a jak się spodobają koniecznie weź próbeczkę i eksperymentów na własnej skórze..jeśli reakacja się rozwinie po naszej myśli - będziesz wniebowzięta ;)

      Usuń
  5. Brzmią wyjątkowo apetycznie, lecz tak czytając mogę sobie pisać same cudności o nich, a wąchając w rzeczywistości moje odczucia byłyby zupełnie inne. Co do perfum nie mam żadnego klucza upodobnań, musi mieć w sobie to 'coś' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak.. zgadzam się z Tobą - co niezdefiniowalne "coś" tak naprawdę świadczy o tym, czy będzie magia - czy nie ;)

      Usuń
  6. Nie miałam pojęcia, że ten zapach jest taki słodki :) Ale butelka mi się od dawna podoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słodki, słodziutki :) niektórzy mówią że tak słodki, że mógłby doprowadzić do wymiotów całe przedszkole...subiektywna sprawa - ja go ubóstwiam ;) choć latem np nie używam :)
      Mnie też urzeka ta gwiazda :)

      Usuń
  7. Ja jakoś nie przepadam za tym zapachem, używała go starsza pani, u której 2 lata mieszkałam na stancji na studiach ;P W połączeniu z dymem papierosowym, który zawsze ją spowijał, nie była to miła dla nosa mieszanka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się że zapach był obrzydliwy - dym papierosowy - fuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuj

      Usuń
    2. Wiesz, ja jestem odporna, ale kobieta paliła półtorej paczki dziennie, prawie nie wychodząc z domu, a to już lekka przesada była :/

      Usuń
    3. Bleah - na dym papierosowy jestem wyjątkowo mało odporna ;)

      Usuń
  8. Ostatnio zakupiłam przed świętami zestaw w pudełku stylizowanym na książkę. Pięknie to wszystko wyglądało. Lubie te [
    perfumy, są bardzo wyjątkowe. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach widziałam te zestawy, boskie :) przepięknie się prezentowały

      Usuń
    2. Ja praktycznie dokonałam zakupu i już wychodziłam z paragonem, kiedy pani konsultantka zapytała, czy nie potrzebuję jakiego zestawu, bo są w promocyjnych cenach. Wiedziała, kogo naciąga, bo ja na zapachy jestem bardzo podatna. A Angel chodził za mną od dłuższego czasu, to się wróciłam i dokupiłam zestaw. Nie żałuję i cieszę się z Aniołka. :-)

      Usuń
    3. Heheh - One mają jakiś szósty zmysł :)) super!

      Usuń
  9. to moje największe perfumowe marzenie ;) kocham ten zapach odkąd wpadła w moje ręce próbka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Życzę Ci żeby spełniło się jak najszybciej i gwiazdka była Twoja :)

      Usuń
  10. niuchałam. nie mogę się do tego zapachu przekonać, ale zapachy to bardzo indywidualna sprawa :) ja zimą kocham gorgeous gardenia gucciego i chanel mademoiselle. ten ostatni zapach jest megasłodki. dla mnie piękny, ale znam osoby, które go nienawidzą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja nie znoszę Mademoiselle - okropnie - dla mnie / a raczej na mnie pachnie strasznie dusząco, ubijająco wręcz...z gucciego mam i lubię guilty :)

      Usuń
    2. jeśli kiedykolwiek uda się nam spotkać, nie spryskam się mademoiselle ;)

      Usuń
  11. AAAww uwielbiam perfumowe motki :) Angel to jest taki jest zapach, którego nie można pomylić z niczym innym :) Moje pierwsze spotkanie z nim było tragiczne - pachniał okropnie, wyczuwałam w nim tą specyficzną "trupią nutką" o której kilka osób wspominało. Nawet się ganiałyśmy z siostrą po domu psikając próbką "śmierdziucha" za karę (??) - bo trzeba przyznać, że trwały jest pieruńsko.

    Póżniej parę razy wracałam do tej próki i z czasem doceniłam zapach, sama chyba bym nie nosiła, może to kwestia mojej skóry, ale używa go moja koleżanka i na niej pachnie obłędnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - Angel jest bardzo rozpoznawalny - oczywiście nie mówmy tu o ruskich podróbkach bo to barbarzyństwo prawdziwe ;)
      Trwały jest ooooj tak nawet po praniu przebija ;)
      Wiem jak to jest - u mnie podobna sprawa ma się z womanity właśnie i z chloe - u koleżanki ślicznie pachnie u mnie ...eeeee niee :)

      Usuń
  12. Wiele osób zachwalało ten zapach i dziwiłam się co jest w nim takiego super, aż w końcu powąchałam go w Douglasie i odpadłam :P też jestem już jego fanką i jak tylko się dorobię, to będzie mój! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja reakcja była bardzo podobna:) życzę aby jak najszybciej gwiazdka była Twoja :)

      Usuń
  13. No popatrz, a ja cały czas myślałam, że on jest orzeźwiający :D Zawsze podobał mi się jego flakon, ale nigdy nie miałam okazji go powąchać - pora to nadrobić, bo zapowiada się naprawdę interesująco! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie - orzeźwiający nie jest - to pewne :) - spróbuj, może Cię oczarować :) albo ...totalnie rozczarować:)

      Usuń
  14. O wow, to są jedne z tych perfum, które jak pisze Aswertyna, na każdym pachną inaczej. Ty w tym czujesz słodycz a dla mnie były ostre i piżmowe i przyprawiały mnie o ból głowy. Chyba nawet na Fb je porównywałam do zapachu starego kościoła zimą XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaa zapach starego kościoła zimą :) --> low :)
      Dokładnie - nie ma bardziej subiektywnego odczuwania jak zapach :)

      Usuń
  15. Ja nie przepadam za tym zapachem natomiast lubie Innocent i Aliena. Meski A Men kojarzy mi sie z Dolfem.

    Ja nie rozgraniczam perfum na pory roku. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie akurat Innocent i Alien nie czaruje :)
      Męski A Men jest też piękny :)
      U mnie jest bardzo ścisły podział :)

      Usuń
  16. Koniecznie musze sprawdzić ten zapach. Ale opakowanie jest przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są też inne warianty ale gwiazda jest najpiękniejsza :)

      Usuń
  17. Wiele osób pisze o ńich ze są pęknie ja ich niestety nie wachalam jeszcze cóż może będzie mi dane i może tez sie na nie skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie trzeba sprawdzić samemu i brać próbkę bo na ciele zachowuje się zupełnie inaczej ( ja zanotowałam że na dodatek inaczej pachnie w zależności od temperatury na dworze)

      Usuń
  18. Ciekawe, jak pachną na żywo muszę wywąchać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak tylko bede miala okazje to powacham :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam taką gwiazdkę :) Używam jej na tzw. większe wyjścia, wieczorami. Cudny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Dokładnie prawdziwa gwiazda z tego Anioła ;)

      Usuń
  21. Kocham te perfumy i ich rozne warianty :-D :-D sa tak dlugotrwale, ze flakon mi starcza na dwa lata prawie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - dłuwieczność to ich wielka zaleta - mój ma chyba z czwarty rok i nic nie stracił ze swej mocy :)

      Usuń
  22. Patrząc na flakon wyobrażałam sobie zupełnie odmienny zapach, bardziej świeży i zielony ;) Dla mnie każda perfuma to skojarzenie z miejscem, osobą, wydarzeniem. W zależności od nastroju używam różnych zapachów i często coś, co początkowo zupełnie mi się nie podobało, zaczyna pachnieć wyjątkowo ze względu na wspomnienia z tym związane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego że wytaplałam go w śniegu?
      Podobnie odczuwam perfumy...dlatego są tak mocno subiektywne:)

      Usuń
  23. Mam miniaturke tych perfum i sa jak dla mnie bardzo mocne, tzn na wieczor super ale na codzien klapa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mocne są bez dwóch zdań :) Jednak ja lubię je także w zimowy dzionek :) tylko w wersji mini - mini :)

      Usuń
  24. Muszę go w końcu powąchać, bo to może być zapach dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Powąchaj i weź próbeczkę :) ciekawa jestem czy będzie Ci się podobał :)

      Usuń
  25. Kocham, wręcz ubóstwiam te perfumy. Angel, to mój zimowy kochanek, który obłędnie otula mnie swoim nieziemskim zapachem ... Z 100 ml butelki została mnie jeszcze i na szczęście połowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt zimą pachnie obłędnie, ale raz spryskałam się nim w maju i mnie odrzuciło :)

      Usuń
    2. Pięknie powiedziane:)
      Czyli coś w tym jest, że zimową porą "smakuje" najbardziej :)
      Ja też kiedyś popsikałam się na wiosnę i skończyło się potężnym bólem głowy ...i koniecznością natychmiastowego prysznica :)

      Usuń
    3. Angel spryskany wiosną już nie jest takim aniołkiem... :)

      Usuń
    4. Doookładnie tak ...aniołek diabłem podszyty :D

      Usuń
  26. Moja "K" uwielbia te perfumy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. nie znam ich, ale jeśli miałabym ocenić je na podstawie flakonu to- są piękne, tajemnicze, i nadają się dla nindży;)
    ja ciagle katuję loverdose z diesla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei nie znam Diesla nic zupełnie nic ;)
      Hahhaa fakt! dodatkowy bonus - w razie co można użyć jako broni ala nindża :D

      Usuń
  28. Ja lubię mocne, ciężkie zapachy ale ten dla mnie jest taki... tępy. Nie wiem czy tak to mogę nazwać ;-)
    Do Thierrego i jego zapachów przymierzałam się już kilka razy i zawsze jest coś co mnie jednak do nich zniechęca jak wypróbuję je na sobie. Od lat zakochana jestem w Givenchy i kazdy ich zapach trafia w mój gust. Widać tak to już jest ze każda firma kieruje się jakąś tam podstawową kompozycją dodając do niej jakieś zmiany.
    Givenchy i Evasion Coty wyczuję na kilometr ;-) A co do porównania. Faktycznie jest różnica w "mocy" . Czasami moja siostra przywozi mi perfumy z niemieckiej bezcłówki i mam wrażenie ze są bardziej intensywne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem: )
      Możliwe że tak jest chociaż Lancome na przykład ma zupełnie różne zapachy ..
      ale już Guerlain wyróżnia charakterystyczny zapach pięknego pudru (uwielbiam)
      Givenchy jest taki ..hmm powiedziałabym pulsujący - u mnie bardzo zmienny - nie pamietam już co miałam od nich ale bardzo to lubiłam :)
      Też bardzo mocno czuję różnicę ;)

      Usuń
  29. Ach, klasyka!
    Bardzo lubię ten zapach.
    Niestety, flakon zupełnie mi się nie podoba, zbyt przekombinowany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Mnie tatalnie zaczarowuje - niemniej żałuję że nie stoi na półce tylko leży leniwiec;)

      Usuń
  30. nie znam :( źle mi z tym
    jak wchodze do perfumerii do głupieję i nic mi się nie podoba, a tak bym chciała znalexć zapach dla siebie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sukcesywnie trzeba brać po jednej próbeczce - kazać żeby zrobili odlewkę :) kazać - bo często kręcą nosem - niech się cmokną - muszą dać i już :)

      Usuń
  31. Nie znam zapachu, ale muszę przyznać, że ma bardzo efektowny flakon :)

    OdpowiedzUsuń
  32. niestety nie znam, ale flakonik wygląda szałowo :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger